PAT_Pinky
Użytkownik-
Posts
288 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PAT_Pinky
-
[ARCH] Konflikt w Wietnamie - ogólnie o walkach i o sprzęcie
PAT_Pinky replied to a topic in Broń palna
Tak jest! Ps. Nie mialem nic zlego na mysli ja juz mam taki zjadliwy styl dziennikarski. Przepraszam Remov. -
[ARCH] Konflikt w Wietnamie - ogólnie o walkach i o sprzęcie
PAT_Pinky replied to a topic in Broń palna
Troszke rzesmy sie nie zrozumieli Remov. Skoro uwazasz ze jestem mlody dziekuje ci szczerze. Wracajac do sprawy mam nadzieje ze przeczytales Post w ktorym po wywiedzeniu sie wsrod wojakow (jednego ktory tam byl) jak sie sprawy maja opisalem ich zdanie. NIe twierdze ze w armi USA panowala totalna anarchia. Twierdze tylko ze zwykly zolnierz zapomina wiele rzeczy ktorych nauczyl sie podczas szkolenia, a uczy sie wiele rzeczy ktore narzucaja mu koledzy i sam wypraktykowal. I wlasnie w czasie dzialan zmieniano przepisy badz zalecenia. Wlasnie w glownej mierze dlatego ze armia szkolila kadry w sposob prowadzenia wojny na terenie bardziej europejskim, wnoszac tez troche z doswadczen z Korei. Swoja wypowiedzia potwierdziles tez ze zmiany jednak zachodzily wlasnie w trakcie dzialan, zastanow sie dlaczego ? Bo byly nie przystajace do realiow, i zolnierze ich po prostu nie stosowali. Po konflikcie w Namie (pewnie nawet jeszcze w trakcie) doszlo w armii do weryfikacji sposobow postepowania w trakcie konflitu, tak zwyklego zolnierza jak i wyzszych oficerow sztabowych. Dobra zostanmy przy schematach, schematy maja to do siebie ze zazwyczaj postepujac wedlug nich nic nie osiagniemy. Czego przykladem byla strategia Znajdz i Zniszcz. Madry przeciwnik zazwyczaj nie postepoje wedlug schematow. Przyznam sie szczerze regulamin polowy ktory mam jest w jezyku angielskim ktory jest malo mi znany i nie bardzo chcialem sie meczyc. Wiem jedno ze regulaminem nie wygrywa sie potyczek, ale moze byc czasem pomocny. Owszem zolnierze SF pisali regulaminy bo stare, byly stare badz nie obejmowaly swoja trescia nowych zagadnien. Pisali je w oparciu o swoje doswiadczenie wyniesione w polu, gdzie niejednokrotnie musieli omijac stare regulaminy. Z powodu chorob zwiazanych z klimatem jeszcze wiecej zolnierzy bylo wylaczonych z walki niz od min, ale to moja skromna uwaga. No More Wietnam mozna zrozumiec na wiele sposobow :) dlatego wlasnie go zacytowalem. Ostatnio taki tekst powiedzial Gen. Schwarzkopf przed operacja Pustynna Burza. Po operacji ten sam general stwierdzil ze mimo iz przygotowali sie do wojny w specyficznych rejonach swiata to wiele regulaminow okazalo sie nie sprawdzac podczas walk akurat w tych warukach. Podczas ofensywy Tet bardzo duze strat poniosl VC w wielu publikacjach krajowych przeczytalem, ze oprocz majacej wyniszczyc go strategi narzuconej przez Hanoi, zla okazala sie jego taktyka walk w miescie. Jaka wiesz VC mial swoje wlasne regulaminy ktore daly ciala akurat w terenie zabudowanym. Nie jest to budujace dla zolnierzy ktorzy w czasie konfliktu maja stosowac regulki napisane chociazby nie tak dawno ale brane jako przyklad z doswiadczen w innych warunkach badz sytauacjach. Juz Klausewitz stwiedzil ze jego dziela beda nieaktualne za jakis czas lub w innym miejscu. Ps. Tak jestem zamieszany w Ryzowisko :) -
[ARCH] Konflikt w Wietnamie - ogólnie o walkach i o sprzęcie
PAT_Pinky replied to a topic in Broń palna
Po Namie zmienila sie cala taktyka i strategia wojsk USA. Bo przepisy i zasady sie nie sprawdzaly. No More Wietnam nie oznaczalo ze juz USA sie nie bedzie angazowac, tylko ze bedzie to robic inaczej. Nie wiem o jakie odzialy specjalne ci chodzi ale nawet zwykli Marines mieli zostawione duzo swobody w Namie co do przepisow. Dobry zolnierz to zolnierz zywy ktory robi to co mu rozsadek powie. A martwy to ten co nie mysli tylko kieruje sie formulkami. Obejrzyj zdjecia z Namu to przekonasz sie jak wygladal "Przepisowy" mundur zolnierza z okopow :) . Juz to mowi samo za siebie. Lektora pamietnikow i wspomnien zolnierzy ktorzy tam byli na kazdym kroku pokazuje ze przepisy byly naginane non stop bo tego wymagalo przezycie. Hehe dac ci przyklad ?? Podam ci moj ulubiony : Granat Dymny M 34 jest granatem do sygnalizacji i tak mowia przepisy jego uzycia. W przepisach napisane jest ze uzycie go jako konwencjonalnego granatu jest zabronione konwencja genewska i innymi bzdurami. Do czego uzywali granatow dymncyh M 34 w Namie ? Byly one wypelnione bailym fosforem i wprost idealnie czyscily bunkry i schrony VC. Na na co byl kladziony najwiekszy nacisk podczas szkolenia SF ? Na myslenie tworcze, a nie na przepisy. Wlasnie dowiedzialem sie nowej teori dlaczego konflikt w Namie zostal przegrany. Moze sie dowiem ile bitew przegrali Amerykanie ? Bo sam jestem tego ciekaw. Ps. Trenowano ich nie tyle dluzej co intensywniej. Poza tym SF to byli starzy zawodowi wyjadacze ktorzy wiedzieli duzo o przepisach w koncu byli szkoleniowcami, tylko ze musieli walczyc niestandardowo i sami je zmieniali. (post ocenzurowal autor, na czym uciepiala skladnia, prosze o wybaczenie, ale nie chcailem go przepisywac od nowa) -
Wiecie co po poczatkowym oszolomieniu wyposazeniem naszej druzynki (no przesada jestesmy biedni niczym myszki koslcielne) dopiero po jakims czasie stwierdzilem ze kupe trafien zaliczyl bym z swojej starej kochanej sprezyny. Nie wiem ale chyba w przypadku przeciwnikow odezwala sie ich psychika i dawali najczesciej noge. Na dobra sprawe przewaga ogniowa przydala mi sie moze kilka razy. Zreszta wlasnie kumpel z druzynki poszedl i natlukl z gazowki sam jeden mase przeciwnikow wyposazonych tak samo lub podobnie, wykorzystojac nadszarpniete morale przeciwnika. Czyzby EAGi to tylko psychiczna przewaga nad sprezynami i gazowkami ? Najczesciej przeciez ogien prowadzony jest do 20 metrow w terenie zabudowanym. A w polu to bywa roznie, bo mozna podpuscic przeciwnika. Czyzby najlepsi strzelcy byli wsrod osobnikow z sprezynami lub gazowkami o wysokim morale ? Przeciez umiejetnosci to najwazniejsza rzecz. A ja zaczelem polegac na sprzecie za bardzo. Czyzbym stawal sie zbyt pewny siebie ? Wlasnie te pare sytuacji kiedy gdyby nie szybkostrzelnosc lub wiekszy zasieg to wrog dal by mi popalic uswiadomilo mi ze jestem slaby i musze popracowac nad soba. Nie wiem, musze to jeszcze przemyslec i w sezonie sprawdzic. Ps.Bo ze taktyka nam sie zmienila z przejsciem na inny sprzet to zauwazylem juz dawno. Niby nadal sie staramy duzo cwiczyc, ale popelniamy duzo niestroznych bledow, np. malo sie kryjemy gdy wiemy ze przeciwnik jest slabszy sprzetowo. I robimy czasem zbyt duze odstepy w szyku.
-
Heh najlepiej to przyprowadz Majkel ja na jakis zlot. :) No dobra powiem wam jak rozwiazano to w sprawie obozow survivalowych gdzie nieszczesliwe wypadki byly wpisane niejako w koszta i organizator takowych mial kupe zgloszen od mlodziezy. Po pierwsze pisemne zaswiadczenie od rodzicow, po drugie na wszelki wypadek zadzwonienie i potwierdzenie ustne. Podczas pierwszego obozu dzieciak dostal skomplikowanej kontuzji kolana. Nikt nie zglaszal zadnych skarg a ojciec chlopaka jeszcze podziekowal instruktorowi ze udzielil fachowej pomocy. Na drugim moim obozie w zimie na szczescie nic nikomu sie nie stalo waznego (tylko ja rozpalilem ognisko na lodzie i ratujac kociolek wlecialem do przerebla). Wiec naprawde mysle ze kwestia bezpieczenstwa prawnego jest lekko przesadzona. Spokojnie mozna by w tej kwesti zostac przy 16 latach. Jestem za tym zeby bylo od 18 lat dlatego ze nienawidze fochow, dasow, i robienia co najmniej Matrixowych unikow kulek (nie pisze ze wszyscy niepelnoletni tak robia) i twierdzenia no przeciez nic nie poczulem, urazonym tonem. I chociaz szerze mowiac grupa WET z ktora sie bawilem pod tym wzgledem byla krysztalowo czysta a wszyscy z nich sa niepelnoletni, to jednak ostro sie obawiam takich zachowan ktore moga mi zepsuc zabawe. A sprawa alkocholu czy papieroska to prawde mowiac niech pala i pija i robia te same bledy co wiekszosc ludzi, mnie to obchodzi tyle co zeszloroczne kulki rozkladajace sie powoli na naszym poligonie. Jakos w tej kwesti nie mam rozterek moralnych i nie uwazam ze bede deprawowal nieletnich swoimi nalogami. Mam nadzieje tylko ze nie beda cpali lub uprawiali sex na moich oczach.
-
Glock 17 skoro nie wiesz co znaczy prestiz, a w slangu z ulicy slowo "szacunek" to ktos w koncu ciebie tego nauczy. A dlaczego WIT ma byc szycha ? Skoro tego nie wiesz to ja ci tlumaczyc nie bede. Z drugie strony tego kija powiem tez ze chociazby dlatego ze na cos takiego wpadl pierwszy, bo innym sie nie chcialo ruszyc glowa. Sprawa jest na tyle powazna dla naszego hobby ze w koncu cos sie prawie zalegalizuje. Zmienic nie zmieni sie duzo w zwyklym strzelaniu, jednoczesnie zmieni sie wszystko co dotychczas bylo w organizacji. Powiem tyle ze do jakiegos czasu ganialem po krzakach nie wiedzac ze jest cos takiego jak WMASG i ze ktos oprocz mnie i wybrzeza oraz paru znajomych graczy RPG z polski sie w to bawi. Teraz przynajmnjiej wiem ze nie jestem sam z PATem i mam z kim wymienic poglady, oraz pojechac na zloty. I to dzieki paru osobom na sieci a miedzy innymi Witkowi. (cheh on mnie namowil zeby wejsc na forum). Jeszcze jedna sprawa ktos kto siedzi od ladnych paru lat w temacie i udziela sie, nie ma slomianego zapalu i nie oleje sprawy bo ma egzamin lub sesje, albo ze mu sie ASG znudzilo. Jak nie przeczytales wszystkich postow na dany temat to po kiego sie odzywasz to juz raz bylo pisane. Heh nie uwazam zebym chcial sie komus podlizac, wiesz co do wielu rzeczy z Witem sie nie zgadzam i jakos ani jemu ani mi to nie przeszkadza. Jak niewiezysz przeczytaj moj tekst na temat ankiety w sprawie konwentu http://forum.wmasg.pl/viewtopic.php?t=1440&start=0 ASGowcy wszystkich krajow laczcie sie !
-
Hehe wyszabrowalem z 7 Cyrku (Jednostka WP u nas) z kolega opinacze desantowe celem sprawdzenia jak sie chodzi. Niestety mam wersje zwykla, a on oficerska z ociepleniem lepszym. Przetestuje i wam powiem, po jakims czasie. Na razie jest spoko. A co Lubelskich desantow z Protektora to powiem wam ze jedna para wystarczy na rok codziennego biegania. Co porownojac z cena wychodzi mi najtaniej, biegam od paru lat w ich Rngersach i sa swietne, co prawda raz na rok trzeba kupic nowe . Ale trafilem raz na taka pare w ktorej przechodzilem 4 lata i byly jeszcze spoko a kolega z PATu po miesiacu kopnał kogos czy cos i zdarl skorke na czubie do metalu. Poza tym co do zdzierania sie podeszwy to po to sa wkrety zeby kupic w sklepie firmowym nowa zelowke i dac ja do przysrobowania. Koszt takiego zabiego u szewca lub w sklepie firmowym to okolo 40 zl (cena z podeszwa). Modele drozsze w Protektorze do 250 zl podobno wytrzymoja o wiele dluzej i sa lepsze. Ale ja burzujem nie jestem tylko biednym proletariuszem i zadowalam sie srednia jakoscia. Aha na targowku widzialem podroby desantow za 80 zl, nie polecam skora byla lagodnie mowiac kiepskiej jakosci, a za taka cene w Lublinie mozna kupic buty od pracownikow Protektora wynoszone na lewo. Kolega swojego czasu w taki sposob za 100 zl kupil ich nowy eksportowy model.
-
Ha uderz w stol to Misio ryknie. Miesiek spokojnie, takie bylo moje wyobrazenie jakies dwa lata temu z kawalkiem ogladalem ( no dobra udzial tez wzielem) w rozgrywce Malarzy i mialem wrazenie ze tam chodzilo bardziej o rezultat niz zabawe. Ale to byly komercyjne rozgrywki i jakos mi sie nie podobalo. Granatow uzywali ale nie wiem z jakim skutkiem bo zajelem sie grillem, chociaz nikt mnie nie naznaczyl. Ja wiem ze to troszke bledny obraz. Nie bede sie rozwodzil nad zaletami ASG nad paintballem bo to wie rozne dziedziny, co nie znaczy ze wszystko zalezy od ludzi. A ze moi znajomi ktorzy kiedys mi pokazali czym jest panitball teraz organizuja komercje to inna sprawa. Pozdrawiam lesne ludki i zaluje ze z wami nie gram :( . Ale ASG to jest to. Co nie znaczy ze jak bede mial okazje to nie poleze na jakies dzikie pole i nie pokaze wam prawdziwego ASGowca w akcji.
-
[ARCH] Alkohol na zlocie
PAT_Pinky replied to rezul's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Wszystko z umiarem. Skonczysz strzelanie, idziesz zjesc, odpoczac, jakies ognisko tudziez grill, mozesz wypic jaka zwykly czlowiek. Ja tam nie widze problemu. Czasy prohibicji nastaly czy co ? Uwazam ze watek mozna zamknac, obraza on bowiem kuluture osob na forum. Nie uwazam ze Maniacy to banda buszmenow czychajacych tylko na okazje zeby wypic i sprac kogos po pysku. Temat jest juz mocno nieaktualny. Proponuje nie powracac do niego. Zwlaszcza ze nic sie nie stalo. Ps.Jako wspolorganizator majowego konwentu powiem tylko, ze w razie rozroby na wszelki wypadek dokonalismy pewnych zabezpieczen. Co prawdopodobnie sie nie stanie z uwagi na wysoka kulture Maniakow. -
Gala masz blad w sentencji (pozatymi) pisze sie odzielnie, ale to nie ma nic do rzeczy. Uwazam ze pomysly z granatami sa lekko bzdurne, ze juz nie wspomne o artyleri. Co z tego ze "Malarze" uzywaja granatow i min ? Paintball to nie ASG i nalezy sie z tym pogodzic, Piantball to sport a ASG to hobby. Zauwazcie kiedy korzysta sie najczesciej z granatow ? Do wykurzania kogos z bunkra lub pomieszczenia. W bunkrze czesto sie schylamy zebysmy nie dostali przez strzelnice. Wystarczy chwila i ktos bedzie mial taki granat za kolnierzem. Przeciez wrzucanie granatow odbywa sie na slepo, tak samo jak pomieszczen. Nie patrzymy sie gdzie rzucic. Proponuje troche wyobraznie zmieszac z zdrowym rozsadkiem. Kret w koncu urwie ci ogonek jak bedziesz sie tak bawil, zobaczysz. Wiem ze masz kopary zamiast lap i nie masz sie czego obawiac, ale ta czesc ciala jest czula. Zaraz Krety maja ogonki ? :) . Ps. Te forum czytaja tez osoby malo odpowiedzialne (nie napisalem nieletnie), ktoras zacznie eksperymatowac i bedzie tragedia. Zastanowcie sie czasem na jaki podatny grunt moga trafic niektore posty.
-
[ARCH] Konflikt w Wietnamie - ogólnie o walkach i o sprzęcie
PAT_Pinky replied to a topic in Broń palna
Panowie krotkie rozstrzygniecie kwesti zmiany lufy w M60. Zadzwonilem do znajomego ktory tam walczyl a teraz siedzi sobie w polsce w Kazimierzu nad Wisla. Wiec on stwierdzil cytuje (niedoslownie) : Krotko obslugiwalem M60 okolo 3 tygodni, amunicyjny zmienial sie co dziennie. Nie lazilem z nim po buszu (M60) bowiem chronilismy wtedy francuska plantacje i nie bylismy zbyt mobilni. Co do zmiany lufy to mialem przykazane zmieniac ja jak tylko sie przegrzala natychmiast. Sam mialem jedna zapasowa w plecaku a amunicyjny chyba dwie ale nie pamietam za dokladnie. Przez cala kariere strzelca ciezkiego (tak powiedzial) ani razu nie strzelilem z tej broni do wroga, wyjatkiem bylo ostrzelanie w nocy jakiegos pagorka przy ktorym ktos zauwazyl ruch. Po odpowiednim treningu przy pomocy amunicyjnego (ktory mial byc caly czas w poblizu) zmiany dokonywalem bardzo szybko, nie majac zadnych rekawic. Byl to okres kiedy szczegolnie pilnowano czyszczenia kazdego egzemplarza broni wiec czyscilem go (M60) kilka razy dziennie,nie pamietam zeby zwracano szczegolna akurat uwage na czystosc M60. W przypadku zmiany przegrzanej lufy posiadalem prywatne obcegi (nie zrozumialem co on niby mial robic tymi obcegami za bardzo). Co do uzywania broni typu AK to owszem jeden podoficer mial prywatne i czasem sobie z niego postrzelalismy, zolnierze nie kierowali na niego ognia bo prawie wszyscy nigdy nie slyszeli innego AK niz jego ,pozatym znalismy swoje pozycje. Po tym krotkim okresie spokoju pogoniona nas na wyzyny i wszyscy mieli minimum ekwipunku a ja znow bylem zwyklym strzelcem. Co do zmiany lufy przy bliskim kontakcie wroga to naogladales sie glupich filmow, nigdy nie podpuszczalismy wroga zbyt blisko, sytuacje takie jesli sie zdarzaly byly rzadkie, i znam je ze slyszenia. Zawsze byl czas na takie rzeczy, poza tym zmiana lufy to zwykla rzecz podczas strzelania i nie widze jakichs problemow dlaczego by miano tego nie robic. M60 zacinal sie tak samo jak kazda inna bron. Odwiedzil mnie niedawno starszy sierzant z WP ktory tez stwierdzil ze po to sa zapasowe lufy przy RKMach i amunicyjni zeby je zmieniac, i nie rozumie dopuszczenia wroga tak blisko swoich pozycji, stwierdzil ze RKMista musialby byc juz martwy zeby do tego dopuscic. To tyle -
[ARCH] Konflikt w Wietnamie - ogólnie o walkach i o sprzęcie
PAT_Pinky replied to a topic in Broń palna
Strzelac to nie strzelalem ale widzialem jak z niego strzelano. Ogladalem instruktaz rozkladania go na czesci podstawowe i skladania go z powrotem (b. dawno temu to bylo), co prawda instruktaz byl tlumaczony kiepsko z anglika, ale co nie co wylapalem. :) O.k koniec pyskówki. -
[ARCH] Konflikt w Wietnamie - ogólnie o walkach i o sprzęcie
PAT_Pinky replied to a topic in Broń palna
Navy Seal napisal: ale z M16 nie wystrzelisz w ciagu tych 2 min tle amunicji... duzo lepszym rozwiazaniem bylbo wg. mnie jak najszybsza zmiana lufy... Ale bedzie wogle strzelal, te pare minut moze zadecydowac czasem o wszystkim. Navy Seal napisal: kurcze, zapytalbym znajomego (zwiadowca w US Army) ale juz pojechal do Kuwejtu a tam nie ma dostepu do sieci :( Jak wroci to go wypytam co w takiej sytuacji przewiduje regulamin Zapewniam cie maja dostep do sieci. Navy Seal napisal: wymieniales lufe w M60? bo j a np. nie wiem czy to trwa 30 sek czy 5 min Jak nie wiesz to czemu sie wypowiadasz ? Zapewniam cie ze to trwa nawet do pol godziny. Zalezy od broni, umiejetnosci strzelca oraz od czynnikow zewnetrznych np. srodek walki, lub pogoda. Navy Seal napisal: wsrod np 20 M16 jedna dodatkowa niewiele da... ale jeden KM po 1 minucie znaczy bardzo duzo W zaleznosci, jesli to jest szturm i wrog jest blisko to liczy sie kazda lufa :) pozatym Navy Seal wymien lufe kiedy czujesz na czole odddech wroga to pogadamy. Nie chcial bym ciebie wachac po czyms takim. Navy Seal napisal: zaraz... w dzungli to walki nie raz mialy miejsce na odl 1-5m... a co z obrona FObow? tam amerykanie karczowali dzungle i walki rowniez czesto mialy miejsce na odl 200m i wiecej Heh Wietnam jest bardzo zroznicowanym krajem pod wzgledem roslinnosci i geografi . Bardzo rozciagnietym wzdluz. A sytuacje sa rozne. Kurcze Navy w odleglosci 1-5 m to sie wyciaga saperke lub gryzie zebami. A M60 jest tylko zbednym zlomem. A sprawa odleglosci jest taka ze mniej wiecej to byla srednia odleglosc wymiany ognia z calego konfliktu. Navy Seal napisal: a to masz dziwne podejscie bo jednak zolnierze zawiazywali tam znajomosci i przyjaznie... gdybys sie tak odcinal jak piszesz szybko bys odpadl psychicznie Na dwoch obozach survivalowych raz sie odcielem i skonczylem kurs z dobra lokata, a raz sie udzielalem i tez skonczylem kurs ale bez dobrej lokaty za to z pochwala. O czym ty mowisz ? przyjaznie to i owszem mozna zawiazac, ale w czasie walki kazdy dla siebie jest malym oddzialem, mozna komus pomoc ale zginac przy tym jest latwiej. Dlatego takie przyjaznie bywaly krotkie acz zazyle. Navy Seal napisal: tego nigdy nie wiesz... rownie dobrze kumpel moze ci wsadzic kose miedzy zebra bo strzelales z "dmuchawki" zamiast naprawic KM i z niego wspierac kolegow Albo na odwrot. Wiec co za roznica ? Navy Seal napisal: na szczescie nie jestes dowodca patrolu :P ale z tej wypowiedzi widze ze myslimy o roznych sytuacjach - Ty o patrolu (co samo w sobie jest bez sensu bo kto zabiera M60 do kilkuosobowego patrolu), a ja o masowej obronie jakiejs pozycji Navy Seal ha ha ha .... nie jestes godzien nosic tego zaszczytnego pseuda, w kilkuosobowych patrolach Foki nosily M60 i to czasem nie jeden Navy Seal : napisal: rozumiem ze Ty walke (szczeolnie w dzungli) masz w malym palcu, miesiace spedziles starajac sie przezyc w tych trudnych warunkach i zabiles setki jesli nie tysiace wrogow? Na szczescie dla niego nie, ale obawiam sie ze wyszkolenie i wiedze praktyczna i teoretyczna ma wieksza (Kozi) niz przecietny zjadacz chleba. Navy juz ci pisalem cos o twoim pieknym stylu odpisywania ? Tzn wycinasz fragmenty i czepiasz sie zdan albo wyrwanych z kontekstu albo zmieniasz to co autor mial na mysli i co jest w miare oczywiste. Napisz w koncu jakis post od siebie a nie krytykujesz ciagle wypowiedzi innych. Wlasnie zastosowalem twoj trick, i co glupio wygladaja twoje wypowiedzi ?. Takie bylo zdanie Koziego i skad wiesz czy w ogniu walki to on nie mial by racji a ty w najlepszym wypadku modlibys sie o Medvack ? Skad to wiesz ? Walczyles w Jugoslawi ? Czeczeni ? Zapewne nie, Moze sie myle :) . Uj nie chcialbym zeby tak bylo bo wyszedl bym na idiote :) . Inna sprawa dokopalem sie do jednego przypadku opisanego zmiany lufy w ogniu walki i gosc zmienil spokojnie, ale odleglosc byla okolo 400 metrow. Komentarz byl taki ze mogl sobie pozwolic na ten luksus bo normalnie prul by dalej z czerwonej lufy i nie przejmowal sie celnoscia. Navy i Kozi naprawde sa sytuacje kiedy lufe mozna lub trzeba zmienic i sa takie kiedy na zmiane lufy nie ma czasu badz nawet takowa jest nieistotna. A dywagacje na temat teoretyczne sa jak rozmowy swin o gwiazdach. :) Nie chcialem tym postem cie urazic Nevy, wiem ze tak nie pomyslisz ale na wszelki wypadek to napisze. Na wojnie kto stosuje sztywne schematy karmi bron wroga. N.Bonaparte. -
[ARCH] Konflikt w Wietnamie - ogólnie o walkach i o sprzęcie
PAT_Pinky replied to a topic in Broń palna
Wedlug publikacji polskich i zagranicznych mozna z M60 strzelac z biodra. Szczerze mowiac nie jest to jakas rewelacja. Co do celnosci to chyba ma tu male znaczenie, strzaly w takiej pozycji wykonuje raczej kiedy nie trzeba zbyt celowac. Prawde mowiac widzialem nawet to na zdjeciach z Namu dokumantalnych, ale te mogly byc zawsze pozowane. A do obrony pozycji to raczej wolalbym niemobilnego dziadka Browninga M2. Swoja droga ciekaw jestem ile jeszcze U.S.A ma zamiar przejsc wojenek z tym jarym staruszkiem ?. To chyba najdluzej bedaca na etacie bron w ich armi. Hmmm... Przenosząc dyskusję z dzialu o Elektrykach a dokladniej z Auga. Ktos sie mnie pytal o dane statystyczne co do liczby naboi na jednego zabitego Wietnamczyka. Wedlug mnie sa bardzo zanizone, tak prosze sie nie smiac. Uwazam ze zuzyto wiecej amunicji z prostej przyczyny. Dane te obliczano przez przysylanie po kazdej potyczce informacji o zabitych wrogach, fachowo Body Count do sztabu a tam dalej az docieraly do kraju. Potem przezuwały je IBMy. Dane byly zawyzane od 20 % do 40% jak podaja rozne zrodla (najwiecej mowi o 30%). Byl w nawet taki dowcip: liczenie cial po bitwie i oficer liczacy mruczy Jeden Charli, dwoch Charlich podchodzi do przepolowionego ciala zamysla sie i mruczy czterech Charlich, idze dalej widzi zabitego psa i mruczy dalej pieciu Charlich. Dlatego pisze: dane statystyczne z wojny w Wietnamie sa naprawde orientacyjne ! Strona komunistyczna ani USA i inne kraje bedace zamieszane w ten bajzel nigdy nic dokladnie nie policzyly. Tego typu dane jak np: Waszyngton oficjalnie zglosil ze w konflikcie wietnamskim stracil 5.000 smiglowcow moze nie sa klamstwem ale podane w mocnym przyblizeniu. A co z straconymi przez cywilne linie lotnicze na uslugach CIA ? Przeciez Air America byla najwieksza pod wzgledem liczebnosci parku maszynowego z wszystkich swiatowych lini cywilnych, a stracili mnostwo maszyn. Przeciez waszyngton tego nie ujawni bo to bylo tajne. Inne przykladowe dane to : 40.000 km wykopanych w Wietnamie tuneli ? Obilczenia Waszyngtonu, co on mierzyli metrowka ? Przeciez sami Wietnamczycy z Viet Congu i Zolnierze W. Polnocnego nie wiedzieli o niektorych tunelach. Liczyli tez te wykopane przez Viet Minch i cywili? Czy opierali sie na danych wywiadu i Szczurów Tunelowych ktorzy za gleboko nie wchodzli ? Przeciez to glupota. Wywiad amerykanski w Namie mial to do siebie ze caly czas sie mylil czego przykladem jest operacja uwolnienia jencow. Amerykanskie orly obliczyly ze z wyslanych zolnierzy na poludnie przez Wietnam polnocny ginal przecietnie co setny zolnierz wskutek bombardowan, przypadalo na niego 100 ton bomb ktore rownaly sie 140.000 dolarow, jak oni liczyli trupy po bombardowaniu ?Od 66 roku do 68 r. przepowadzono 2000.000 operacji przez wojska USA w wyniku ktorych tylko 1% zwienczony byl kontaktem z wrogiem. A co z bandami dezerterow z VC i regularnych armii wietnamu polnocnego i poludniowego, przeciez takowe tez byly a dezerterzy czesto sie napotykali na U.S.Army z powodu kiepskiego wywiadu. To byly szajki liczace po 100 osob lub nawet wiecej. I na koniec prawdziwy rodzynek, na terytorium Wietnamu Poludniowego spadlo 4800.000 ton bomb (dwa razy wiecej niz na wszystkich frontach 2 wojny swiatowej) skad oni sa tacy pewni skoro przez te lata dostarczyli do zaopatrzenia (swojego nie sojusznikow) okolo 6000.000 ton bomb lotniczych ? (pewnie VC im ukradl z lotnisk). -
[ARCH] Konflikt w Wietnamie - ogólnie o walkach i o sprzęcie
PAT_Pinky replied to a topic in Broń palna
Kozi na naszych stronachz Ryzowiskiem zauwazylem kupe bledow, po prostu z biegiem czasu moja wiedza troszke sie poszerzyla. Dlatego nie oceniajcie nas za surowo i nie starajcie sie wylapywac bledow. A jesli koniecznie cos chcecie zglosic to prosze na mojego e-maila lub na forum prywatnie. Licze na wyrozumialosc ja te teksty pisalem pare lat temu. -
Look Out zacznij robic sprzet do OFP to pogadamy. Heh powinieniem zrobic dyskusje na temat CS versus OFP ale nie ma sensu bo to dwie odzielne tematycznie gierki. A swoja droga jak by mozna jezdzic T80 w CSie to nawet bym dluzej pogral.
-
Blaski i nędze bycia kobietą - czyli jak sobie radzą damy?
PAT_Pinky replied to Xie's topic in Dyskusje ogólne
Widze ze niektore osobniki maja juz umaszczenie futerka dobrze przystosowane do polarnego klimatu. Foczka nie odchudzaj sie ! przyda sie jak znalazl. Propnuje Foczusia i Miska wyslac na leczenie klimatyczne na Syberi bo chyba sie w naszym klimacie zbyt mocno przegrzali. Kurcze co zrobic z Kretem ? Wiem Kreta zakopiemy ( i tak pewnie sie odkopie ryjec jeden). Jejku powninno sie zmienic temat na ASG w Zoo ! -
Repmed jak bys mogl podac przyblizona cene ?
-
Blaski i nędze bycia kobietą - czyli jak sobie radzą damy?
PAT_Pinky replied to Xie's topic in Dyskusje ogólne
Heh no fakt Foczus (powinienes zmienic nicka ten jest sliczny :) )moze byc dumny byl pierwszy. Coz on zaczal, ja skoncze, a wiadomo wszem i wobec ze prawdziwego mezczyzne poznaje sie po tym jaka konczy a nie jak zaczyna. Uwazam Pawel ze niepotrzbnie sie uniosles, slucham rocka ale tez czasem techno i dziwie sie ludziom ze nazywaja mianem Techno szmire w zaden sposob z tym gatunkiem niezwiazana. Ale nie burze sie z tego powodu bo nie ma sensu, w koncu i tak pozostanie na scenie tylko rock. Jej wysokosc moze sprecyzowac co sie w moim nowym Avatarku nie podoba ? ciekaw jestem wszelkich uwag. Krecie Che Guewara jest jednym z moich ulubiencow to fakt. Ale wzor jest made in Kozi, jego sie spytaj bo to jego artystyczna wizja Pinky'ego. Niech zyje rewolucja ! Ps. Ksiezniczka zapewniam cie ze strzelanine ze mna bedziesz dlugo pamietac ! :) w przeciwienstwie do Foczusia ktory cie nawet nie dopadl :) . -
Blaski i nędze bycia kobietą - czyli jak sobie radzą damy?
PAT_Pinky replied to Xie's topic in Dyskusje ogólne
Ja jak dostane kulka w pupe tez sie robie niebezpieczny i szarzuje z kolba tzrymana nad glowa i okrzykiem Uraaa!!! (heh byla juz taka sytauacja). Jak wam sie podoba moj nowy Avatar ? Ksiezniczka jakies sugestie ? -
Najczesciej umundurowanie to kwestia finansow i zaopatrzenia. Nie kazdy ma pieniazki w tym samym czasie, a w niekazdym sklepie maja kilka lub kilkanascie takich samych sortow umundurowania. Co do mnie uwazam ze polskie mudury nie sa takie zle, zawsze je mozna gdzies dostac dobrze maskuja. Moze nie jest to szczyt elegancji w stylu munduru Komandorskiego z polski przedwojennej ale ekonomicznie wychodzi najtaniej w stosunku do wygody. Pozatym w wiekszosci sklepow mozna kupic material, wiec jest z czego robic przerobki. Ogladjac strony zagranicznych druzyn oprocz amerykanskiego oporzadzenia najczesciej wedlug mnie widzi sie ich rodzime wdzianka ( no troszke przesadzam ) Jesli obckokrajowcy sie nie wstydza, dlaczego my bysmy sie mieli wstydzic ? . Heh zreszta nasz rodzimy ASG jesli chodzi o mundurki przypomina mi jakos chlopcow z Powstania Warszawskiego. Ach te panterki i szpanerscy mlodziency z Tomygunami lub Stenami i w helmach niemickich z opaskami a za cholewami oficerek obowiazkowo granat niemiecki lub magazynek. To sie nazywal styl i szpan w najlepszym wydaniu. Chyba sie zaczne na nich wzorowac (zartuje skad ja dorwe niemiecka panterke w dobrym stanie). Echh jesli by kiedykolwiek jakas grupa wzorowala sie na chlopakach z Kedywu to ja w to wchodze.
-
Uziel nie obrazaj wodza, mozliwe ze dzieki niemu mowisz po polsku :) . Wracajac do tematu krytkuje Beryla nie krytykuje AK. Co do Beryla to w mojej opini nie jest to karabinek spelniajacy kryteria dobrej broni dla zolnierza. Co do modelu ASG to po prostu obrzydl mi orginal na tyle i mam takie uprzedzenia do tego zlomu, iz raczej nie kupil bym elektryka Beryla. Co do AK zgadzam sie z wszystkimi co chwala AK, aczkolwiek przypomne ze jest to bron troszke przestarzala. Na szczecie (na nieszczescie dla pokoju na swiecie) jest jej tyle ze jestesmy skazani (oby tylko) na ogladanie jej jeszcze dlugo na ekranach naszy telewizorow. Ps. Powinienem sie obrazic za to ze ktos smial sadzic ze skrytykowalem "Brata Rewolucji" :) .
-
Blaski i nędze bycia kobietą - czyli jak sobie radzą damy?
PAT_Pinky replied to Xie's topic in Dyskusje ogólne
Jestem uszczesliwiony do bolu. Mam nadzieje ze spotkanie naszych druzyn w koncu dojdzie do skutku i bede mogl sie przekonac co znaczy kobieta z ASGiem w raczkach. Dzieki czemu zdam relacje niedowiarkowi Navy Seal z wielkiego lania udzielonego mi przez kobiete kalkulujaca na zimno. :) Ps. Jejku czytajac swoje ostatnie posty nie moge sie nadziwic ze jednak stanalem po stronie kobiet. A najdziwniejsze ze chyba tym razem mialem racje. :) -
Blaski i nędze bycia kobietą - czyli jak sobie radzą damy?
PAT_Pinky replied to Xie's topic in Dyskusje ogólne
Ksiezniczko chcialem tylko w ten milusi sposob oswiadczyc ze wole tamten avatar, milo bylo na niego popatrzec ( ach te wlosy). Ps. Zmien go koniecznie, w masce jest ci do twarzy, ale nie widac twojego sympatycznego pyszczka.