Stolar
Użytkownik-
Posts
789 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Stolar
-
[Oficjalny]M47 [DE] / SW M3000 [CG] / Stinger S32P [Crosman]
Stolar replied to Bizoo's topic in Opisy i informacje
Masz racje. To jest już wariant „tylko masterkey” bo bez tej końcówki nawet chwyt pistoletowy było by chyba ciężko zamontować. W sprawie pina to dokładnie coś takiego miąłem na myśli. Ludzie w końcu masowo gubią piny i dorabiają je ze śrub hmmm M6. Zawleczka to już w ogóle bajer i estetyka – ja myślałem o topornej nakrętce :P Pozdrawiam! -
W skrócie: Magazynek: Gdy wystrzelasz wszystkie kulki z pierwszej komory naciskasz przycisk na spodzie i „włączasz” drugą komorę – teraz to z niej są podawane kulki. Przycisk należy wcisnąć dopiero po zużyciu pierwszej komory, w przeciwnym razie kulki mogą się blokować Konserwacja: Od czasu do czasu piknąć olejkiem silikonowym do cylindra przez gniazdo magazynka i do lufy(potem przetrzeć ja wyciorem uważajać na gumkę hop-up) Mnóstwo interesujących cię informacji znajdziesz na forum – użyj wyszukiwarki. Jest też poradnik na temat konserwacji replik sprężynowych i czyszczenia lufy. Pozdrawiam!
-
[Oficjalny]M47 [DE] / SW M3000 [CG] / Stinger S32P [Crosman]
Stolar replied to Bizoo's topic in Opisy i informacje
Siemka Witia :D Fajna ładownica a pomysł z masterkeyem naprawdę zacny :D Odnośnie Twoich obaw o lufkę: może taki patencik(przykręcany w miejscu po bocznych RISach i przechodzący przez przedniego pina) częściowo ja odciąży i usztywni całość? Pozdrawiam! P.S. Jakim cudem takie wielkie fotki wstawiłeś 8O -
[Oficjalny]M47 [DE] / SW M3000 [CG] / Stinger S32P [Crosman]
Stolar replied to Bizoo's topic in Opisy i informacje
Podobnie jak w innych sprężynach – z resztą jakie to ma znaczenie?. Jest nieco głośniejszy od MP5A3 TM ale mniej słychać „granie” sprężyny. Ogólnie dźwięk przypomina mi bardziej sprężynowego AK z bazaru niż „czyste” flooop np. P226 czy DE UHC. Pozdrawiam! -
Przesłać fotkę do budowy ołtarzyka? :wink: Nie przypominaj mi – od ponad miesiąca nie mam TVN Turbo :cry: A teraz wracamy do tematu :P : Cieszę się, że są osoby, którym przeróbka się podoba i dziękuje za słowa uznania. Od początku wiedziałem, że będzie też dużo głosów „na nie” i o gustach nie zamierzam dyskutować – cały projekt był swojego rodzaju reanimacją wysłużonego guna więc wyznacznikiem sukcesu będzie jego test w boju a nie wygląd. Tego typu konstrukcje też rozważałem(bushmaster robi cos podobnego) ale jednak mniej mi się podoba. Hmmm będę musiał poszukać bo faktycznie ciekawe. Tektura ma jednak tą zaletę(może ten plastik też? Nie znam tego materiału), że można ja łatwo zaginać i przykładowo u mnie wszystkie ścianki boczne to jeden „płat” – z plastiku trzeba by chyba wyciąć każdy prostokąt osobno i posklejać pod odpowiednim kątem. Plastiku nie trzeba by z kolei laminować - jak widać coś za coś. Wagowo peacekeaper wypada imho lepiej od XM. Co prawda usunięta została kolba z ciężką rurą ale poza tym większość masy tego plastikowego modelu(czyli GB) została bez zmian. Efekt: całość jest lżejsza a duuuużo mniejsza. Odnośnie wyważenia: środek ciężkości jest przesunięty do tyłu na chwyt pistoletowy jednak przy niewielkich wymiarach i masie w niczym to nie przeszkadza. Z resztą jak to Procent trafnie określił jest to „zabawka rzeźnicka” :twisted: więc dopóki lufa nie ciąży to wyważenie jest imho na drugim planie. Rączka RIS jest dla mnie bardzo wygodna(mam małe dłonie) ale nic nie stoi na przeszkodzie by przesunąć ją na sam skraj chwytu(bo przecież mamy szynę). I co mam napisać „ weźmiemy za to odpowiedizalnosć” :lol: Gorąco zachęcam – daje dużo radochy :D Sam chwyt jako taki jest za mały i zbyt toporny(głównie dzięki ceownikowi) żeby mógł odpaść. Jednocześnie całość lekko pracuje(i skrzypi :( ale to chyba wina body - przyzwyczaiłem się :) ). Natomiast jeśli pytasz o rączkę RIS to nie wykluczone ze przy jakimś dynamicznym manewrze zostanie ona wyrwana razem z szyną(trzyma się tylko na 2 śrubach) lub co gorsza z dolną ścianką chwytu(najczarniejszy scenariusz). Specjalnie się tym nie przejmuje i nie martwię na zapas -w razie czego będę kleił wzmacniał itd. :D Skoro już mowa o pochodzeniu tego typu mikrusów: Ja skupiłem się na estetyce i maksymalnym skróceniu. Nie przejmowałem się brakiem ostrego odpowiednika. Jak widać uciąłem rurę z tyłu body(bo mi się nie podobała :P ) więc „straciłem” miejsce na sprężynę zamka*. Z kolei chwyt jest chyba za krótki by zmieścić w nim system gazowy jak w LR*. Bulva podpowiadał mi patent z zamkiem swobodnym. Nie wiem może wy pomożecie dorobić do tego jakaś sensowną teorie :F Pozdrawiam! * jak cos pokręciłem to sory
-
Tranzystor FET w obwodzie AEG
Stolar replied to buba's topic in Okablowanie i układy elektroniczne (MOSFET)
Wmontowałeś układ do M249? Tam kostka stykowa jest nieco inna(dzisiaj w recce wyczytałem :F więc nie bijcie jak cos nie tak :wink: ) – może stockowo ma na tyle niski opór że faktycznie z FET’em nie widać różnicy? Pozdrawiam! -
Możesz też spiknąć silikonu albo wręcz jakiegoś „penetratora” typu WD-40 – gówniana kulka na pewno idealnie nie przylega więc smar dostanie się miedzy nią a lufę i ułatwi całą operacje :F Pozdrawiam!
-
Pomysł: Mój stary XM177E2 Marui miał pęknięte body w miejscu mocowania kolby(fot. 1). Pękł także gearbox a dokładniej wyłamana została jego tylnia ścianka(fot. 2 i 3). Gdy po drugim już klejeniu kontuzja znów się odnowiła zdecydowałem, że czas na gruntowną przebudowę. XM miał zostać zwartym rozpylaczem do CQB, w którym z założenie nie miało już się co łamać. W google wyszukałem trochę fotek „ultra krótkich” M’ek, powycinałem, połączyłem i tak w photoshopie zrodził się ogólny projekt. Zakupy: Na wszystkie części starałem się wydać jak najmniej oraz wykorzystywać dostępne w domu materiały. XM miał w końcu zostać tylko bronią awaryjną/dodatkową. Większość potrzebnych rzeczy kupiłem w castoramie(wiele dostępnych na sztuki lub wagę): - dwuskładnikowy klej epoksydowy: „UHU plus 300 kg” - Poliestrowy zestaw naprawczy „Dragon” - „Cyjanopan ME Chemistik” - „Pattex Super FIX” - farba w sprayu „Champion” czarny mat - klej wikolowy „Megastik” - ceownik aluminiowy 1 m - śruby oczkowe M6x30 „HSI” - czarna zaślepka M6 do śrub - rurka PCV 16mm do układania kabli 2 m dodatkowo potrzebne będą: - listewki - gruba 2mm tektura - śruby imbusowe M4 - wtyczka męska chinch - wtyczka żeńska(gniazdo) chinch - przewód 2 żyłowy 1,5 m - pozostałe drobiazgi: o-ring, śruba M5, długopis, blaszki itp. Naprawa: Pierwszym etapem prac była oczywiście naprawa uszkodzonych elementów. Na szczęście tylnia ścianka gearboxa opiera się bezpośrednio o body. Dlatego mocne łączenie czy też wzmacnianie obejmami itp. nie było konieczne – naprężenia są przenoszone bezpośrednio na body, więc na tym elemencie się skupiłem. Wyłamane fragmenty gearboxa wkleiłem tylko po to aby umożliwić złożenie wszystkich jego wnętrzności. Użyłem kleju epoksydowego UHU. Dodatkowo miedzy sprężynę a prowadnicę włożyłem cieniutką podkładkę częściowo odciążającą uszkodzony element. Naprawę pękniętego body zacząłem od usunięcia starej maty i kleju oraz oczyszczenia i zmatowienia powierzchni(fot. 4, 5 i 6). Następnie skleiłem elementy na krawędziach styku Cyjanopanem ME do połączeń sztywnych. Dzięki temu klejone elementy nie będą się rozchodzić podczas powolnego wiązania żywicy. Krok ten należy wykonać bardzo dokładnie a w razie złego ułożenia części względem siebie szybko je oderwać i spróbować ponownie. Następnie przyciąłem odpowiednie paski maty szklanej i przygotowałem spoinę. Zdecydowałem się na klej epoksydowy UHU ponieważ jest on gęstszy i bardziej lepki niż żywica poliestrowa przy zachowaniu podobnej jeśli nie lepszej wytrzymałości. Po nałożeniu warstwy kleju docisnąłem do niej matę szklana. Wygodnie robić to palcami w gumowych rękawiczkach pomagając sobie wykałaczką. Dodatkowo do środka body wsunąłem elastyczny patyczek, który na czas schnięcia dociskał całość. Po około 2 h, gdy mata dobrze się trzyma nakładamy drugą warstwę kleju dokładnie ją wcierając(fot. 7). Po całkowitym wyschnięciu(najlepiej zostawić na noc) przystępujemy do ostatniego etapu – żmudnego szlifowania i dopasowywania gearboxa. Nie należy robić tego równo na całej powierzchni. Tylko w kilku miejscach będzie za wąsko – w pozostałych im więcej maty i kleju się zmieści tym lepiej. Kolba: Rurę, na której osadzona jest kolba uciąłem jeszcze przed klejeniem(fot. 8 ). Zostawiłem 3mm na zaślepkę kończącą body i odrobinę zapasu – wiedziałem, że od razu nie wyjdzie równo i konieczna będzie korekta pilnikiem. Kulistym kamieniem szlifierskim podszlifowałem wewnętrzne krawędzie rury aby wpasować śrubę M5 i gotowe. Zaślepkę przykleiłem Cyjanopanem a od wewnątrz UHU. Na tak małej powierzchni nie było sens docinać paków maty. Posiekałem ja tylko nożyczkami na drobne skrawki i dodałem do kleju jako wypełniacza Budowa „flat-topa”: Rączkę transportową podobnie jak żerdź kolby uciąłem piłką do metalu zostawiając spory zapas na wyrównanie. Przód musi zostać zeszlifowany na płasko. Z tyłu zostawiamy kilka milimetrów pozostałości po rączce tak, aby później była ona na jednym poziomie z „szyną”(fot. 11). Głównym elementem mocującym przedni chwyt i usztywniający całość jest aluminiowy ceownik długości 27 cm. Wykorzystany profil ma 20 mm szerokości 10 mm wysokości i ścianki grubości 1,5 mm. Wymaga on kilku modyfikacji: wycięcia na dźwignie przeładowywania(fot. 11) oraz na wybrzuszenie ponad klapką wyrzutnika łusek(fot. 12). Jest to jeden z najtrudniejszych etapów budowy i wymaga stworzenia improwizowanej „piły stołowej”. Potrzebne będzie biurko z dodatkowym wysuwanym blatem(takim jak pod klawiaturę), do którego przykręcamy imadło. Mocujemy w nim wiertarkę i gotowe. Prowadnice blatu mają zwykle trochę luzu, który teraz wykorzystamy: podnosimy kolanem blat(a więc i wiertarkę) i podsuwamy ceownik pod tarczę tnącą mniej więcej w 1/4 odległości od krawędzi(fot. 9). Włączamy wiertarkę i powoli opuszczamy tarczę by przecięła ściankę profilu. Następnie przesuwamy ceownikiem w lewo i prawo(wiertarka pozostaje nieruchoma w imadle) aż uzyskamy prostą linie ciecia(fot. 10). Dla ułatwienia do blatu możemy przykleić taśmą 2 stroną kawałek listewki/linijkę - posłuży jako prowadnica, po której będziemy suwać ceownik. Na koniec wyrównujemy całość pilnikiem i papierem ściernym. Profil wymaga jeszcze wyszlifowania wewnętrznych krawędzi papierem ściernym – jest on o kilka dziesiątych milimetra za wąski i wchodzi na body zbyt ciasno. Gdy element wreszcie pasuje możemy rozplanować układ śrub. Pamiętajmy, że górna krawędź ceownika ma 1,5 mm, potem mamy minimalna przerwę miedzy body(bo ciężko będzie dopasować części tak by przylegały idealnie) dalej około 1,5 mm grubości body i dopiero możemy wiercić. Łącznie daje nam to około 4-5 mm od górnej krawędzi wiec wygodnie i estetycznie jest zacząć dokładnie po środku na 5 mm. Ja niestety zacząłem o jakiś milimetr za wysoko, przez co kilka śrub jest na granicy body(szczęśliwie udało się je nagwintować). Dlatego radzę do całej operacji bardzo się przyłożyć a jeśli obawiamy się, że coś pójdzie nie tak to zacznijmy wiercenie na 6 mm. Wszystkie czynności wykonujemy z profilem założonym na body(oszczędzi nam to problemów z nieodpowiadającymi sobie otworami itp.). Linie pomocnicze wygodnie rysować cienkopisem do płyt CD(nie rozmywa się on tak jak te do papieru). Gdy są już naniesione precyzyjnie zaznaczamy miejsca na śruby punktakiem i wstępnie przewiercamy na wolnych obrotach cienkim wiertłem np. 2. Rozmiar kolejnego wiertła jest już ściśle związany z rozmiarem śruby(w moim przypadku M4): 4 * 0,8 = 3,2. Po przewierceniu przystępujemy do nagwintowania otworów zaczynając od gwintownika najbardziej „gładkiego”, na „najostrzejszym” kończąc(kolejno: z 1 kreską, 2 kreskami i bez kreski). Cały czas musimy pilnować by gwintownik wkręcał się w otwór pod kątem prostym w przeciwnym razie śruba będzie krzywo. Co kilka obrotów wykręcamy przyrząd żeby usunąć powstały wiór i kontynuujemy prace. Po kilku pierwszych otworach dojdziemy do wprawy i dalej pójdzie już gładko. Dwie śruby z tyłu body nie mogą być dłuższe niż 4 mm, bo będą zahaczać o dźwignie przeładowywania uniemożliwiając jej ruch. Lufa: Do montażu lufy postanowiłem wykorzystać oryginalne części. Wobec tego musiałem tylko wykonać kopię oryginalnej lufy zewnętrznej o wymaganej długości. Idealnym materiałem okazała się rurka PCV do montażu różnego rodzaju przewodów o średnicy zewnętrznej 16 mm. Wydaje się ona niezbyt wytrzymała jednak przy długości 11 cm zachowuje wystarczającą sztywność a jednocześnie jest łatwa w obróbce i tania. Konieczne było wykonanie 2 nacięć – wchodzą w nie występy montażu lufy i zapobiegają jej obracaniu. Przy mocowaniu do body wykorzystamy oryginalne wkręty – wystarczy wywiercić otwory o odpowiedniej średnicy. Z kolei u wylotu lufy mamy śruby. Dlatego polecam otwory nagwintować zamiast wkręcać „na wcisk”. Da nam to możliwość zaciskania lufy zewnętrznej na lufie wewnętrznej bez zbytniego wyrabiania się otworów. Nie byłem do końca zdecydowany na konkretny tłumik płomienia. Wykorzystałem fragment długopisu, którego gwint był bardzo bliski metrycznemu M12(dało się założyć nakrętkę). Zdaje sobie sprawę że nie jest to rozwiązanie zbyt trwałe. Daje ono jednak możliwość poeksperymentowania z różnymi tłumikami by ostatecznie przykleić wybrany na stałe(fot. 13). Lufę wewnętrzną skróciłem nie wyjmując jej z komory hop-up(fot. 14). Standardowo już zrobiłem to piłka do metalu zostawiając 2 mm zapasu na późniejsze wyrównanie drobnym pilnikiem(fot. 15). Gdy końcówka jest w miarę równa wykręcamy lufę z imadła, rozkładamy papier ścierny 240 na płaskiej twardej powierzchni i trzymając lufę prostopadle do niej „jeździmy” po papierze okrężnymi ruchami. Teraz musimy ładnie zakończyć wewnętrzna krawędź lufy – koronę. Wkręcamy wiertarkę z kulistym kamieniem szlifierskim w imadło i włączamy wysokie obroty – mammy prowizoryczną tokarkę. Trzymając lufę w jednej osi z wiertarką delikatnie ją dociskamy. Tak naprawdę musimy tylko minimalnie z fazować zakończenie. Jeśli będziemy chcieli szlifować zbyt głęboko możemy mieć trudności z odpowiednim trzymaniem lufy, kamień będzie się blokował a w efekcie zakończeni będzie poszarpane. Radzę poćwiczyć najpierw na drugim fragmencie lufy – optymalne jest wręcz muskanie lufy, czego efekty widać na zdjęciu(fot. 16). Następnie zapałką przejeżdżamy dookoła zakończenia lufy - pomoże to zebrać ewentualne zadziory jednak drewno nie zarysuje powierzchni. Na koniec szlifujemy zakończenie lufy papierem 1000 oraz ostatecznie wygładzamy fazkę papierem zwiniętym w stożek(dosłownie kilka przetarć). Następnie wydmuchujemy pył z lufy, przepłukujemy ją woda i czyścimy wyciorem nasączonym olejkiem silikonowym. Koniec części 1 [ Dodano: Pią 10 Lut, 2006 ] Część 2 Chwyt przedni: Zdecydowałem się na chwyt o prostym geometrycznym kształcie(8 bok) przypominającym nieco szyny S.I.R. Zacząłem od wykonania prostego modelu z papieru, na którym testowałem różne warianty. Później, gdy znałem już wymiary boków zrobiłem prototyp z cienkiej tektury i ostatecznie zatwierdziłem projekt. Musiałem teraz wykonać wszystkie elementy(ściany, front i tył) z grubej 2 mm tektury(fot. 17). Proste linie wycinałem przy linijce nożem do tapet a półokrągłe dziurkując gęsto tekturę cyrklem na całej długości i wygładzając papierem ściernym(fot. 18). Jeśli przednia ściankę wklejamy „do środka” bocznych musimy wziąć odpowiednią poprawkę na grubość tektury. Wszystkie zagięcia dość mocno nacinamy do 1/3, 1/2 grubości. Kładziemy element na krawędzi stołu, do wystającej części przykładamy linijkę i równomiernie rozkładając silę na całej długości zaginamy. Jeśli widzimy, że tektura zaczyna się rozwarstwiać lub marszczyć to znak ze nacięcie było zbyt płytkie. Czasem pomaga też lekkie posmarowanie tektury pędzelkiem z wodą. Jeśli przypadkiem przetniemy materiał na wylot konieczne będzie jego załatanie od wewnątrz paskiem cieńszej(a więc i łatwiej gnącej) tektury(fot. 21). Czasami przy ostrych zagięciach takie wzmocnienie jest nawet wskazane. Mój chwyt wyszedł lekko przekrzywiony(przez nie idealnie symetryczne nacięcia), dlatego ułożyłem go prawidłowo i wkręciłem w imadło(fot. 19). Rozmiękczyłem zagięcia wodą i zostawi do wyschnięcia w prawidłowej pozycji. Wykonałem też proste wzmocnienie uodparniające chwyt na zgniecenie w poziomie(fot. 20). Wszystkie elementy skleiłem wikolem zostawiając spory jego nadmiar – w czasie schnięcia zmniejsza on swoja objętość i staje się twardy więc na pewno nie zaszkodzi. Aby zapewnić śrubom trzymającym szyny R.I.S. lepsze oparcie wstawiłem do środka metalowe nakrętki i zalałem je klejem(fot. 22). Nasz ceownik ma wewnątrz 17 mm szerokości, tektura 2 mm *2= 4 mm, co ostatecznie daje nam 13 mm – takiej szerokości listewkę musimy wkleić między górne „szczęki” chwytu, aby całość ciasno wchodziła w profil, ale nadal miała możliwość przesuwania się. Tu również nie obejdzie się bez częstego podszlifowywania i dopasowywania. Ponieważ „pierścienie montażowe” w body XM’a są okrągłe musimy w górnej części nadać im nieco bardziej skośny kształt(fot. 23). Element ten nie będzie widoczny, więc możemy nie przejmować się estetyką. Laminowanie: Czynność tą należy wykonywać w dobrze wentylowanym pomieszczeniu w gumowych rękawiczkach. W płaskim naczyniu(np. nakrętce od słoika) przygotowujemy porcje żywicy poliestrowej. Dodajemy do niej 3% utwardzacza(tyle zaleca producent, ja dodaje go więcej dla szybszego wiązania około 5-10%) i dokładnie mieszamy. Substancje nakładamy na chwyt pędzelkiem. Każda warstwa powinna być jak najcieńsza i równo rozprowadzona. Jeśli żywica staje się galaretowata przerwij malowanie, w przeciwnym razie pozostawi ona grudki, zacieki i zniszczy całą pracę. Dlatego przygotowujmy małe porcje i nakładajmy je stosunkowo szybko(max 10 min). Polecam rozłożyć sobie prace na 2-3 etapy(np. przód, tył i dno a za drugim razem boki) a końcówką żywicy malować zawsze wnętrze – tam możemy pozwolić sobie na niechlujstwo i zacieki a im grubsza warstwa tym lepiej(fot. 24). Po około 20-30 min żywica powinna być twarda. Nie da się jeszcze szlifować(nadal jest kleista i „zapycha” papier ścierny). Jeśli powierzchnia jest wystarczająco równa możemy zacząć nakładać 2 warstwę. Uważam, że więcej niż 3 nie są potrzebne – ja zadowalający efekt uzyskałem przy 2 warstwach. Następnie szpachlówka modelarską lub po prostu Pattexem uzupełniamy drobne ubytki i szczeliny na zagięciach chwytu. By zapobiec wykruszaniu spoiny malujemy ja jeszcze raz cienka warstwą żywicy. Całość szlifujemy papierem ściernym zaczynając od 100 na 240(lub drobniejszym wedle uznania) kończąc(fot. 25). Tak wykończony chwyt ma drobną, moim zdaniem ciekawą, fakturę. Możemy się jej pozbyć nakładając na powierzchnie żywiczną szpachle samochodową – algorytm postępowania jest identyczny: mieszamy składniki, nakładamy i szlifujemy. Podobnie jak w body w chwycie również wiercimy i gwintujemy otwory na śruby do przykręcenia górnego ceownika – u mnie są o jakiś 1 mm za wysoko, ale trzymają(fot. 25). Dodatkowo zamontowałem 3 szyny R.I.S. Dwie boczne to plastikowe elementy z shotguna M3000 CG/DE natomiast dolna to przycięta metalowa szyna od G36. Elektryka: XM standardowo posiada baterię w przednich okładzinach lufy. Ponieważ mój maluch nie miał już ani kolby ani dużego chwytu to zostały 3 możliwości: ukrycie baterii w dodatkowym magazynku(tzw. Ready Mag), puszka imitująca laser oraz bateria na kablu wszytym w pas nośny. Ze względu na koszty i wymiary postawiłem na 3 rozwiązanie. Konieczne było przełożenie przewodów w gearboxie do konfiguracji jak w modelach z baterią w kolbie. Czarny przewód wystarczy skrócić i przełożyć(poza blaszką na zewnątrz gearboxa nie jest on w żaden sposób przymocowany) a czerwony należy przelutować aby lepiej się układał. Lutując należy jak najkrócej dotykać płytki stykowej, aby jej nie nadtopić. Najprościej i najpraktyczniej(bo całość jest bardzo elastyczna) przewody zakończyć wtyczką mini i pozwolić żeby wystawała z body. Ja postawiłem na estetykę i wstawiłem okrojoną wtyczkę chinch(fot. 26). Miejsca jest naprawdę bardzo mało – wszystko jest po prostu na styk. Luty przewodów z wtyczką zaizolowałem pokrywając je cienka warstwą kleju na gorąco. Aby kable lepiej się układały wywierciłem również dodatkowy otwór w gearboxie(fot. 27 i 28). Całość ma pewne luzy, przez co może pracować – ułatwia to wsuniecie wtyczki w otwór z tyłu body(fot. 29 i 30). Dla lepszego wyglądu od zewnętrz nasunąłem dodatkowo mały o-ring. Niestety przy dość sztywnym kablu zasilającym nie jest to najlepsze rozwiązanie i ze względów praktycznych polecam jednak zostać przy wystających przewodach z końcówką mini. Jaka źródło zasilania wykorzystałem akumulator Sanyo 9.6V 1900mAh NI-CD do kolby typu Crane Stock. Klejem na gorąco połączyłem jej 3 człony w jedną całość. Dokleiłem też oryginalną płytkę bezpiecznika od XM(pasuje idealnie) z podłączonym przewodem(fot. 31). Jest on przykręcany za pomocą przylutowanych blaszek z otworami(fot. 32). Na drugim końcu założyłem gniazdo chinch i zaizolowałem rureczką termokurczliwą(fot. 33). Idealny byłby gruby przewód w silikonowej koszule o okrągłym przekroju(najswobodniej się układają). Jest on jednak trudny do dostania, dlatego zastosowałem przewód głośnikowy o 2 mm średnicy wewnętrznej – chodzi oczywiście o jak najmniejszy opór a co za tym idzie straty energii(spadek szybkostrzelności). Docelowo bateria ma być przenoszona w ładownicy a przewód wszyty w pas jednopunktowy. Wykończenie: Chwyt i górna listwa zostały pomalowane czarną farba w sprayu. Aluminium niestety nie „trzyma” dobrze farby, więc przydałby się specjalny podkład do malowania tego typu powierzchni. Jeśli go nie mamy to musi wystarczyć dobre odtłuszczenie(płynem do mycia naczyń lub benzyną ekstrakcyjną/innym rozpuszczalnikiem) i zmatowienie powierzchni papierem ściernym 1000. W miejsce tylniego pinu wstawiłem śrubę oczkową M6x30, której gwint częściowo owinąłem izolacją. Z drugiej strony body dałem półokrągłą nakrętkę ze specjalną czarna zaślepką/nakładką z tworzywa. Dzięki temu żaden punk body nie jest narażony na duże naprężenia tak jak mogłoby mieć to miejsce z tyłu body lub w okolicach lufy. Tłumikiem płomienia miała być pierwotnie tuleja dystansowa(podłużna 3,5 cm nakrętka) M12, ale ostatecznie wstawiłem krótszą 1 cm i jestem zadowolony z efektu. Karabinkowi brakuje jeszcze przyrządów celowniczych. Planuje szczerbinkę w prostej geometrycznej osłonie w stylu G36/UMP i muszkę z pierścieniem ewentualnie zaadoptować montaż do taniego kolimatora(wykorzystując już wykonane otwory na śruby lub dorabiając kolejne). A oto efekt mojej pracy: Pozdrawiam!
-
[Oficjalny]M47 [DE] / SW M3000 [CG] / Stinger S32P [Crosman]
Stolar replied to Bizoo's topic in Opisy i informacje
Możesz zrobić tak jak na tym prymitywnym schemacie: Za rączkę może posłużyć np. chwyt od wałka malarskiego lub wiertarki. Pozdrawiam! -
[ARCH][GAZ] Hi-Capa 5.1 (WE)
Stolar replied to val's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
Imponujący przebieg 8O Jakieś awarie w tym czasie się zdarzyły? Pozdrawiam! -
Gallain a jaki dokładniej masz ten smar? Mój z castoramy(w takim „sprężynowym” :wink: dozowniku) też wydawał mi się zbyt gęsty i lepki więc po nasmarowaniu o-ringa rozrzedziłem go trochę olejkiem silikonowym w sprayu. Wszystko rozprowadzałem palcem i jest git. TF : Pozdrawiam!
-
To w końcu masz już sprężynę i chcesz ja przerobić czy dopiero kupujesz? Jeśli to drugie to lepiej(i taniej) od razu kum mp5 np. well’a za cos koło 400 zł(są odpowiednie tematy o takich replikach) Jak bardzo chcesz pomajstrować to kup DPMS Kity Kat CG. Ten model jest najbardziej kompatybilny z częściami od AEG’ów ale oczywiście bez kombinowania się nie obejdzie. Na starcie daje Ci to 339 zł + części z AEG = nie opłacalne. Edit: thor_ szybszy:) Pozdrawiam!
-
Tobi: jak pisałem niestety nie mam chronografu żeby wykonać test. Z reszta po tym co przeczytałem nie wiem czy jest jeszcze sens. Czuje się usatysfakcjonowany tym co moim postem osiągnąłem – zmianę wytłumaczenia z „nie bo nie”(a w fazie przejściowej opowieści o windzie) na naukowe wyczerpujące wyjaśnienie. Pozdrawiam! P.S. Za wywód o łożyskowaniu również dziękuje :D
-
Nie „mówi” tylko opisuje efekty doświadczenia(czyli analogicznie: ktoś mówi że zmierzył miarka 40 m zasięgu) a to znaczna różnica. Ja z tego co pamiętam nigdy nie zarzucałem :roll: Z reszta po to ten temat jest: ci co lubią/interesuje ich/ciekawi poczytają sobie „teorii” a ci co nie lubią topic oleją. Wobec tego „niechęć do wiedzy” była by tu co najmniej nie na miejscu. Pozdrawiam!
-
O łuku krótko(bo szkoda robić OT w temacie któr powstał z OT :wink: ): cięciwa mimo analogi o których wspomniałeś nie ma(jeśli ma to sory nie wiedziałem) takich „smaczków” jak nieregularna gęstość zwojów, skręcanie podczas ściskania, łożyskowanie prowadnicy itp. Chętnie przeczytam, taka informacja może się kiedyś przydać. Jeśli miałbyś jakieś trudności z znalezieniem to trudno. A populacją techniczną będę dopiero za 4,5 roku „przy dobrych wiatrach” :) . „Full Tune Up Kit +5fpf” to by był hit :lol: . My rozmawiamy tu o małym wpływie(zaczęło się przecież od „OT ciekawostki”) na fps a nie „przemysłowym/praktycznym” zastosowaniu. I jeszcze pytanie(to nie jest żaden haczyk czy test :roll: ): Czy Twoim zdaniem łożyskowanie prowadnicy sprężyny ma wpływ na jej moc? Chodzi oczywiście o „kulturę pracy” a nie fizyczne ściśnięcie sprężyny łożyskowaniem, które działa jak podkładka. Pozdrawiam!
-
Na początku przypomnę że napisałem tylko: I nie mówię, że w tym przypadku wymiana baterii coś pomoże. Stwierdzam tylko ze marzan może mieć rację(w kwestii różnicy +/- 5 fps dla różnych baterii). Oczywiście zgadzam się. Tylko że do tej pory Ty również posługiwałeś się „opowiadaniami” o łuku i windzie, które z fizyką i mechaniką sprężyny aż tak wiele wspólnego nie maja. Jeśli przedstawisz mi fizyczne i mechaniczne rozumowanie, w którym uwzględnisz parametry sprężyny wpływające na jej rozprężanie i uzyskiwana moc to ja taka wiedze przyjmę bez szemrania. Może i tak, ja tylko wyraziłem swoje zdanie – do mnie test marzana po prostu przemawia. Rozumiem błąd pomiaru, ale dlaczego ten błąd zawsze uwidaczniał się przy słabszej baterii? Nie będę wypowiadał się za marzana – niech sam napisze jak wykonał test. Jeśli odrzucił najbardziej skrajne pomiary i z pozostałych wyliczył średnią i na podstawie takich wyników nadal słabsza bateria „dawała” mniej fps to ja uważam że takie wyniki można przyjąć. Heh, to już niestety standard w Twoim wykonaniu… Nie nie miałem styczności z chronografem nawet przez 10 s a co dopiero lat. I co z tego? Nie musze mieć z tymi urządzeniami styczności żeby przyjąć do wiadomości że maja one błąd pomiaru(a jak się do tego błędu ustosunkowuje patrz wyżej). Z resztą to nie ja mam mieć pojecie o chronografach tylko marzan – to on wykonuje doświadczenie. GB rozbierałem już kilka razy i przeanalizowałem jego działanie. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego że tłoka fizycznie dalej naciągnąć się nie da. Jeśli jednak wczytasz się w mojego posta to zauważysz że przyczyny wzrostu fps na mocniejszej baterii nie upatruje w dalej cofającym się tłoku(jest to niewykonalne) lecz w lepszym oddawaniu energii przez sprężynę(wymieniłem „po omacku” straty energii przy skręcaniu – przyznałem się z resztą że to tylko „abstrakcyjny wywód” ). Odnośnie zakładu: że tłok dalej się odciąga nie udowodnię(bo wcale tak nie uważam) za to jeśli chodzi o tezę: „bateria może mieć wpływ na nieznaczne(wspomniane 5 fps)różnice w prędkości wylotowej repliki” to chętnie podejmę wyzwanie :D . Czysty przypadek że akurat miałem :wink: . Niestety nie z „prawdziwym” a zupełnie amatorskim na szczeblu szkoły podstawowej – wtedy naprężenia cięciwy mnie jeszcze nie interesowały. W każdym razie sprężyny i cięciwy rządzą się swoimi prawami(z punktu widzenia fizyki i mechaniki przy którym sam się upierasz) To marzan przeprowadza test. Ja nie mam chrono żeby to zrobić. Cyma walącą na 40m? – sam takie mity nie raz obalałem(najczęściej w dziale sprężynowe) więc porównanie zupełnie nie trafione. Jakim sprzętem marzan już napisał: W jakich warunkach? Jeśli zechce powtórzyć test to zapewne poda nam temperaturę i inne interesujące Cię parametry. Na tym etapie nauki nie posiadam takiej wiedzy ale temat postaram się zgłębić. Skoro jednak słowa „fizyka i mechanika” tak łatwo Ci przechodzą przez klawiaturę to chciałbym abyś do końca był taki rzeczowy i spojrzał na zjawisko ściskania sprężyny właśnie od strony mechanicznej(rozkładowi naprężeń i innych rzeczy o których nie mam pojęcia i śmiem twierdzić że ty również) zamiast bazować na przykładach z windą. Nie twierdzę że mam racje. Jak najbardziej mogę się mylić. Z tym że na razie skupiliście się na wytykaniu błędów w doświadczeniu marzana i moim rozumowaniu zamiast wysnuć własna teorie popierającą wasze zdanie. Wyjątek stanowi ten fragment: Przyznam że nim dowiedziałem się o doświadczeniu marzana byłem podonego zdania. Co jednak jest w nim najistotniejsze? To że sam przyznajesz że sprężyna ściskana z różna szybkością daje inną energię(co prawda wynik jest odwrotny niż zakłada doświadczenie marzana ale nadal potwierdza że bateria ma wpływ na fps). Przesłąć adres wysyłki M4 na PW :wink: ? Mimo wszystko, Pozdrawiam!
-
Ja jestem tego samego zdania co marzan – po prostu bardziej przemawiają do mnie jego testy niż gdybanie typu: Bo akurat dziwnym trafem sprężyna nie odkształcała się dobrze ZAWSZE na słabszej bateri… I nie mówię, że w tym przypadku wymiana baterii coś pomorze. Stwierdzam tylko ze marzan może mieć rację(w kwestii różnicy +/- 5 fps dla różnych baterii). Wiesz Navy, ludzie też kiedyś myśleli że Ziemia jest płaska a ci którzy WIERZYLI inaczej były uważani za heretyków. Rozumiem że czasem ciężko przyjąć do wiadomości coś co do tej pory było zbywane 6 słowami „bateria nie ma wpływu na moc”, ale marzan chyba dość dobitnie obalił ten mit(zaznaczając jednocześnie że jest to rozbieżność tak znikoma że dla uproszczenia można przyjąć jej brak). Skąd więc bierze się ta różnica mocy? Nie wiem. Wolę żeby poparciem tej teori było doświadczenie marzana niż moje abstrakcyjne wywody. Jeśli miałbym już cos obstawiać to sądzę że mogą mieć z tym związek straty energii zmagazynowanej w ściśniętej sprężynie na jej odkształcenia(skręcanie, wygięcie, drgania)a te będą imho tym mniejsze im sprężyna szybciej i „kulturalniej”(np. łożyskowanie prowadnicy i głowicy tłoka) zostanie ściśnięta.. Wtedy przykład thora_(przyznam że dobry i dał do myślenia) przestaje „działać” bo cięciwa łuku tego typu odkształceniom nie jest poddawana. Pozdrawiam! P.S. :lol: :lol: :lol: mistrzostwo :D
-
Śliczne fotki Hoplita :D :D :D A to moja nieudolna próba :F : . . . . . UMP G&G . . . . . Pozdrawiam!
-
[Oficjalny]M47 [DE] / SW M3000 [CG] / Stinger S32P [Crosman]
Stolar replied to Bizoo's topic in Opisy i informacje
Ja mam: zbudować czółenko od podstaw lub ewentualnie gruntownie przebudować/obudować już istniejące :roll: . Technika? Poszukaj o uchwycie na latarkę do mp5a3 TM w dziale Ogólne techniczne A z prostszych sposobów to przykleić/przykręcić na stałe jakąś obejmę np. od montażu lampek do roweru(czy będzie pasowało zależy oczywiście od średnicy latarki…). Osobiście uważam że albo robić to porządnie(patrz sposób 1) albo pozostać przy twoim sposobie montażu na lufie, który imho jest bardzo ciekawy – prosty i skuteczny. Pozdrawiam! -
[Oficjalny]M47 [DE] / SW M3000 [CG] / Stinger S32P [Crosman]
Stolar replied to Bizoo's topic in Opisy i informacje
Nie ukrywam że czuje się trochę jak frajer bo za swój model mocno przepłaciłem(nawet CG są teraz 50 zł tańsze). Mimo to uważam twoje argumenty za co najmniej bezpodstawne. Pokaż mi jakąś sprężynę z metalowymi bebechami(czyli mechanizm spustowy, tłok i cylinder bo w jakieś mało „mechaniczne” detale typu lufa zewnętrzna się nie wdaje). MP5A3 za 300 zł też jest niemal całe plastikowe, nawet CA870 Maruzena ma sporo plastiku wewnątrz. Ja oceniając ten model miąłem na myśli przede wszystkim stosunek jego ceny do wspomnianej mp5 TM czy np. hartballera CG. To że teraz mamy wysyp chińskich „OEMów” za 40-50 zł nie zmienia faktu ze 100 zł(czy nawet 150 choć tu już trzeba troszkę poczekać jak będzie z wytrzymałością) za CG to świetna cena a 50 zł za DE to już „mistrzostwo świata wśród ofert”. Widać jak łatwo się przyzwyczaić do niskich cen… niedługo od pistoletu za 50 zł zaczna wymagać snajperskich osiagów… Ta śruba trzyma chwyt pistoletowy. Pozdrawiam! -
Ewentualnie pomyśl nad zakupem tego: http://www.machinegun.pl/sklep/product_inf...roducts_id=1100 Z twojej wypowiedzi do końca nie zrozumiałem czy kolimator już kupiłeś czy jeszcze nie, więc jak cos to sory za zamieszanie. Pozdrawiam!
-
ehhh przejrzałeś mnie
-
A myślisz że dlaczego ludzie w tramwaju dziwnie się na mnie patrzą :) ? Inna sprawa że w goglach siatka jest pewnie drobniejsza. Mnie chodziło tylko o zasadzę działania i już wiem - dzięki :D Myślę że problem będzie ten sam co w maskach siatkowych – niektórzy sobie chwalą a innych boli głowa(ktoś tłumaczył że oko „nie może się zdecydować” czy ogniskować obiekt tuz przed nim czyli siatkę, czy też te w oddali – jakoś tak to szło :P ) Pozdrawiam! P.S. Acha, żeby nie było, ani w goglach z wspomnianą naklejką ani w masce siatkowej nigdy nie grałem.
-
@Rzez: dawcy nerek = motocykliści i mant3zowi chodziło chyba o maski neoprenowe pod kask a nie dla skoczków :wink: @Navy wiesz może jak przez coś takiego widać i jak działa? Jeśli od środa widać jakby siatkę(cos w rodzaju reklam na szybach autobusów i tramwajów) to ja dziękuje :? Pozdrawiam!
-
Do wyboru, do koloru :) : http://www.machinegun.pl/sklep/product_inf...products_id=823 http://www.machinegun.pl/sklep/product_inf...products_id=824 http://www.machinegun.pl/sklep/product_inf...products_id=825 http://www.machinegun.pl/sklep/product_inf...products_id=826 Pozdrawiam!