Tia, a pamiętacie gościa, który robił sobie fotki z M4 przed bankiem? To nawet w newsach WMASG było. Głupota ludzka nie zna granic.
Co do wieku, sam mam mniej niż 16 lat, ale według kolegów zachowuję się lepiej niż niektórzy ludzie pełnoletni. Wszystko zależy od zachowania danej osoby i niestety nie ma sposobu, aby to w pełni kontrolować. Osobiście nie chciałbym wprowadzenia zakazu ASG do 18 roku życia.
Widzisz Navy, badania te nie kosztują 600 zł, tylko 300-400 zł. I może niezbyt wygodnym, ale najlepszym rozwiązaniem byłoby przeprowadzanie takich badań. Nie zabrałoby to młodym ASG(oczywiście zrównoważonym młodym) i odciełoby dostęp niepoważnym dorosłym. Bo i tacy są.
O każdej strzelance trzebaby było powiadomić policję, która przyjechałaby na miejsce i sprawdziła zaświadczenie o wynikach takich badań.
Myślę, że to byłby pewien filtr od napalonych 10-ciolatków z replikami od pana Marka.
Na Hynka 3 grudnia miało miejsce takie zdarzenie:
Normalna strzelanka. Są w boju repliki elektryczne >400FPS.
Nagle przyszwędały się trzy małolaty (na oko 9,10 i 13 lat) z allegrowskim G36C. Żadnych okularów ochronnych, żadnych zabezpieczeń, kompletnie NIC! Zostali pogonieni szybko i daleko. I to właśnie przykład takich inteligentów, którzy nie pomyślą, że na strzelankach wypada mieć ochronę na oczy.
Kiedyś usłyszałem tekst od kolegi: "Oczy? Eeee tam, na pewno mnie nie trafią..." :? Płakać się chce...
Dlatego te badania wcale nie są takim głupim pomysłem. Ludziom bez zaświadczeń o stanie psychicznym byłyby konfiskowane repliki do czasu osiągnięcia takiego zaświadczenia. W przypadku negatywnej opinii repliki byłyby przekazywane rodzicom lub opiekunom prawnym klienta(to w przypadku osób <18).
Osobom pełnoletnim w razie negatywnej opinii zabierane byłyby repliki, a oddawane pieniądze(przedtem replika byłaby wyceniana w sklepie).
Pomysł możen ie jest do końca dopracowany, ale może warto nad czymś podobnym pomyśleć?
Pozdrawiam, Rollkin