Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

mikunda

Użytkownik
  • Posts

    806
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mikunda

  1. znacznie taniej do dostania u tego użytkownika na knives.pl http://www.knives.pl/forum/index.php/topic,107653.0/highlight,enlan+bee.html no i z budżetem 150zł to można znacznie lepsze folderki dostać. Co do vicka, mi się idealnie sprawdzał na wypadach, ostrze ponad 6cm blokowane LL świetnie nadaje się do oskrobania kijka, dłubania w drewnie czy krojenia pomidorów lub smarowania, rewelacyjna piłka, świetnie tnie gałęzie, ostre szydło i otwieracz do puszek wiele razy się przydawały. Fakt modele z mniejszym ostrzem raczej do cięcia paczek, ale te duże świetnie się sprawują na wypadach.
  2. I bardzo dobry wybór ;) Osobiście taki posiadam, i nie zamieniłbym na nic innego. Nie jest przepakowany narzędziami, wszystko to co najważniejsze ma, cholernie ostry i długo ostrość trzyma, wprawdzie ząbki wymagają odpowiedniego sprzętu do ostrzenia, ale zawsze można oddać go do naostrzenia komuś kto to taki posiada, albo wydać w przyszłości trochę pieniędzy na jakiś zestawik do ostrzenia.
  3. Szukaj w google pod hasłem "kołki sprężyste"
  4. Jeżeli będziesz dbał o stal to zdecydowanie pierwsza morka z węglówki. Łatwiej się ostrzy niż nierdzewkę, wytrzymała mechanicznie. A jeżeli nie masz nawyku czyszczenia noża po użyciu to mora 2000 z nierdzewnej stali sprawdzi się lepiej. A ma wygodniejszą rekojeść niż ta "taktyczna"
  5. była odpowiedzią na ehh zacznij czytać ze zrozumieniem i brać pod uwagę wcześniejsze wypowiedzi a nie wyrywasz z kontekstu Widać, że mało noży miałeś w rękach, zastanawia mnie jak to jest, że ludzie nie oprawiają ryb wielkimi nożami tylko szpiczastymi i wąskimi, mogę się, założyć, że oprawię każdą rybę szybciej dowolną Morą (no może oprócz chisela) , czy nawet swoim Opinelem 9, niż ty każdym z noży, które poleciłeś. Problem z twoim podejściem do tych noży jest taki, że nigdy nie używałeś niczego lepszego. Rybę oprawisz kawałkiem dobrze zaostrzonego szkła, ale ile to potrwa i z jakim efektem końcowym? To tak jak pojechać na rajd La Mache w maluchu, te 24h prawdopodobnie przejedzie, ale powiedzmy sobie szczerze, nie ma co liczyć na miejsce na podium. Tak samo jest z nożami, które polecasz. Mają tyle wspólnego z nożami przydatnymi na outdoorowe wypady co metalowy zaostrzony płaskownik, albo właśnie maluch z samochodem rajdowym. Aby nie było, miałem w ręce każdy z noży który opisuję, i wz.98, i glocka, i stos bagnetów do AK, zarówno oryginalnych jak i wszelkiej maści podrób, które często okazywały się lepsze niż oryginał. W życiu nie stwierdziłbym, że nadają się do czegoś innego niż zostały zaprojektowane, wychodząc z założenia, że narzędzie ma wykonywać pracę szybko i wygodnie powyższe nie nadają się do niczego.
  6. mikunda

    Custom

    Ale jak już coś na nią założysz, to zazwyczaj tak.
  7. mikunda

    Custom

    To tak a propos montowania koli na demontowalnej rączce transportowej, jaki jest tego sens, skoro i tak zasłania mechaniczne przyrządy i jest cholernie wysoko?
  8. N.p. http://forum.wmasg.pl/topic/38175-pokaz-swoj-ciekawy-sprzet-cz-4/ i masa innych podobnych tematów.
  9. Eeee... ale o co Ci chodzi? 8:28 widać dokładnie moment wyjęcia magazynka i wypadnięcie kulek z komory HU. Jeżeli Hi-cap jest dobrej jakości, ma dobrą sprężynę i mechanizm, to jak najbardziej jest w stanie jednym ciągiem wystrzelić całą zawartość, wszystko zależy od zdolności naprężenia się sprężyny w magazynku, ale zawsze zostanie Ci parę kulek w kanale bo nie ma szans aby je wystrzelić, nie słychać ich grzechotania na filmie bo są zapierane przez kółko podające.
  10. Jeśli chodzi o zwykłą szynę RIS to będzie pasować.
  11. Szukaj w internecie pod nazwą "hair trigger mod", bardzo łatwo znaleźć pod warunkiem, że znasz trochę angielskiego. ;)
  12. Są tak stabilne jak stabilna jest psychika ich użytkowników, jeśli nie zrobisz długiego zwarcia albo nie zaczniesz bawić się w przebijanie akumulatora to nic się nie stanie (no chyba, że podłączysz je do jakiejś chińskiej gównoładowarki, ale to nadal sprowadza się do głupoty użytkownika) . Pokaż od razu gdzie takie bzdury wypisują to będę omijał to miejsce.
  13. No i technologia idzie do przodu, teraz LiPo naprawdę nie robią bum, fakt jak potraktujesz je dłuższym spięciem albo przebijesz to mogą się zapalić, ale to tak samo jak inne akumulatory, zresztą otwórz swój telefon i zobacz jaką masz tam baterię, albo laptopa, mp3 i każde inne urządzenie posiadające akumulator, w 80% jak nie więcej przypadków będzie tam właśnie LiPo, jeśli są tak niebezpieczne to czemu je stosują?
  14. Rudy i SeBa mieli, dam im znać, bo mogą nie zauważyć, że ktoś prosi :)
  15. Kupcie w końcu mikrofon, taki podczepiany do portu, bezprzewodowy. I wepnijcie go prowadzącemu w klapę. Bo jak mam zwiększoną głośność aby usłyszeć prowadzącego i nagle zaczyna strzelać aeg to mam ochotę znaleźć autora i huknąć mu porządnie przy uchu czymś głośnym. Tak samo mówienie do ładownicy wcale nie poprawia odbioru, szczególnie jak w tle słychać las i jakieś dudnienie. Nagrywacie w plenerze gadającego faceta to niech będzie go chociaż porządnie słychać.
  16. I trochę wyciągnęli, mniej festynu więcej militariów, problem taki, że większość militarystów od pojazdów się śmiertelnie obraziła na te 30zł wpisowego, chociaż z rozmów nie wynika aby próbowali rozmawiać z organizatorami, raczej chodzili w kółko i narzekali. Oznaczenia obozu miały być postawione przez orgów, jak widać nie było żadnych. Największe bolączki co do obozu ASG Metal przedstawił, myślę, że jeżeli będziemy organizować coś takiego w przyszłym roku trzeba spiąć dupy i ogarnąć to dokładniej. Może wyznaczyć "szlak" zwiedzania i zadbać o to, aby miejsca ogólnodostępne nie były zasypane śmieciami i trupami ;). W sumie i tak tylko w sobotę był ruch, więc jeden dzień względnej trzeźwości nikomu chyba krzywdy nie zrobi ;)
  17. Na Boryszynie gadałem właśnie z organizatorem, dostałem numer telefonu, jak będą chętni można się zgadać i zorganizować.
  18. Powinni znieść wejściówki dla posiadaczy pojazdów militarnych, tak jak np. w Bornym Sulinowie. A reszta niech płaci tak jak płaciła. Teraz organizuje się zlot w Witnicy 16.06 ale jakoś ciężko jest znaleźć jakieś konkretne informacje...
  19. Jeżeli ktoś na obozie znalazł taki oto nóż: Byłbym bardzo wdzięczny za kontakt, przewiduję zwyczajową nagrodę. :)
  20. Aaaa... jak to się nie nagrał... tak się starałem aby ładnie to wyglądało...
  21. Ludy, jest problem, potrzebny jest ktoś, kto jutro jadąc będzie mógł ze Świebodzina zabrać NSa. Jest problem z transportem, a jak się go nie przywiezie, to będzie ciężko z noclegiem i klimat podupadnie. namiot tego typu http://www.azymut.waw.pl/img/produkty/219_d.jpg więc nie jest obrzydliwie wielki złożony. jak ktoś ma kombi albo duży bagażnik da radę go zapakować.
  22. Metal widzisz, na miejscu byś się pokazał to może nie zawaliłaby się ściana i nikt by się nie poddawał w niepewność wytrzymałości konstrukcji :P
  23. Mini relacja z prac nad obozem ASG. Poglądowy plan obozu, proporcje nieco się różnią, ale teren i jego wielkość jest zaznaczony raczej dobrze, zdjęcie jest stosunkowo stare, więc nie było łatwo ustalić co jest gdzie. Po przyjeździe i ustaleniu zarysu planu obozu przystąpiliśmy do budowy pierwszych okopów, w formie dwóch "jam" które zostaną przykryte plandekami. Szczęśliwie ziemia była łaskawsza dla nas niż w tamtym roku i dosyć łatwo pozbyliśmy się wierzchniej powierzchni darni i przystąpiliśmy do kopania. Mniejsza "jama", która zostanie ustylizowana na schron z okresu wojny w Wietnamie, dosyć niska, i zabezpieczona lekką konstrukcją dachu poszła sprawnie. Poza drobnym błędem w wymiarowaniu, który w miarę szybko udało się poprawić, nie sprawiła większych problemów, wejście dostało nawet solidne schody. Niestety z głębszą nie było tak łatwo, początkowa konstrukcja ścian okazała się za słaba, ułożone na szczycie worki z piaskiem okazały się zbyt dużym obciążeniem, przez co doszło do zarwania się jednej ściany. Po wytężonej pracy udało się to jakoś naprawić. Rosyjski bunkier dorobił się mocnej konstrukcji dachu a nawet własnego stolika :) W międzyczasie powstała wieża dla KMisty, która zostanie przed zlotem obłożona workami, brama ze szlabanem i kozłami oraz okop zabezpieczający bramę. Okop zabezpieczający bramę został połączony transzeją z rosyjskim bunkrem, w której kopaniu nieoceniony był ciężki sprzęt. Świetnie prezentuje się też strzelnica, wykonana przez chłopaków z Głogowa, niestety zapomniałem zrobić porządniejszego zdjęcia, widać ją na powyższym zdjęciu jako stół i rząd palików na środku pola :) Strzelnica zostanie osłonięta od wiatru, i posiada dwa tory strzeleckie. Ostatnie spojrzenie na górkę, na której znajdowała się wieża obserwacyjna na poprzednim zlocie, górka zostanie zrównana z ziemią razem z pozostałościami starego obozu. W tle pracująca koparka, budująca nowe katowisko i miejsce inscenizacji. Sprzątanie po całym dniu pracy i przygotowanie ogniska, na wieczór. W przygotowaniach wzięły udział ekipy z Zielonej Góry, Głogowa, Świebodzina i Sulechowa. Podziękowania należą się wszystkim razem jak i każdemu z osobna, bo włożyli kawał pracy i przygotowań w stworzenie obozu. Nie wszystko zostało ukończone, dlatego w Czwartek jak i Piątek liczymy na każdą pomoc w wykończeniu obozu.
  24. Po długim weekendzie będzie wiadomo czy będziemy mogli przyjechać wcześniej coś zmontować, problem jest taki, że na bank będziemy mieli mniej drewna niż w tamtym roku. więc raczej wysokie konstrukcje odpadają. miło będzie jak przywiezie się jak najwięcej worków na piasek. SZOPy niestety nie mają już dostępu do takiej ilości worków jutowych jaką przywieźliśmy w tamtym roku. Ale coś przywieziemy ;) Propozycja jest aby urządzić małą strzelnicę, 1-2 stanowiska, porządniej zabezpieczone, jakąś bramę, wystawkę ze sprzętem. Pytanie czy chcecie aranżować jako całkowicie wspólny obóz z mixem kulturowym i Ruskami pijącymi herbatę z Brytolami i Niemcami grającymi w karty z Amerykanami, czy jako przestrzeń z osobnymi wystawkami, zaaranżowaną tak aby stanowiło to jeden obóz, gdzie każda grupa zaaranżuje sobie "stoisko" i tam będzie się wesoło promować? Proponuję też, wprowadzić zasadę dobrowolnej opłaty za zwiedzanie robienie fotek i strzelanie zbierana do wspólnej kasy z przeznaczeniem na dobrą zabawę i wyżywienie. Na zlocie w Malechowie taka zbiórka pozwoliła 10 chłopa przez tydzień zaspokoić głód i pragnienie wody ognistej przy średniej zwiedzających 10-20 osób na dzień, jak by przełożyć to na ilość ludzi w Boryszynie da to możliwość imprezy przez cały czas przebywania tam dla 50 chłopa ;).
  25. Prawdopodobnie jest to echo ustawy o zakazie promowania znaków faszystowskich. Z jednej strony straszna szkoda rekonstruktorów, z drugiej nie będzie Hitlerjugend radośnie maszerującego pokazując sobie chmury na niebie (bo akurat takie rzeczy na poprzednim Boryszynie widziałem). Mi zmiana klimatu inscenizacji pasuje, mam dosyć kolejnej (7-8?) inscenizacji z IIWŚ.
×
×
  • Create New...