Z tego co kojarzę Wojsko Polskie zakupiłe w pytę owych sako. Wygrały przetarg. Nie wiem jaka jest sytuacja z policyjnymi brońmi. Tak w zasadzie nigdy nie widziałem a by polska antyterrorka używała snjperów. Albo po prostu jestem niedoinformowany. Moim zdaniem to czy w działaniach miejskich używa się półautomatów czy 4-taktowców, jest wyłącznie kwestią gustu bądź sytuacji. Różne mamy osadzenie snajperów w terenie miejskim. Jeden może stanąc na dachu oddalonego o 500 - 700 metrów dachu budynku by móc kontrolować sprawę bardziej okrężnie, drugi może stanąc 100-200, że prawie mogliby sobie fajki przypalać przez balkony. Ne ma chyba takiej zasady.
C do strzelania w zakładników, o ile kojarzę ogólnie jest tak iż w razie zagrożenia życia zakładnika lepiej nie strzelać i nie ryzykować. Ale to już zależy od formacji policji. Można zobaczyć gdzieś nagranie z kamer przemysłowych (widziałem to bardzo dawno temu) podczas odbijania zakładników według niemieckich AT. W skrócie wrzucili flesze, zrobili afere i strzelali DO WSZYSTKIEGO co się rusza, później zadając pytania czy był dobry czy też zły. Może brutalne ale skuteczne.
Moje przypuszczenie to takie że to działa prawdopodobnie jak na amerykańskich filmach (gdzieś tam słyszałem plotkę iż grom podobnie robi - nic potwierdzonego) a mianowicie, terrorysta zasłania się zakładnikiem. Zakładnikowi strzał w noge, zegnie się. Terrorysta raczej nie będzie miał siły go podnieśc, ani nieść, będzie chwile zdezorientowany. AT sekunda nieuwagi wystarczy.
Wracając do snajperów w działaniach miejskich, należy zauważyć że oni prowadzą przedewszystkim obserwację budynku. Patrzą po oknach, liczą terrorystów, podają przybliżoną ilość terro, zakładników, kto gdzie siedzi i w miarę możliwości jak są nastawieni, jak chodzą... To wszystko przesyłają dowódcy który użytecznie interpretuje dane. Widać przecieżróżnicę między profesjonalnymi a "amatorskimi" terrorystami. No i uzbrojenie.. Ogólnie żadko się słyszy by snajperzy w takich akcjach strzelali. Chociaż różnie to bywa.
Na youtube był filmik, gdzie "terrorysta" (człowiek z pistoletem w dłoni) siedział na krześle i nią machał wprawiając w zakłopotanie wszystkich. Snajper po prostu tę broń mu z reki odstrzelił co zapoczątkowało akcję reszty odziału. Działania snajpeów można też mniej więcej podpatrzeć w literaturze Sensacyjnej - choćby Rainbow Six Toma Clancy'ego. Pojęcia nie mam jak to się odnosi do rzeczywistości, jednak autor pisze jakby orientował się w tym całym systemie (książkę nawiasem mówiąc - polecam. Fabuła może rewelacji nie ciągnie, jednak opisy broni, treningu oraz akcji wprawiają wrażenie.)
Większość co tego psizłem to domysły / plotki / to co wyczytałem w książkacvh natury niekoniecznie naukowej.