Nareszcie ta zabawka dostała się w moje ręce,
więc uznałem że trzeba by jakąś recenzję skrobnąć... :D
Zawartość opakowania:
Solidne kolorowe kartonowe pudło, w środku shotgun (na oko replika Benelli M3 Shorty), 100 kulek 0,2 (bez skrzydełek) i „celownik optyczny” (ciekawie wyglądająca „luneta” z tworzywa, z 2 plastikowymi szybkami – wylądowała od razu w pudle z częściami...).
Opis broni:
Shotgun jest wykonany z twardego ABSu z elementami metalowymi (spust, blokada, lufa, końcówka lufy, klamry na zawieszenie taktyczne i takie coś co trzyma prowadnicę czółenka w całości z lufą zewnętrzną...). Oprócz tego metalowe śrubki, szczerbinka i (chyba) płytka z napisem SM2 SNIPER (do zaklejenia bo wygląda obciachowo...). Ogólnie wykonany solidnie, trzeszczy trochę rękojeść, czółenko się lekko telepie na boki (1-2 mm luzu w poziomie) i w moim egzemplarzu 2 śrubki (od czółenka i wewnętrznego łoża magazynka) były przekręcone, ale to chyba wada mojego egzemplarza... :( - niby to drobiazg ale denerwuje...
Duże zastrzeżenia mam za to do sposobu mocowania czółenka, służącego do naciągania sprężyny. Trzyma się tylko na 2 śrubkach, osadzonych w małych łożach, przez co odnoszę wrażenie że długo to nie wytrzyma, zwłaszcza że gun przeładowuje się z lekkim oporem...
Pożyjemy – zobaczymy, ale za partackie wykonanie tak ważnego elementu firma ma u mnie spooory minus...
Jeśli chodzi o ciężar to wszystko jest OK. Broń jest w miarę dobrze wyważona i wygodnie leży w dłoni (a mam duże dłonie...).
Magazynek:
Mag mieści 50 kulek i tu kończy się podobieństwo do innych modeli ASG. Tak działającego maga jeszcze nie widziałem: składa się z długiej rury pod lufą zewnętrzną, zamykanej dużym „korkiem” (jak to określić?) z wypustką z prawie 0,5 m swobodną sprężynką zakończoną „popychaczem”. <jak zrobię zdjęcia to pokażę bo wiem ze trudno to sobie wyobrazić...>.
Ogólnie ładuje się szybko (trochę trudno określić przy wsypywaniu kulek do maga kiedy wpadnie 50-ta, ale tak na oko da się to w miarę wyważyć ) . Problem może stanowić włożenie tej sprężynki do pełnego kulek maga, ale wystarczy ją naciągnąć na ten długi bolczyk i po sprawie – trochę ćwiczeń i będzie ok., bo duża pojemność maga rekompensuje niedogodności związane z jego ładowaniem (zwłaszcza w warunkach bojowych, ale mnie 50 kulek na jeden scenariusz CQB w zupełności wystarczy...)
Strzelanie:
Czyli to co niedźwiadki lubią najbardziej...
Tutaj SM2 zaskakuje osiągami – na kulkach 0,2 Excela sieje dalej niż Hardballer – widać że ma mocniejszą sprężynę. –tak na oko ok. 25-30 m, na 0,12 UHC ok. 30-35 -> pewnie sieje dalej, nie wiem dokładnie bo wczoraj u mnie mocno wiało i kulki skręcały jak szalone...
Podczas przeładowywania słychać przyjemne „Klik-klak” jak w oryginale. I tu uwaga – należy go przeładowywać uniesionego do pionu, bo w poziomie zdarza się że czasem 2-3 kulki bierze (jak się nie dociągnie czółenka do końca – a w poziomie parę razy mi się tak zdarzyło). SM2 ma też opcję „Auto” (czyli blokujemy spust i pompujemy), ale nie podoba mi się ta funkcja bo gun cierpi na zasięgu i (pewnie) na żywotności elementów. „
Podsumowanie:
Ogólnie jestem zadowolony z kupna tego SM2 (chociaż ma parę denerwujących niedoróbek...) i polecam go tym, którzy lubią shotguny i szukają taniej alternatywy dla Hardballera...