Czołem, Panowie na forum w innym temacie prosili mnie o opis i poradę jak dociążyć Mossberg 590 No 003 (AGM), więc zamieszczam ten opis tu aby nie robić dużego OT, ponieważ jest to chyba największy temat o tej replice.
Otóż do dociążenia użyłem starych - zużytych wierteł (Takich końcówek dosłownie) o dużych rozmiarach nie pamiętam już nawet średnicy... w każdym bądź razie minimalnie mniejsze od średnicy wewnętrznej tej metalowej rury pod lufą po której chodzi czółenko podczas naciągania. "wiertła" te obkleiłem w koło takim dosyć cienkim filcem który znalazłem w piwnicy, w taki sposób żeby wchodziły do lufy troszkę ciaśniej niż na styk, co zapobiega poruszaniu się w róże.Wepchnąłem od frontu wszystkie elementy przygotowane w ten sposób, wyszło tak że zostało mi jeszcze 2 cm miejsca od ostatniego "wiertła" do gwintu w który wchodzi nakrętka zamykająca tą rurę i trzymająca mocowanie lufy od strony wylotu, więc dociąłem troszkę grubszego filcu siwego w taki sposób że po zwinięciu go w rulon wchodzi również ciężej niż na styk i sięga do mniej więcej połowy gwintu o którym już mówiłem, wkręciłem ową nakrętkę (chociaż raczej powinienem powiedzieć że zaślepkę, albo wkrętkę bo w końcu gwint jest od wewnątrz rury ) , która docisnęła zrulowany filc do wierteł , co sprawiło że rozwiązanie moje kompletnie nie daje sie we znaki, siedzi sztywno i nie ma żadnej możliwości poruszania się ani na boki ani tył-przód.
I dzięki temu mam świetną , realistycznie ważącą replikę.
Swoją drogą niestety w Asg sprawdza się reguła że dobre i bardzo dobre jest to co drogie, na szczęście jest taki wyjątek jak Mossberg 590 (AGM) który ją potwierdza icon_razz3.gif
Ps. zapomniał bym, pomiędzy "wiertła" lepiej dać takie skrawki filcu mniej więcej wielkości średnicy lufy, profilaktyka w walce z jakimkolwiek zgrzytaniem. Pozdrawiam.
Kolego sprężynka o której mówisz ma swoje miejsce pod komorą hop up patrząc na replikę z perspektywy broni leżącej tuż po zdjęciu tej połówki ze śrubkami...Mossberg ma tylko 5 sprężynek licząc włącznie z Tą największą.. :icon_smile:
A co do mocowania tłoka to na pewno da się to naprawić o ile nie pękł sam tłok, jest kilka metod, jednak nie widząc tego ciężko mi będzie Ci pomóc. Może jak masz możliwość to zrób fotkę, w taki sposób aby było widać jaki jest ubytek tego plastiku na tłoku.
Pozdro