Heh – „fajny” pomysł, ale po co biegać "tylko" w maskach pgaz ? I truć się „tylko” świecami na krety? A może by tak od razu założyć całe OPeksy (najlepiej te z demobilu kupione na allegro :D) i rozlać na podłodze kwas solny (tylko nie na beton z wapnem <lol>). Uzyskamy wtedy nie tylko żrące podłoże ale i toksyczne opary. Oprócz tego jak już mamy się tak „bawić”, to najlepiej zmieszać kwas siarkowy z amoniakiem – da on nam gęstą trującą mgłę, albo rozlać na schodach roztwór wody z popularnym „Kretem”. "Zabawa" będzie na 102! Sugeruje byście wtedy nie tylko założyli OPeksy, ale także jakieś „lepsze” obuwie (broń Boże nie „zimowe”) :P
Acha - zapomniał bym - "szczęść Boże! " :P