Lekki zawód. Pierwsza generacja KWA, której gdzieś się pozbyli na rzecz generacji drugiej, trafiła do nas jako super nowość. Główna różnica jest w gumkach HU. Nowa gumka niesie o wiele dalej. A tu trzeba się zadowolić stockową, bo komora nie dość że niestandardowa dwuczęściowa z dedykowanym wcięciem w body, to jeszcze ciaśniejsza (a stockowa gumka cieńsza) - wymienić lufy i gumkę jednocześnie jeszcze mi się nie udało. Chociaż przyznaję, że dawno nie próbowałem i robiłem to z dystanserem w komorze.
Stopka kolby jest z kompozytu, co jest raczej zaletą. Sama kolba przyjemnie chropowata, tylko łączenie połówek wymaga zeszlifowania. Przednie okładziny bardzo przyjemne w dotyku, lepsze od tych z M4; bez żadnego luzu. Body gładkie, w stylu chinoli, tyle że bez tych malutkich niedolewek. Customowe body G&P zdecydowanie lepsze, ale nie mam jak porównać ze stockowym. Ale przynajmniej nie ma tego obleśnego napisu KWA.
Magazynek świetny, kolorystycznie unikalny, na jednym podkręceniu daje ok. 32 kulki. Mógłby siedzieć ciut ciaśniej.
Duży wtyk na batkę, odgłos wystrzału po prostu zacny, na jednej batce 8,4V strzela bez problemu, ale druga, gorsza nie naciąga sprężyny (a na chinolu z M120 daje radę).
Zasięgu jeszcze nie zbadałem, ale skoro M4 lekko wyciąga 50m przy krótszej lufie i 380fps, nie może być źle.