Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

mikunda

Użytkownik
  • Posts

    806
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mikunda

  1. 0,9mm to dosyć mięciutkie będzie, kształt utrzyma ale będzie wrażliwe na każdy nacisk i będzie się chwilowo odkształcać. Znajdziesz taniej takie rzeczy w castoramie, sklepie budowlanym możliwe też, że w sklepie z artykułami biurowymi. Prawie 4 dychy (przesyłka) za kawałek PCV to jakiś żart.
  2. A to ma tylko wyglądać i być lekkie czy być też w miarę wierną repliką? Jak tylko wyglądać to PCV kształtowane na kopycie, podgrzewane opalarką (nie palnikiem!) Spienione PCV z racji swojej struktury lubi się nieładnie "falować" przy nierównym podgrzaniu powierzchni, da radę zrobić ale trzeba uważać, trochę łatwiej jeżeli są utwardzone. Jeżeli ma to być replika, to zdecydowanie blacha stalowa, kształtowana na kopycie, rozgrzać w piecu, nad ogniskiem, przenieść na kopyto i kształtować młotkiem lub przy takim kształcie jakimiś naciągami czy czymś, zlać wodą lub olejem do ostygnięcia i cieszyć się że nie zostawiło się na tym płatów własnej skóry ;). Wycinać z PCV najlepiej wyżynarką lub ploterem, blachę szlifierką, wyżynarką lub frezarką.
  3. Sprawdź czy nie masz połamanych pinów w tylnej części. Odkręć przedni pin i wysuń ją do przodu. Powinny być takie dwa cienkie wystające piny z tyłu pod rączką przeładowania, wchodzące w dwa otwory w dolnej części body. Jak są połamane masz odpowiedź.
  4. Pisz prawdę, masz prawo otworzyć body, dokładnie opisz co robiłeś z repliką. Zresztą, To nie forum zamknięte, ludzie pracujący w sklepach też zaglądają na WMASG i widzą co inni piszą ;)
  5. Pan u góry wyraźnie zmienia magazynek, pan pod nim chyba przeliczył się z długością repliki z tłumikiem, bo wsadza ją w piach, może dlatego nie opiera poprawnie repliki. A co do tematu, P90 nie ma kolby, przecież to układ BEZkolbowy. Co do repliki, dla kolegi, polecam jednak replikę z kolbą, czy składaną, czy regulowaną a nawet stałą. Jednak stabilna pozycja przy składaniu się do strzału jest bardzo ważna. Poza tym, widziałem ludzi o wzroście 160cm z SR25 z tłumikiem i wcale nie wyglądają śmiesznie. Szczególnie jak są w stanie wrazić Ci celnie kulkę w tyłek ;)
  6. O ładowaniu akumulatorów było już pełno tematów z tego kilka bardzo szczegółowych i przydatnych. Jeżeli nie wiesz co to są mAh obstawiam, że jesteś w gimnazjum, bo na fizyce dawno już miał byś to wytłumaczone, wiec jeżeli nie masz jeszcze 16-lat to zanim zaczniesz się strzelać, poczytaj forum, bardzo dokładnie. A jak masz już ukończone te 16 to też czytaj. A tak na szybko, jeżeli nie walnąłem się w obliczeniach to prąd jakim najbezpieczniej naładujesz swoją baterię mieści się w przedziale 12 - 120 mA ale maksymalnie możesz ładować prądem 1C wynoszącym 1,2A, z tym, że posadzisz batkę bardzo szybko. Jeżeli chcesz szczegółowych odpowiedzi, szukaj.
  7. Zębatki i silnik wszystko JG III .Gen sprężyna Systemy wszystko złożone na igiełkę, podkładkowanie zrobione tak, że same zębatki ledwo słychać. A mimo to pierwsze co to ruszyło to właśnie LiPo 11.1v
  8. Hmm... m130 silnik z JG III gen. Ruszony na LiPo 11,1V baterie NiMh NiCd do 9,6 jakiej bym nie podłączył nie uciąga, a cały cykl ręcznie zrobiony bez silnika bez większych problemów jest.
  9. Regulacja jest elektroniczna, więc wątpię aby coś samo się przestawiało, poza tym Polarstar ciągle to testuje więc ewentualne wady wyeliminują. "Zestaw tuningowy" ogranicza się z tego co czytam do dyszy o większej przepustowości co daje większy FPS, no i chyba program regulatora (lub cały regulator) z zniesionym limitem.
  10. Przy sprężynie M130 albo LiPo 11,1V albo naprawdę dobre wysoko prądowe NiCd/NiMh z napięciem min. 10,8V Instalacja nie ma dużego oporu, ale silnik potrzebuje wysokiego prądu do ruszenia.
  11. Ad. 1 Przewody są ok, tylko źle położone. Chodzi Ci zapewne o kostkę stykową, bo nie za bardzo wiem jak przy V.2 w M4 kable miały by mieć styczność z selektorem :/ Kable wyprowadzone na przód czy na kolbę? Ad. 2 Uszkodzona lub za krótka dysza, źle założona dysza na listwie dosyłacza, źle zgrana dysza z pracą układu, niedociśnięta komora HU czasami. Kulki wylatują podwójnie po jednym cyklu czy cykl się nie kończy? Ad. 3 Tutaj powodów może być masa, od, źle złożonego GB po wyjechane baterie lub słaby silnik.
  12. Tak odnośnie do czego przydaje się spotter w ASG, nie chcę już zaśmiecać tamtego tematu ;) http://content.leenks.com/pics/2009/armypics/armypics-26.jpg
  13. Od wspominania gierki jest inne podforum ;) niech ktoś to przeniesie bo temat o klasyku powinien zostać :)
  14. I co z tymi zdjęciami? Ludzie się doczekać nie mogą :P
  15. Jako, że Fush1 nie potrafił podać argumentów na swoje twierdzenia zrobię to za niego, może się nauczy. Maska neoprenowa: + grzeje w zimie + dobrze leży na twarzy + całkiem nieźle chroni - niestety grzeje też latem i to okropnie - w tanich modelach rzepy szybko przestają spełniać swoje zadanie - tanie modele szybko też się rozciągają i tracą wygodę - większość jest czarna i kiepsko maskuje Arafatka/szal: + daje jako taką ochronę zimą + ma klimat + niektóre nadają się nawet jako element maskowania - jeżeli nie potrafisz dobrze zawiązać, szybko spadnie - wzmaga parowanie okularów/gogli - zbyt cienkie nie chronią wiele, zbyt grube grzeją strasznie szalokominiarka: + wygodne w użyciu + daje wiele możliwości założenia + droższe świetnie odprowadzają wilgoć + niektóre nadają się jako element maskowania - tańsze szybko się rozciągają, nie odprowadzają wilgoci ogólnie są średnio fajne - przylegają do twarzy dając minimalną ochronę przed kulką kominiarka: Jest tyle typów, że to temat na osobny artykuł ale nie ma idealnej, zawsze coś za coś. maska siatkowa: + świetna ochrona + niektóre nawet osłaniają uszy + minimalizują parowanie okularów/gogli + niektóre nawet nadają się jako element maskowania + są łatwe do dopasowania do twarzy + nie przeszkadzają w komunikacji jak reszta osłon - niektórzy twierdzą, że nie mają klimatu - w zimie nie ogrzeją - niektórzy uważają je za niewygodne - modele z jednym paskiem lubią zjeżdżać
  16. Te focie już chyba wszyscy obejrzeli a fotografów była masa, czekamy na resztę. Co do gadania, trzeba krytykować aby organizatorzy nie osiedli na laurach i ciągle podnosili poziom imprezy ;).
  17. @ticzer jak na Twój nick kiepsko u Ciebie z podstawą edukacji jaką jest czytanie ze zrozumieniem. To jest sens całej wypowiedzi i np JasDa doskonale to zrozumiał. Skoro coś dostaję od organizatora to warto by było aby do czegoś to się nadawało. Bo khmerzy zaskoczeni zostali PO LEWEJ STRONIE DROGI nieuzasadnionym atakiem na samym początku pola gry. Gdyby ONZ zachowywało się jak ONZ i dodatkowo byli by odrobinę bardziej fair i nie ustawiali zasadzki (której nie mieli prawa robić) osłonięci wyimaginowaną ścianą respawnu. Co ciekawe jak pytałem się kogoś na waszym respie dlaczego zaczęli strzelać usłyszałem odpowiedź "Kolega zaczął i tak jakoś poszło". Gratuluję kontroli zachowań. Co do wycofywania się za drogę, takie rzeczy było widać też po stronie ONZ, ale to wina sztucznych granic, braku uczciwości co poniektórych graczy i braku czujności organizatora. Do naprawienia. Hmm... osobiście nie widziałem takiej sytuacji, ale to już szczyt buractwa, sam wprawdzie zostawałem z lenistwa aby sobie chociaż pooglądać, ale robiłem to z dużej odległości, zza drogi, a potem wracałem na respa. Tylko, że takie przypadki zgłasza się do organizatora.
  18. I tak zrobiłem, chodziło mi o stan początkowy, przez pierwsze 30 minut nie wiedziałem co z tymi mapami a potem i tak była zbędna. Po co dawać coś co nie ma zastosowania? W tekście o mapach napisało mi się "siarkę" oczywiście miało być "siatkę"
  19. To teraz się trochę rozpiszę, aby nie było tylko, że słodzą ;) Piszę z punktu widzenia Khmera, który zresztą miał okazję poprzebywać też z tubylcami i w obozie ONZ zapozować w kajdankach z futerkiem ;) Najpierw na minus, aby bardziej się skupić i aby było zauważone, plusy będą później. Mam wrażenie, że organizator nie bardzo wiedział jaką imprezę chciał zorganizować. Z jednej strony ambitnie rozpisywał się o działaniach ONZ, jeszcze na forum próbowano zawiązać skomplikowane tło scenariusza i zapewniano o odejściu od formy poprzednich BZ jako sypania kompozytem na prawo i lewo (co było swoistym urokiem tej imprezy), a wyszło jak wyszło czyli: Maksymalna dezorganizacja, odbył się apel, ONZ poszło sobie a khmerzy pozostali i nie wiedzieli co robić. Nie wiedzieliśmy gdzie mamy iść, gdzie był respawn, ani tak naprawdę co mamy robić.. Z map nie dało się odczytać praktycznie nic, gdyby zaznaczono jakiś punkt odniesienia, chociaż wioskę, ale stojąc na respawnie Khmerów (tak, potem nam go w końcu wyznaczono) i patrząc na mapę nie miałem zupełnie pojęcia gdzie jestem. Po co te niepotrzebne połacie terenu na mapie, fajnie było by albo rozjaśnić odrobinę ją, albo siarkę zrobić białą, nie za bardzo było widać oznaczenia na ciemnych plamach lasów. Pożalę się trochę na ONZ, bo spora ich część w ogóle nie trzymała się, żadnych procedur. Pierwszy kontakt ogniowy na imprezie był rozpoczęty z lasu, bez żadnego ostrzeżenia z zaskoczenia przez ONZ! w pobliżu ich respawnu (idiotyczna sprawa, potem rozwinę), o którym notabene nie wiedzieliśmy i zastanawialiśmy się ciągle kto rozwiną taśmę w środku terenu działań. Poza tym kiedy z karabinem wmieszałem się w tłum, który podszedł pod bramę z tubylcami, ominąłem dwa patrole, a żołnierze ONZ, którzy zobaczyli m249 przewieszone przez moje plecy, zamiast mnie wyciągnąć z tłumu zglebować itp. OSTRZELALI MNIE W TŁUMIE CYWILI, z m249 przewieszonym przez plecy, zanim był dobył to do strzału minął by rok. Na dobrą sprawę nie było chyba okazji do rzucenia STOP, bo cała impreza to była non stop wymiana ognia, człowiek dostał, szedł na resp, wracał i naciskał spust. I w sumie całe szczęście, bo dzięki temu nie zauważało się, że nie mieliśmy żadnych konkretnych celów, najpierw było hasło zdobyć flagę ONZ, po parunastu minutach zadanie było wykonane, ale z rozpędu tego nie przerwano i pociągnęło to całą imprezę. Nie mam pojęcia po co były te "konwoje", jechało to to, było zatrzymywane a po chwili puszczane, bo nie było nawet nic do zabrania, jeździło to bo ludzie zapłacili "składkę na LOK" i trzeba było wyjeździć przydział benzyny. W pewnym momencie miałem ochotę wziąć parę osób i przetrzepać jeden taki samochód wyciągnąć co się dało, a potem sprzedać tubylcom, ale stwierdziłem, że właściciel samochodu był by zmartwiony jak by zaginęło mu koło zapasowe czy lewarek, nie chciałem podpadać. Obiecałem, że napiszę o respawnie ONZ. Umiejscowienie idiotyczne, kto umieszcza respawn praktycznie w środku strefy walki. Dodatkowo irracjonalne wyłączone z gry podejście do bazy. Dochodziło do tego, że Khmerzy stali już pod płotem bazy, a zaraz przybiegała fala ONZ z respa, z pretensją, że strzela się do nich gdy są za taśmą. Z zapowiedzi na forum byłem nastawiony na inny typ imprezy, troszkę mnie to zdezorientowało w trakcie gry. Przez to, że nie było, żadnych konkretnych zadań rozgrywka znudziła się większości po połowie, widziałem dużo osób którym nie chciało się wracać z respa Khmerów do walki i dużo osób w obozie ONZ, które też siedziały znudzone. Teraz o cywilach, chłopaki z AWR odwalili kawał znakomitej roboty, szkoda tylko, że pierwsza aktywność, gdy podeszli z harcerzami pod bramy ONZ skończyła się zastopowaniem gry i rozkazem odeskortowania do wioski przez Khmerów. Dlaczego nie ONZ, aż tak bali się wyjść z bazy? Nie wiem w końcu kto tu miał ochraniać tubylców ONZ czy Khmerzy? Co ciekawy najczęściej do tubylców strzelało właśnie ONZ. Miłe było to, ze dostaliśmy herbatę i zapas kubków, tubylcy też dostali sporo żywności (co ciekawe ryż z kiełbasą i przyprawami z pomidorowej zupy instant, był bardziej rozchwytywany niż słodycze) szkoda tylko, że przy tym wszystkim zabrakło śmietnika, przez co kubki i inne śmieci wędrowały po całym terenie respa i wioski. Co do respa Khmerów jeszcze, DLACZEGO TAK DALEKO? teren miał chyba z kilometr na pół a walka toczyła się 200m dookoła bazy ONZ. Podsumowując, brak zadań dla obu stron, dużo elementów tylko po to aby były, niedociągnięcia. To teraz w końcu na plus. Będzie krócej bo pewnie zmęczeni już czytaniem no i nie trzeba się tak rozpisywać bo to co dobre nie trzeba poprawiać. To co dookoła strzelania, czyli obiad, zaplecze i wrażenie przy wjeździe, super, naprawdę mi sie podobało. Zostałem wielkim fanem herbaty na respie, dzięki temu nie dłuży się tak oczekiwanie, człowiek jest w stanie zaspokoić pragnienie trochę się rozgrzać i podnieść sobie poziom cukru. Mocą imprezy byli ludzie, spora część strony khmerów była tak pozytywna, że sianie kompozytu stało się tylko dodatkiem do głównej zabawy, czyli wspólnego szukania okazji do porobienia zamieszania. Strzelało się bardzo miło, na szczęście impreza nadal była radosnym opróżnianiem magazynków. I próby zmiany tego skończą się tylko klapą, bo bezśnieżna jest marką kojarzoną właśnie z taką rozgrywką. Sporo słyszałem głosów, że teren jest kiepski... faktem jest, że był kiepsko wykorzystany, może warto się zastanowić, czy nie powrócić do Skwierzyny. Jeszcze taka dygresja co do opłat itp. Miałem wrażenie (i nie tylko ja), że składka na LOK jaką zapłaciliśmy była przeznaczona na "gadżety", herbatę, kiełbasy, grochówkę, efektowną bramę oraz słodycze i MRE dla harcerzy. I fajnie, ale prawda jest taka, że można było przyjechać na imprezę nie płacąc, nikt nie był wylegitymowany, nie było sprawdzania jakichkolwiek dowodów wpłaty, "bramkarz" spytał tylko, do której strony będziemy należeć. Ogólnie było przyjemnie, powygłupialiśmy się posialiśmy kompozytem, ale następnym razem długo się zastanowię czy jechać znowu, bo samo strzelanie niewiele różniło się od niedzielnych łupanek. Pozdrowienia dla znajomych a w szczególności dla Pink Gay Commando, które stanowiło pierwszą linię obrony w ostatniej batalii.
  20. Przydała by się możliwość odhaczenia braku limitów FPS i braku respawnów, dodatkowo oznaczenia milsim, z wyróżnieniem jaki system jest stosowany itp. Ogólnie to sporo można dorobić, jak udostępnił byś szablon PSD to może i znalazła by się pomoc. Fajniej rozejrzeć się po obrazkach niż przeszukiwać akapity tekstu aby znaleźć podstawowe informacje.
  21. Dżizas, wiem, wszystko to jest aby wskazać tylko błąd językowy... gdzie się podziało wykształcenie podstawowe i czytanie ze zrozumieniem? Nie chce mi się walczyć z wiatrakami. Jeszcze pytanie, czy ONZ będzie strzelało do nieuzbrojonych ludzi, i czy będą to robić od razu w razie niezastosowania się do komendy "STOP"? Bo prosty lud nie za bardzo rozumie kapitalistyczny język, a nie każdy khmer to krwiożerczy khmer ;)
  22. Chodziło mi o błąd językowy, zdanie sugeruje, że ONZ może strzelać tylko jeżeli osoba znajduje się w odległości większej niż 50m, "nie mniejszy" = "większy lub równy". No chyba, że naprawdę ONZ może strzelać tylko z odległości większych niż 50m. Notabene sam zrobiłem ten błąd wyżej gdzie powinienem napisać "mam biec aby znaleźć się w odległości mniejszej niż 50m bo inaczej mnie zastrzelą?"
  23. Czyli, że co? Jak zobaczę posterunek to mam biec aby znaleźć się w odległości nie mniejszej niż 50m bo inaczej mnie zastrzelą? Żarcik, oczywiście błąd się wdarł ;)
  24. Dla nas lepiej abyście byli dowodzeni kiepsko ;) Pozdrowienia z czerwonej strony.
  25. mikunda

    Czołg

    Na pierwszym filmie widać że to konstrukcja prawdopodobnie z rurek PCV z naciągniętym "pokrowcem" z materiału, ciekawa sprawa, odpowiednio dobrany materiał stanowi mocniejszą ochronę niż karton, a jednocześnie da się go spenetrować z odpowiedniej odległości...
×
×
  • Create New...