Pomysł nie głupi, tylko jak chcesz zrobić to coś jak byś chciał wypalać? Zresztą według mnie jakbyś to "zamoczył" w plastiku, to by było brzydki, coś jakbyś chciał dłubać w czekoladzie, która leżała na słońcu. Lepiej to dać do złotnika, to on podobno dłubie w materiałach, ale czy za plastik by się wziął? Trza by spytać.
Potem by było szlifowanie, a jak szlifowanie w plastiku to i malowanie od razu.
Pozdrawiam.