Mider
Użytkownik-
Posts
65 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mider
-
Jeśli czujecie się oszukani to nic prostszego jak zgłosić zawiadomienie o uzasadnionym podejżeniu popełnienia przestępstwa z Art. 286. § 1.kodeksu karnego. Pozew zbiorowy o odszkodowanie to inna para kaloszy, bo to tra i kosztuje.
-
To tam było więcej niż 1 org?
-
16+ 16 - 18 wymagana zgoda rodziców, zgodnie ze wzorem Weekend Warriors lub ASGW Kilka linków do przebrań Wojska góry Skrzydła anioła: http://congee.pl/product-pol-5576-Skrzydla-aniola-biale-70-x-50-cm-1-szt-.html Aureola : http://gawena.pl/aureola-aniol-aniolek-jaselka-mikolajki-bn-p-1088.html?show=box&sort=1a Wojska dołu Rogi diabła: http://party-world.pl/pl/opaska-rogi-diabla-czarne.html Maska diabła: http://www.joker.abc24.pl/default.asp?kat=24809&pro=663772 Ogon diabła: http://www.joker.abc24.pl/default.asp?kat=24809&pro=450874
-
Z okazji moich urodzin organizuję strzelnkę z elementami LARPa. Pomysł nie jest nowy, po raz pierwszy pojawił się w 2008 roku, ale wtedy nie doszło do jego realizacji. Tym razem mam nadzieję, że po lekkiej modyfikacji zasad wszystko pójdzie dobrze. Rozpoczęcie gry: 10:00 Odprawa: 09:20 Dodatkowa odprawa dla spóźnialskich: 11:00 Ze względów organizacyjnych nie ma możliwości dołączenia do gry bez odprawy. Jeśli ktoś się nie załapie na żadną z dwóch odpraw, nie będzie mógł się dołączyć. Typ gry Strzelanka z elementami LARPa. Wprowadzenie Historia Heallven W latach 90tych ubiegłego stulecia grupa aniołów i diabłów wypowiedziały służbę swoim przełożonym i po militarnym konflikcie otworzyły krainę środka zwaną Heallven lub slangowo Pomiędzy. W krainie tej znalazły swoje miejsce rusałki, gnomy, elfi, driady, wampiry, fauny i inne ludy żyjące na ziemi w ukryciu, zwane również prastarymi. W dość krótkim czasie zarówno Dół jak i Góra uznały, że Pomiędzy jest znakomitym miejscem do zdeponowania ziemskich artefaktów, które wadziły im w krainie ludzi. Dyplomacja Heallven wykorzystujące ten fakt doprowadziła do uznania ich krainy przez odwiecznych adwersarzy. Powstały ambasady Nieba i Piekła a Pomiędzy stało się areną kontrolowanej walki dobra ze złem, rządzącą się swoimi własnymi prawami ustalanymi i modyfikowanymi przez Zarząd Heallven. Akcja Golem Na początku 21 wieku na Uniwersytecie w Pradze kończy studia Lena Beneš, która zajmuje się badaniem historii i kultury żydowskiej w Pradze. Parę lat później, w czasie pisania pracy doktorskiej natyka się na legendę o golemie oraz na rękopisy mówiące o procesie tworzenia glinianego człowieka. Dalsze badania doprowadzają ją do odtworzenia serca golema oraz runów pozwalających na uzyskanie kontroli nad golemem. Praca ta nie umknęła uwadze agentów wszystkich trzech obozów, zwłaszcza, że w rzeczywistości Golem nie został zniszczony a jedynie ukryty w jednej z synagog. Agentom Heallven udaje się odnaleźć "potwora" i przetransportować go do Pomiędzy. Żadnej ze stron nie udaje się jednak przekonać Leny do przekazania odtworzonego serca oraz runów. Agencje piekła i nieba podejmują akcję bezpośrednią, której celem jest wykradnięcie artefaktów. Ponieważ docierają do naukowca w tym samym czasie wywiązuje się walka, w wyniku której dochodzi do niekontrolowanego wysłania obu artefaktów do Pomiędzy. Już chwilę po akcji ruszają zabiegi dyplomatyczne prowadzone przez Górę i Dól mające na celu pozyskanie Golema, serca i runów. Zarząd Heallven zgadza się na przeprowadzenie bitwy o Golema z tym jednak warunkiem, że golem po zbadaniu przez zwycięska stronę wróci z wolną wolą do Heallven. Rozgrywka Jednostki Sił Specjalnych Góry i Dołu zostają przeniesione do ambasad na terenie Heallven. Zarząd, po ustaleniu zrównoważenia sił, ustalił termin bitwy oraz godzinę rozpoczęcia na 1000 czasu Heallven, zgodnego z ziemskim czasem Warszawskim. Jednocześnie wprowadzony został limit 300 sztuk amunicji, którą każdy żołnierz może wynieść z ambasady. Mimo, że zarówno diabły jak i anioły są nieśmiertelne, ich siły w Heallvea nie są nieskończone. Obrażenia powodują dewitalizację, zmuszającą żołnierzy obu stron do powrotu do ambasady, gdzie przechodzą proces rewitalizacji. Rewitalizowani żołnierze nie mogą opuszczać ambasad częściej niż raz na 20 minut. Heallven udzieliło również pozwolenia na użycie wyznaczonych artefaktów na terenie walk ale bez prawa do ich przeniesienia po za Pomiędzy. (O artefaktach będzie niżej) Podział stron W rozgrywce obowiązuje podział taśmowy, wszak do nieba i piekła trafiają żołnierze z każdej armii. Żołnierze Góry - opaski niebieskie (obowiązkowe) oraz według własnych upodobań skrzydełka lub aureole (zalecane) Żołnierze Dołu - opaski czerwone (obowiązkowe) oraz według własnych upodobań ogony lub rogi (zalecane) Mieszkańcy Heallven - opaski białe. Do tej strony nie ma zapisów, tylko zaproszenia. Cel gry Celm gry jest przejęcie panowania nad golemem i doprowadzenie go do swojej ambasady. Golem Golem jest nieśmiertelny, uzbrojony i niebezpieczny. Golem nie ma serca, nie jest ani dobry ani zły i nie lubi ani dobra, ani zła, będzie więc strzelał do każdego żołnierza, zarówno góry jak i dołu. Jedyną możliwością unieruchomienia golema jest strzał lub dotknięcie do niewielkiej metalowej płytki znajdującej się na jego plecach. Unieruchomienie trwa przez 10 do 20 sekund. W tym czasie można zamontować na golemie serce i/lub runy kontroli. Golem chodzi wolno i czasami się męczy, nie ma możliwości wpłynięcia na tempo jego marszu oraz na robione przez niego przerwy. Serce golema - drużyna, która da golemowi serce nie będzie ostrzeliwana przez golema, chyba, że przez pomyłkę :) Serce golema „odwraca się” jeśli ktokolwiek wceluje w płytkę na plecach. Odwrócony golem zaczyna traktować swoich przeciwników za sojuszników a sojuszników za przeciwników. Runy kontroli – gdy golem ma zamontowane serce można zainstalować mu runy kontroli. Po aktywacji pozwalają one na wydawanie golemowi poleceń co do kierunku marszu. Golemem kieruje ta strona, która jest aktualnie wspierana przez jego serce. Aktywacja runów odbywa się w świątyni, gdzie golem podąży sam, bezpośrednio po instalacji runów. Miejsce gdzie znajduje się świątynia jest znane wyłącznie golemowi. Zarówno serce golema jak i jego runy nie dają się usunąć po zainstalowaniu. Golem jest trochę kapryśny i bardzo bojowy. Zresztą przekonacie się. Nie można w żaden sposób zasłaniać płytki na plecach golema, Żołnierz możne natomiast osłonić jego plecy swoim ciałem. Golem sam będzie wiedział co wolno a co nie wolno z nim robić. Obywatele Heallven Obywatele Heallven są moderatorami gry. Są nieśmiertelni i uzbrojeni. Na ich terenie trzeba się dostosować do ich zasad i poleceń. Uważajcie szczególnie na driady. Są kapryśne i dosyć raptowne. Mieszkańcy Pomiędzy zaczepieni lub obrażeni mogą otworzyć ogień, a obrazić można ich na wiele sposobów :) Strona techniczna W grze obowiązuje system ran oparty na kartach CCS v.4. z drobnymi modyfikacjami: - KIA i WZW są uznawani za zdewitalizowanych i muszą wrócić do ambasady w celu rewitalizacji i powrotu do gry. - Żołnierz wychodzący z ambasady może mieć przy sobie 300 kulek do wystrzelenia, ale powinien mieć też kulki w zapasie. - Trafienia serią w każdą strefę liczone są jako odrębne trafienia. Za strefy uznaje się każdą rękę i nogę oddzielnie, tułów, głowę z szyją. - Balistyka, działa tylko -1. - Jako balistykę liczymy kamizelki o parametrach zbliżonych do oryginalnych oraz dowolny (nawet plastikowy) hełm. - Oznaczeniem trupa jest odblaskowa kamizelka. Artefakty Po za dwoma podstawowymi artefaktami, czyli sercem golema i runami kontroli, na terenie Pomiędzy znajdą się też inne artefakty. W szczególności możecie znaleźć dodatkową amunicję, ale nie tylko. Znajdziecie też "teleportację", immunitet i wiele innych. Wszystkie artefakty będą dokładnie opisane, byście wiedzieli jak działają. Opłaty W zależności od terenu i możliwego do osiągnięcia wsparcia w produkcji artefaktów może pojawić się opłata, na pokrycie kosztów imprezy. Uwagi Pamiętajcie, że to jest strzelanka ale również LARP. Wiele można osiągnąć zdejmując palec ze spustu. Zwłaszcza w kontaktach z mieszkańcami Heallven trzeba się zdać na spryt i umiejętności niewojskowe, oni i tak są nieśmiertelni.
-
Nie, żebym miał jakieś złe doświadczenia, ale wkładasz markowe części i do tego pakiet firmy krzak. Włóż tam GP (nie G&P!) albo Sanyo RC. Polecam też silnik Systema Magnum.
-
Chciałbym zaprosić na drugą edycję Red Green Red Termin: 19-20.09.2009 Czas trwania: 24-36h Teren: Lasy w okolicach Garwolina [Przybliżona lokalizacja] Zasady: Bez respów Obowiązuje ROE CCS w wersji 4 z poniższymi zmianami:Amunicja bez limitu, magazynki ładowane 2,5x realna pojemność wersji ostrej (dotyczy wszystkich rodzajów replik) Trafienia serią w różne strefy liczą się oddzielnie dla każdej ze stref. Za strefę uznajemy głowę z szyja, lewa rękę, prawą rękę, tułów, prawą nogę, lewą nogę. Oznaczenia - czerwona szmata lub lampka tylko dla trupa off-game Pirotechnika - generalnie zakaz, można używać na własne ryzyko (mandaty itp) Pojazdy dopuszczone na specjalnych zasadach Organizatorzy: CSAR i JS2305 Osoba kontaktowa: Mider ZGŁOSZENIA tylko teamami na redgreenred2@gmail.com Opłaty: na razie nie znane. Zostaną ustalone w pierwszej połowie lipca. Szczegóły wkrótce. Kilka słów o tle fabularnym: Nazwa milsima, Red Green Red, wzięła się od barw Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej (http://pl.wikipedia.org/wiki/Naddniestrze). Kraj praktycznie w środku Europy, który nie ma żadnego przemysłu a żyje z czort wie z czego. Wydają wizy tranzytowe, ale już pobytową wydaje się na poziomie ministra. Jest to prawdopodobnie największy czarny rynek broni w Europie. Poprzednie RGR działo się w czasie wojny domowej w tej zbuntowanej prowincji Mołdawii. O władzę walczyło dwóch Smirnowów z czego jeden był starym prezydentem a drugi nowym. Stary nie chciał oddać władzy a nowy był zdeterminowany żeby jednak ją objąć. Stan przed RGR 2 jest taki, ze żadna ze stron nie wygrała, ale obu stronom brakuje pieniędzy na poważniejsze działania. Kraj jest podzielony, strony pilnują żeby niczego nie stracić. Tym czasem lawinowo rośnie przemyt i czarny rynek. Handluje się wszystkim, broń, narkotyki, ludzie i informacje to podstawa utrzymania większości ludności oraz obu stron konfliktu. Z chaosu korzysta rząd Mołdawii próbując przekonać ludność do powrotu na łono ojczyzny. Jednak mimo tego, że NRM jest podzielone to obie strony w zarodku gaszą pomysły pro Mołdawskie. W takim właśnie klimacie odbywa się RGR 2.
-
[AEP] TUNING - COLT JLS 70PLN by grzechotnik
Mider replied to grzechotnik's topic in Repliki elektryczne
Nie trawię takich kretyńskich postów komentatorów od siedmiu boleści. Zazdrość was zżera, że chłopak potrafi coś zrobić, cierpicie na odwieczny, polski problem "piekiełkowy", czy po prostu Wam nie staje? Macie jakiś ciekawy komentarz do wykonania? Pomysł co można by było zrobić lepiej? Nie, to idźcie zmierzyć berecik albo zintegrujcie się z kimś na gronie. Wracając do tematu. Dobra robota. Pewnie coś się wcześniej czy później rozwali, ale puki działa to działa. Z ciekawości, jak głośna jest ta replika i skąd wziąłeś sprężynę? -
Po roku użytkowania i po pół roku od upgradu mogę w końcu dorzucić swoje 3 grosze do tematu. Opis zmian: Etap 0. 1. Lufa 6,03 JBU teflonowana 2. Tłumik Silesia Factory 3. Sprężyna 120 Systema 4. Cylinder (już nie pamiętam jaki, zmiana ze względu na długość lufy) 5. Gumka HU Ten etap miał na celu tylko dostosowanie GB do długości lufy i poprawienie kultury pracy poprzez zmianę sprężyny na przyzwoitą, o nieregularnym skoku. Replice poprawił się ROF i zasięg. Okazało się jednak, że zbyt długa lufa, słabo dopasowana do lufy zewnętrznej i w ogóle nie dopasowana do tłumika pogorszyła skupienie zamiast go poprawić. Rozwiązaniem okazało się owinięcie lufy taśmą teflonową na całej długości i dorobienie dystansów z izolki w części wchodzącej do tłumika. Po tych zabiegach skupienie zrobiło się więcej niż przyzwoite. Innym problemem związanym z tą lufą jest duża trudność w założeniu grubszych gumek HU. Na takim zestawie replika śmigała przez pół roku, wystrzeliwując jakieś 20k kulek. Przed przejściem do etapu pierwszego upgradu okazało się, że zęby, tłok i głowice wyglądają praktycznie jak nowe :) W czasie rozkładania GB przy zmianie części pękał popychacz dyszy. Nie był w zasięgu ręki innego, więc ten został sklejony i włożony z powrotem. Etap 1. 1. Prowadnica sprężyny na łożyskowaną CA 2. Łożyska kulkowe 7mm Prometheus 3. Bore Up CA 4. Kable silikonowe 5. Sprężyna M140 Systema Celem było podniesienie prędkości wylotowej do 480 fpsów. Cel został osiągnięty. Replika daje 480 +/- 5 fpsów W takiej konfiguracji replika szalała przez jakieś 3 miesiące aż do momentu w którym klejony wcześniej popychacz dyszy nie domówił współpracy. Na stokowym pakiecie 8,4 i stokowym silniku replika strzelała dość wolno, ale strzelała. Zaczęło mi to trochę przeszkadzać bo przeszedłem głównie na singla, lub krótkie serie i czas reakcji na spust nie był zadowalający. Tu warto podkreślić, że niezadowalający dla mnie nie oznacza, że był jakiś tragiczny. Widziałem repliki o gorszym rofie :P W takiej konfiguracji replika wystrzeliła jakieś 3000 kulek Etap 2. 5. Pakiet 12V 3600 Sanyo 6. Wzmocniony popychacz dyszy (nie pamiętam czyj) Klejony popychacz w końcu nie wytrzymał i poddał się. Jego wymiana okazała się problemem. Nowy inaczej trzymał dyszę i niestety dysza blokuje podawanie kulek. Wymiana ma miejsce wieczorem, przed wyjazdem na milsima. Nie ma czasu na zabawę. Podejmuję męska decyzję i dysza jednym pociągnięciem noża traci jakieś 4-5mm. nie ma róży bez kolców, replika traci około 20fpsów :( Jest też dobra wiadomość. Po włożeniu nowego pakietu replika strzela szybciej od SAWa :) Reakcja na spust rewelacyjna. Naciskasz spust i kulka leci, naprawdę spora radocha. Druga dobra wiadomość to stan stokowych zębatek - dalej wyglądają jak nowe :) Gorzej wygląda tłok, troszkę widać, że pracuje. Postanawiam zostawić go w spokoju i popatrzeć ile wytrzyma. W Końcu to stok. Etap 3. (W realizacji) Po kolejnych 3 miesiącach i jakichś 6000 kulek (zaszalałem), tłok się poddał. Trochę pechowo, bo pękła płytka z metalowymi zębami i uszkodziła głowicę tłoka. Zresztą moja wina, bo chwaliłem się rofem wywalając naprawdę dłuuuuuugą serię. Dobra wiadomość - zębatki dalej wyglądają jak nowe :) Trochę przed padem, mierzyłem prędkość początkową. Straciłem na stałę parę fpsów. Obecne zmiany będą obejmowały zmianę komory HU na uszczelnionego promyka, alu tłok Systemy, wymianę uszkodzonej głowicy tłoka i obciętej dyszy. Zastanawiam się czy nie zamęczyć w końcu zębatek i nie łożyć sprężyny 150 :) Podsumowanie Pierwszą rzeczą jaką bym wymienił w GB z perspektywy czasu jest popychacz dyszy. Oryginalny jest kiepskiej jakości. Zmienił bym też łożyska i sprężynę. Łożyska, bo szkoda naprawdę rewelacyjnych zębatek a sprężynę, bo oryginalna jest nieprawdopodobnie twarda a daje tyle tyle co kulturalna 120stka. Jak pisałem wyżej, zębatki, przynajmniej w moim egzemplarzu, są rewelacyjne. Czuję, że jak w końcu padną to pojawi się ogłoszenie "Kupię zębatki stokowe z SPRa BOYi" :) To będę ja he he. Stokowy silnik też zadziwia. 140tkę ciągnie bez protestu, chociaż stokowe 8,4V powodują, że się męczy. Miałem go wymienić, ale trafił się nowy pakiet Sanyo NiMh 3600 12V w cenie śmiesznej bo 190zł i okazało się że to wystarcza (przynajmniej na razie). Przy upgradzie mocy tak naprawdę najbardziej upierdliwą częścią repliki jest nienadzwyczajnie zrobiona lufa zewnętrzna. moja lufa wewnętrzna ma średnicę lekko większą niż inne precki a lata luzem. Jest to duży mankament, jeśli chce się zrobić z SPRa przyzwoitą snajperkę (i proszę mi tu bez farmazonów, jak ktoś ma wątpliwości co do zastosowania to zapraszam do zawodów). Zresztą jak zwał tak zwał. Upgrade mocy, bez poprawy skupienia mija się z celem, no chyba, że rozmawiamy o broni wsparcia. Gdyby nie dusza eksperymentatora polecał bym upgradować replikę za jednym zamachem. W szczególności zalecam wymianę tłoka i zestawu głowic z cylindrem. Oryginalne są toporne i pewnie sporo wytrzymają, ale są głośne i nie specjalnie szczelne. Jak przyjdą części i w końcu uszczelnię układ opowiem co z tego wyszło.
-
Oczywiście o ile pakiet był rozładowany. Przy małym prądzie ładowania nie powinieneś uszkodzić pakietu, ale tak czy siak, jeśli pakiet zrobi się ciepły, odłącz go.
-
Ja to chyba mam do nich pecha. W ramach zadośćuczynienia za fatalnie przeprowadzoną reklamację GF dał mi jakąś kasę do wydania. Wydałem, kupiłem wkład hydracyjny do camela. Okazało się, ze wkład cieknie. Złożyłem reklamację wysłałem worek do sklepu. Przez dwa tygodnie na stronie wisiał komunikat o przeprowadzaniu testów. dopiero interwencja spowodowała wysłanie mi nowego worka. Ni i było by niby prawie OK, gdyby nie drobny niuansik. Nowy worek cieknie tak samo jak poprzedni. Jak im go wyślę jeszcze raz na reklamację to sam koszty poczty będą stanowiły 50% ceny worka. Jak poproszę o zwrot kasy to g. dostanę, bo mimo, ze dostałem do wydania konkretną kasę to na paragonie cena wynosi 1zł. Sorry Panie i Panowie ale to jest sklep, który może i umie sprzedawać, ale obsługę serwisową i posprzedażną ma denną.
-
Od trzech tygodni mam zapakowaną sprężynę 140. Zostawiłem zębatki, głowicę i silnik, wymieniłem prowadnicę sprężyny na łożyskowaną, łożyska na kulkowe, cylinder wraz z głowicą tłoka i głowicą cylindra i dyszę. Zobaczymy ile pożyje tłok i zębatki. Na razie nic się nie dzieje niepokojącego. Ciekawy jestem jak to dalej będzie :P Mam niewielki problem z uszczelnieniem, ale i tak wyszło 470 fpsów a więcej mi nie trzeba.
-
Oni to robili na zlocie w Bornym? Ile tam osób miało uratowaną zabawę przez ten serwis. Szkoda, że z Twoją repliką nie wyszło. Sądzę, że w normalnych warunkach nie było by takiego problemu, tam były jednak warunki baaardzo polowe. Szkoda, że krytykując serwis nie wspominasz o tym. Ci którzy byli i widzieli wezmą to pod uwagę, reszta będzie się zastanawiała nad jakością serwisu. Moim zdaniem takiej wypowiedzi daleko jest od obiektywizmu. Ja rozumiem, że zawsze mogli Ci powiedzieć, ze nie zrobią Twojej repliki, i już, ale pewnie też nie był byś z takiego obrotu sprawy niezadowolony. Mogli nie przyjeżdżać skoro wiedzieli jakie będą mieli warunki, wtedy mieli by jedną negatywną opinię mniej a inni gracze, którym pomogli, zakończyli by zabawę przed czasem. Biorąc pod uwagę odległość od Warszawy do Bornego nie sądzę, żeby zbili na tym kokosy, no może po za tych w postaci wdzięcznością uczestników zlotu, którym repliki odmówiły posłuszeństwa. Ja tam nie narzekam, ceny nie zabijają, fakt, że najniższe nie są, ale to Warszawa, tu wszystko jest trochę droższe. Serwis jest bardzo sprawny a jak zobaczyłem na własne oczy jak są u nich podkładkowane zębatki, to stwierdziłem, że na chleb nie zarobią jak będą to tak dokładnie robić :)
-
Za 1k to chyba się nie da. Jak weźmiesz SPRkę i wymienisz sprężynę na 140 + dłuższa precka + cylinder + gumka HU, to wyjdziesz w granicach 1000zł z robocizną, ale licz się z tym, że szybko będziesz robił kółka i tłok. Jak dokupisz zębatki, łożyska, tłok, głowice i cylinder boreup, silnik, dyszę i mocniejsze aku to możesz włożyć pewnie i M170, ale to koszt > 1k w sam upgrade a i to bez obudowy GB, komory HU, popychaczy itp.
-
Mnie w tym sklepie męczy niesłowność. Jeśli gość pytany o wysyłkę mówi, ze dzisiaj zostanie wysłane to MA BYĆ WYSŁANE DZISIAJ. O serwisie nie wspomnę, SPRkę reperowali od stycznia do kwietnia. Po pierwszym serwisie wróciła z 200toma fpsami. Po odesłaniu wymienili na nową, ale cały proces trwał, jak pisałem od stycznia do samiutkiego końca marca, praktycznie do kwietnia. Fakt, że za ten czas dostałe kilka paczek kulek i bonifikatę na 90zł nie zmienia faktu, że trwało to wieki. Warto też zwrócić uwagę, że rozwiązanie problemu nastąpiło dopiero wtedy, gdy wysłałem do GF oficjalne pismo z informacją, że jeśli nie oddadzą sprawnej repliki natychmiast to skieruje sprawę do rzecznika konsumentów a potem do sądu cywilnego. Wracając do wysyłek. To ważne, że deklarowane działanie ma być wykonane. Zamówiłem camela, miał być wysłany w czwartek, specjalnie dzwoniłem. Niestety nie zdążyli. Nic by się nie stało gdyby powiedzieli, że nie zdążą, po prostu bym go nie zamówił tylko poszedł bym do sklepu i kupił ciut drożej ale od ręki. Teraz mam natomiast zagwozdkę co zrobić. Chyba jednak kupię camela w sklepie a paczki nie odbiorę. Żeby nie było, ze zamawiam na ostatnia chwilę - opis na stronie był mierny, wysłałem zapytanie na które odpowiedź dostałem po jednym dniu. Niestety odpowiedź była niekompletna. Ponowiłem zapytanie, znowu dostałem niepełną odpowiedź. Dopiero trzecie pytanie pozwoliło uzyskać wszystkie informacje. Korespondencja opóźniła zamówienie stąd mój telefon z pytaniem, czy zdążą zrealizować zamówienie. Dodatkowe opóźnienie powstało ponieważ zamówienie miało być zrealizowane z tej 90zł bonifikaty tylko, że wewnątrz firmy pracownicy nie rozmawiają ze sobą. To ja musiałem czekać aż będzie można porozmawiać z serwisem (jedna czy dwie godziny dziennie). W sumie mam wrażenie, że GF chce być profesjonalnym sklepem z dobrą obsługą i solidnym serwisem, tylko trochę umiejętności nie starcza. Z następnymi zakupami w tej firmie chyba jednak zaczekam. Nie mam ochoty szarpać sobie nerwów, parę groszy różnicy w cenie nie jest tego warte. Jeśli nie musicie liczyć każdego grosza omińcie GF szerokim łukiem. Jeśli jednak już coś kupiliście to módlcie się, żeby się nie popsuło a jak się popsuje to kupujcie od razu drugą replikę bo popsutej dłuuugo nie zobaczycie na oczy.
-
Trochę taniej wychodzi ten zestaw systemy: http://www.asgshop.pl/produkt.php?id=1708
-
Około 50k kulek na singlu i nie widać nic na zębatkach. Trochę się zużył popychacz styku, czy jak to się nazywa. A w ogóle kto powiedział, że Gietka ma być dłuższa? Dłuższa się dla mnie nie nadaje.
-
No dobra, rozebrałem i złożyłem gearbox. Po wystrzeleniu około 50-60k kulek jedyne ślady użytkowania widać na stykach. Zębatki wyglądają jak nowe. Styki u mnie trochę sie zużyły, ale u mnie G36C używany jest wyłącznie w budynkach na nocnych strzelankach a tam strzelamy wyłącznie na singlu. Styki jak na kilkadziesiąt tysięcy załączeń i tak wyglądają nieźle. To co mi się bardzo nie podoba w tej replice to głowica cylindra. Super badziewna guma przyklejona do plastikowego korpusu głowicy. Straszna tandeta! Głowica tłoka wygląda lepiej, ale gumowa uszczelka na niej to nieporozumienie. Gearbox rozkładałem z powodu zacinki. Nie mam pojęcia co się zacięło, ale odblokowało się w czasie rozkładania GB.
-
Do czego służy i gdzie powinna być zamontowana sprężynka, którą na tym zdjęciu widać między zespołem spustu a obudową GB?
-
Ja mam systemy M120 o nierównomiernym skoku + cylinder 0 + 550 lufy. Lata lepiej niż na stokowej sprężynie. Zębatki wyglądają potężnie, zastanawiam się wręcz, czy nie wsadzić borka + sprężynę 130-140. W aktualnej konfiguracji wyciągam 420-430 fpsów przy przyzwoitym rofie. Stokowy pakiet wytrzymuje >1500 kulek. Więcej nie sprawdzałem, bo nie należę do siejących kulki bez celu a nie chcę się naciąć, że mi w czasie zabawy batka zdechnie.
-
Nie mam pojęcia czemu narzekacie na racje Arpolu. za wyjątkiem wołowiny są naprawdę znośne. Po za tym są bardzo sycące. Na uwagę zasługuje baton, który wygląda źle, ale jest smaczny, sycący i nie zapychający. Dania w puszce zdecydowanie odbiegają od tradycyjnych ze sklepu, są bardziej tłuste. Porcja znakomicie wystarcza na dzień zasuwu po polu. Wadą jest nie nadzwyczajny podgrzewacz i potwornie twarde suchary.
-
Niech się cieszy, że go ugryzłaś, mogłaś wcelować tylko w taśmę :D Swoją drogą było tam trochę roboty, niby ciężko było ostrzelać nasz 'czołg' a rannych jednak co niemiara.
-
Po Bornem mogę powiedzieć do czego użyłem snajperów i jakie były skutki. 1. Do obniżania morale przeciwników. Rajdy Neo obrosły na majówce w takie legendy, że przeciwnicy potrafili rozstrzeliwać wszystkie podejrzanie wyglądajace krzaczki, tak na wszelki wypadek. Szczególnie przyjemnie działa strzelanie do dowódcy :) Stałe nękanie niewidzialnym wrogiem bardzo daje się we znaki :) 2. Przed rozpoczęciem ataku na bazę przeciwnika użyłem grupy snajperów do likwidacji najgroźniejszych pozycji obronnych takich jak gniazdo karabinu wsparcia, shottera i spottera znajdującego się na dachu budynku a następnie do eliminacji i utrzymania w dystansie posiłków, które podążały na odsiecz obleganej bazie. 3. Jeden ze snajperów był również używany do "polowań" i zwiadu w lesie. Sprawdził się bardzo dobrze rozpoznając większość ukrytych w pułapkach drużyn przeciwnika. Przy takiej imprezie najchętniej powitał bym minimum trzy dwójki snajperskie i przynajmniej dwóch porządnych i rozgarniętych zwiadowców po treningu snajperskim.
-
Nie narzekam, serwis się uwinął, dużo nie policzyli. Może nie ma jeszcze wszystkiego na stanie, ale jak nie ma to zorganizują a jest przynajmniej miło. Nie ma jakiegoś napinania się, klient to nie problem, którego trzeba się jak najszybciej pozbyć. Polecam.
-
Jeśli się nie zgodzą odeślij im karabin z prośbą o zwrot kasy i kup jeszcze raz taniej. Przy sprzedaży wysyłkowej masz 10 dni na oddanie towaru. Jeśli jeszcze nie wysłali towaru to lepiej, też zrezygnuj. Nigdzie nie jest powiedziane, że musisz towar zobaczyć, żeby zrezygnować. Nie musisz się tłumaczyć z jakiego powodu oddajesz. Pamiętaj, że jeśli już towar wysłali to koszty transportu przepadną.