Bo jest ich ogromny wybór, są wygodne, mają dobre podeszwy, dobre membrany. Rynek outdoorowy wciąż coraz bardziej przenika się z wojskowym.
Nie ma co się trzymać tej zasady, bo to trochę mit. Tak naprawdę tylko "skorupa" alpinistyczna uchroni przed skręceniem kostki. Wysoki but chroni przede wszystkim przed wpadaniem syfu do buta i chroni kostkę przed urazami z zewnątrz - kamienie, gałęzie, etc.
Wodoszczelne są tylko gumiaki i to też do pewnego momentu, wolę używać pojęcia "wodoodporne". Jak widzisz po postach przedmówców - nie kupisz butów "dobrych wodoszczelnych" i tanich zarazem. Na upartego kupisz za zakładane 300 PLN jakieś trekki w Decathlonie z ichnią membraną, albo nawet coś na Gore z przeceny, ale zastanów się tak naprawdę: po co Ci membrana? Pisałeś o przeprawie przez strumienie. Wysoki but z membraną ochroni co najwyżej przed kałużą. Woda wleje się górą albo przez język i leżysz. I tu dochodzimy do piekielnie ważnej kwestii. Zamoczony but z membraną będzie schnął o wiele dłużej niż bez. Śmigałeś w Junglach to pewnie sam zauważyłeś, że nawet jak woda wlała się do środka, wystarczyło chwilę pobiegać i wszystko ładnie wysychało.
But na łupanki do 300 PLN? GROM albo Starforce.
A jeśli wciąż chcesz trekkingowe buty na Gore, to akurat na 8a jest mega promo: http://8a.pl/buty-tr...an-ranger-gt-rr Świetne buty, za taką cenę można łykać jak młody pelikan.