dostałem od kolegi glocka ponieważ nie miał siły sie z nim męczyc ;] cóz nie to nie ja wezmę za darmo ;]
po rozłożeniu wydłubaniu 3 łyżeczek piachu, oczyszczeniu nasmarowaniu ( wszystko dobrze złozyłem :P ) oddaję strzał strzela czasem zamek sie zacina, ostatnia kulka odskakuje w tył, zwalniam, nie dochodzi do końca brakuje 2cm :(
wnerw, rozbieram, okazuje sie ze prowadnica ze sprezyuną takie coś : http://www.specshop.pl/product_info.php?cP...roducts_id=3854
zsuwa sie i klinuje zamek, trzeba dochnac aby wskoczył zamek po zwolnieniu na prawidłowe miejsce. w ksc jak pamietam ( mogę źle pamiętac) był takis precić stabilizujący proawdnice. da sie to jakos dorobic ? klej CA ( nie classic army :P )nie pomoga ;] pęka od wystrzału. ;]
kolega to samo miał przed zapiaszczeniem ;] dzieje sie tak dośc częśto i troche wkurza ;p moze dorobić z blaszki jakis stabilizator na lufe wew i prowadnicę ? czy jakis inny pomysł :) ?
aaaaaaaaaaaaaaa:
i czy warto do pistoletu zakąłdac lufę pracyzyjną ( replika glocka 17 od ksc/kwa jeżlei tak to jakiej firmy i czy warto zmienic gumkę i jeśli tak to na jakiej firmy ;] )