Ja to już chyba wszystko w Cymach widziałem, włącznie ze złamanym body. O słynnej dźwigni przeładowania/ atrapie zamka nie będę nawet wspominał bo to standard. Ale z drugiej strony, mój team replik (040, 031, 036, 028, 045, niedługo dojdą jeszcze dwie 040 moje) nie oszczędza.
Co do bebechów CYMA jest po prostu nie do zajechania, jedyna rzecz która się u kumpla ledwo zipie to silnik i elektryka (replika ma 4,5 roku), no i na pewno komora hopa cymy nie należy do najszelniejszych, u innego kumpla w CM.031 wymieniłem na komorę King Armsa i pięknie kręci, fpsy też podskoczyły z 320 na 380.
Dla porównania w teamie kolega ma AK74N Boyi, replika wygląda jak po Groznym, ale z trzyma się, nic nie lata itd. wewnątrz to już inna bajka jednym słowem SAJGON.
Cymy to bardzo dobre repliki, moim zdaniem najlepsze jeśli chodzi o AK, są niezawodne, jedyne w czym ustępują innym producentom to części zewnętrzne (LCT, BOYI, VFC, INOTAKSU, G&G itd.), ale czego się nie da wymienić.