Wojska wewnętrzne używają szpej wielu producentów nie tylko SPOSN. Polecam galerie na www.bratishka.ru i www.russianarms.info (w wersji angielskojęzycznej jest mniej fotek).
Każdy chyba sobie zdaję sprawę, że airsoft to nie popołudniowa partia warcabów i ów pręt może się znaleźć w każdej części ciała. W lesie ilość wystających prętów jest dość mała, a rozmowa rozchodziła się o wygodę użytkowania.
Ja lewego ochraniacza używam tylko dla wygody, choć i tak na dłuższych wypadach rezygnuję z nich.
A co do szkła, to na ironię wbiłem sobie kawałek szyby pod ochraniaczem, gdy się czołgałem. ;-)
Ja osobiście mam nawyk klękania na lewym kolanie, stąd też w lesie ganiam z jednym nakolannikiem (przyznam się, ze mam Hatch'e). Tak mi jest po prostu wygodnie i tyle.