Cóż, czego spodziewac się po ML? Ja sobie darowałem i wolałem kupic u Praszki, gdzie:
1. Jakość jest ta sama jeśli nie lepsza.
2. Ceny są normalne a nie z kosmosu.
Nie powiem, kiedyś ML stało jakościowo lepiej. Wczoraj dopiero oddałem plecak do kaletnika w celu wymiany całego suwaka - włącznie z taśmą. I takie ślady jak Ty masz Wacol to u mnie na plecaku pojawi się dość niedawno i to tylko na starych, polipropylenowych taśmach. Po którymś już praniu, przetrwaniu 2 półmaratonów Komandosa, 2 zmian w Astanie i ogólnego ciorania go ponad jego możliwości (noszenie po 25-30kg). Plecak z 2009 roku. Teraz bałbym się kupić od nich plecak i coś takiego znowu z nim zrobić, bo coś mi mówi, że szelki urwałyby się lub coś by się popruło.