Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Tony Halik

Użytkownik
  • Posts

    457
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tony Halik

  1. Ja na ten przykład lubiłem nosić boczną po lewej stronie - jakoś tak było mi wygodniej, choć jestem praworęczny. Kiedyś wyglądało to tak: Zdjęcie 1 Zdjęcie 2 Już dość dawno jednak zrezygnowałem z takiej konfiguracji. Z ciekawostek które mi osobiście się spodobały, był pomysł noszenia bocznej centralnie na klacie, mniej więcej tam, gdzie jest normalnie panel admina, choć to raczej możliwe do zrobienia w konstrukcjach typu TAJ, nie zaś chińczyk (choć i chińczyk jest chyba dość wysoki na to, by zamontować kaburę a pod spodem magazynki do głównej tak, aby jedno z drugim nie kolidowało). Oczywiście najlepiej taki patent działa ze sztywną kaburą.
  2. Obydwie to przeciwodłamówki, a więc sama - dość cienka - plecionka kevlarowa - wkład miękki. Prawdopodobnie przeterminowane Większe prawdopodobieństwo trafienia na jeszcze sprawne osłony, w dodatku bardzo możliwe że z wkładami twardymi - czyli płytami, będziesz miał szukając niemieckiej kamizelki Mehler. Na allegro ciężko znaleźć, zwykle także wtedy jest dość droga. Zdarzała się u pojedynczych osób do kupienia, zwłaszcza takich które handlują tego typu sprzętem (osoby prowadzące demobile). Widywałem ten sprzęt ze wszystkimi kaflami (także najajnik), za jakieś 400-600 zł. No ale to dość okazyjna cena ;-p
  3. Sęk w tym, że nie masz za bardzo określonych żadnych preferencji. Zintegrowana bez balistyki nie ma sensu. A kamizelka z balistyką waży dwa lub nawet kilkukrotnie więcej, aniżeli kamizelka modułowa bez balistyki. W dodatku jest dość sztywna, troszkę zawsze będzie krępować ruchy. No i o przewiewności nie ma mowy - nikt nie lubi chodzić w kurtce, gdy jest dość ciepło aby nosić samą bluzę/koszulkę. Wybierając zintegrowaną skazujesz się niejako na dużo mniejszy komfort termiczny.
  4. Bardzo tanie i spełnia swoją funkcję, ale są dużo ciekawsze propozycje w zasięgu podanej kwoty. Najlepiej coś od rodzimych krawców - prywatnie po ludziach z forum, lub w firmach typu miwo, pstg, itp. Modułowe, bo daje możliwości dostosowania sprzętu - to ważne, bo z tego co widzę na razie nie masz jeszcze absolutnie żadnych osobistych preferencji - z czasem ich nabierzesz, z doświadczeniem będziesz wiedział czego potrzebujesz a czego nie. Ja po osobistych przemyśleniach zdecydowałem się na małego chest-riga, pas i szelki niskoprofilowe. (koszt takiego zestawu to mniej niż 200 zł) Ceniłem sobie także trochę większe chest-rigi, bo były dość wygodnie, miejsce umieszczenia ładownic mi pasowały i nie kolidowały z resztą oporządzenia. Z kamizelek zaś swego czasu bardzo polubiłem konstrukcje zbudowane na siatce - w połączeniu z combat shirtem ma się naprawdę wygodny i przewiewny zestaw. Z potrzebnych ładownic najlepiej zainwestować w bandolier lub dwa na magazynki (czyli zszyte 3 ładownice na 2 magi każda), może także dodatkowo ze dwie podwójne ładownice. Dla mnie najwygodniejsze są typu CQB - ściągane gumką, z odczepianymi klapami. Do tego cargo, najwygodniejsze są te zapinane na zamek bez komina (jeśli nie masz drobnych przedmiotów które boisz się zgubić, to chyba najlepsza konstrukcja). Osobiście preferuję średnie lub małe - duże są dla mnie zbyt obszerne - wolę więcej mniejszych, niż jedno wielgachne. (choć takie jedno także się przydaje - pewnych rzeczy przecież nie zmieścisz do małego). Pokrowiec na radio (jak masz), ostatnio popularne są także apteczki (ja mam akurat udową), worek zrzutowy, pokrowiec na manierkę (jak nie masz camelbaka) i na początek starczy. Właściwie to nie tylko na początek - w takim zestawie ładownic (bandolier, 1/2 ładownice podwójne, ze dwa carga, zasobnik patrolowy lub duże cargo, apteczka, torba zrzutowa i pokrowiec na manierkę i na radio) zmieścisz większość potrzebnych na strzelankach rzeczy - teraz i w przyszłości.
  5. Jak dla mnie okej :icon_razz2: A tak bardziej serio w kwestii plecaka: Jeśli ma być ergonomiczny dla osoby uczącej się, a przy okazji mieć militarne zacięcie powinien mieć następujące rzeczy: -żadnego zamykania na komin, ściągacz, paski - zwyczajny zamek i tyle, może być dodatkowo zabezpieczony klapą na rzep/napy; -wewnątrz MUSZĄ znajdować się kieszenie na pierdoły. Z drobnej siatki, z materiału, obojętne. Jedna płytsza na drobne przedmioty (fajnie, jakby była zamykana), i jeszcze ze dwie głębsze, na jakieś długopisy, kalkulatory czy inne duperele; -raczej bez typowego pasa biodrowego, ale można zamontować jakiś szczątkowy pas piersiowy, lub szeroką taśmę biodrową zamiast pasa (zapinaną fastexem) - dzięki temu nie będzie wynalazek kolidował z oporządzeniem, (wciąż jednak zapewni stabilność), oraz nie będzie niepotrzebnie się majtał niezapięty (bo nie oszukujmy się, pasy biodrowe do plecaka szkolnego to pomyłka - będzie toto tylko przeszkadzać) -palsy raczej po bokach - te są mniejsze, nie tak obciążone, a sama taśma będzie wzmacniała konstrukcje (standardowa usterka w tanich plecakach to puszczenie materiału po bokach przy nadmiernym wypchaniu), zresztą dodatkowa kieszeń po boku nie będzie przeszkadzać w poruszaniu się - plecaki zbyt wystające do tyłu są cholernie niewygodne do łażenia z tym po mieście, zwłaszcza w autobusie, pociągu czy po prostu tłumie ludzi się o tym przekonamy, gdy będziemy musieli przepraszać, że kogoś plecakiem zahaczyliśmy -wzmocniony spod z jakimś porządnym mocowaniem pod troki (na karimatę, śpiwór itp) - plecak będzie miał małą pojemność własną, dobrze byłoby wiec, aby było możliwe transportowanie rzeczy na zewnątrz plecaka -jakaś mała kieszeń na zewnątrz - taka, żeby był do niej szybki dostęp, o wysokości maks 1/3 plecaka i jakiejś niedużej grubości - ot, na wrzucenie na szybkiego jakichś pierdółek, telefonu, MP3-ki, cokolwiek małych gabarytów To tak z rzeczy koniecznych, bez których poważnie zastanowiłbym się nad zakupem. A jeśli bym już kupił, to pewnie z czasem bym narzekał, że jednak nie wziąłem czegoś mającego wszystkie powyższe cechy.
  6. Używane... W tej cenie z nówek to z dobrych firmowych butów idzie dorwać czasem tylko Belleville 390-tki (pustynne)
  7. Próbowałem rozwiązania z workiem na udzie - według mnie to pomyłka, jeśli masz zamiar sporo szybko się przemieszczać. Im niżej toto wisi na udzie, tym jest gorzej. Można by co prawda zamocować odpowiednio wysoko, ale wtedy to już właściwie będzie mocowanie do pasa - pozostaje co najwyżej ustabilizować worek na udzie. Najwygodniej magi wrzuca się gdy worek jest z boku, przesunięty nieco do przodu, najmniej zaś kolidujące przy bieganiu jest przesunięcie zrzutu do tyłu - ale wtedy przy zmianie maga trzeba się trochę bardziej napracować, no i jeśli mamy w worku magazynek i padniemy na glebę do tyłu, może być nieprzyjemnie (zdarzyło mi się nabić sobie własnym magazynkiem sporego siniaka). Ogólnie jestem raczej zwolennikiem luźnych worków zrzutowych, które mogą sobie "dyndać", aniżeli sztywno mocowanych toreb. Choć to oczywiście kwestia indywidualnych preferencji.
  8. Odpowiem krótko: nie Co prawda nie w panterce, ale także militarnie, tanio i ponoć całkiem dobrze (zwłaszcza w stosunku cena/jakość) Plecaczki
  9. No to jest raczej oczywiste: w końcu gdybyś tak uważał, to byś tego nie napisał. Chodzi raczej o to, że po co o tak specyficzny i trafiający do bardzo małego grona odbiorców produkt pytać na forum i proponować wprowadzenie go do oferty? Masz jakieś widzimisię, to piszesz do producenta czy coś takiego zrobi i wsio. Najgorsze jest to, że gdy pisze się o takich nietypowych projektach w tym temacie, jest to czasami odbierane jako kpina, która także się tutaj pojawiała. Przez to możesz nie zostać odebrany należycie poważnie - przy bezpośrednim zapytaniu firmy na pewno tak nie będzie.
  10. Hmmm... Te uszy i ogonki to raczej produkt niszowy. Chyba nawet bardzo niszowy. Jeśli mają być uszy/ogony w kamuflażu, to już całkiem mamy do czynienia z dziwadełkami. Radzę się poważnie zastanowić nad tym, co się pisze na oficjalnym ogólnopolskim forum - raczej nie ma się co chwalić takimi nietypowymi zainteresowaniami - dla niektórych to już podchodzi pod zboczenie :wink: Zawsze lepiej napisać bezpośrednio do producenta - mniej wstydu się człowiek naje. :zastanawia:
  11. Wyjmij i rozbierz tę kostkę z mechanizmem spustowym: u mnie kompletnie zajechały się te wewnętrzne styki - może u Ciebie jest podobnie, tj, zapiekły się i nie chcą odskakiwać? Albo jakaś inna duperelka właśnie w tym całym układzie spustowym - tam bym problemu szukał. A, ja ten układ dokładnie wyczyściłem i nasmarowałem po roku używania, bo zaczynał szwankować. Nie odchodząc od tematu: jak można zregenerować styki? U mnie one się właściwie stopiły/zdarły z czasem, teraz niespecjalnie chcą skubańce przewodzić prąd. Jak to sensownie naprawić?
  12. Plecak raczej taki sobie: system nośny jest tak zaprojektowany, żeby plecak nosić na kamizelce przeciwodłamkowej i z oporządzeniem w postaci pasoszelek - mamy więc wąskie i wpijające się szelki, szczątkowy pas biodrowy będący zwykłą taśmą z fastexem, raczej średniawo wygodne plecy i ogólnie ciężko to nosić bez wspomnianych części oporządzenia (pasoszelki i kamizelka balistyczna). Dodatkowo wersja oliwkowa jest z cieńszego materiału niż wersja w camo, modele te są też "zależałe" - domyslnie były używane już wiele lat temu, model taki będzie więc już stary - możliwe, że przy bardzo intensywnym użytkowaniu plecak nie wytrzyma. Co prawda lepsze to niż chińszczyzna do jednarazowego przeniesienia sprzętu, ale na wypady się nie nadaje. Z tanich i przyzwoitych plecaków polecić mogę tylko to: PLECAKI
  13. Camelbak z miwo, to jedynie pokrowiec bez wkładu. Na twoim miejscu uzbroiłbym się w cierpliwość i zapolował na oryginalnego Camelbak'a, albo Source'a na allegro - używki w dobrych cenach znajdziesz dość często, czasem trafi się nawet nówka sztuka za nieco ponad 100 zł (pokrowiec i bukłak).
  14. Raczej sprany fleck. Tropek miał z tego co pamiętam więcej zielonego - i to takiego soczyście zielonego.
  15. Wszystko bardzo fajnie, tylko że w WSH te wszyte ładownice to rozwiązanie nieco kontrowersyjne: fajnie, bo ma się na starcie ładownice - nie trzeba kupować oddzielnych. Ale później zaczynają się wady: rozwiązanie nie jest w żadnym razie konfigurowalne - nie przemieścisz ładownicy gdy ci domyślne rozwiązanie nie pasuje; nie zamontujesz sobie zbyt wiele na palsach z przodu - wtedy znowu będziesz miał problemy z leżeniem i ogólnie będziesz zbyt obszerny w pasie; nie zamontujesz też nic dużego powyżej ładownic, bo i z ładownicy nic nie wyciągniesz bezproblemowo; a właśnie, mimo wszystko ładownica nie jest tak szybka i ergonomiczna, jak oddzielna montowana na palsy konstrukcja (zwłaszcza ładownice szybkie czy CQB). Teraz może to nie przeszkadzać, ale z czasem możesz stwierdzić, że przydałoby się coś wygodniejszego. (tak jak było w przypadku aktualnej kamizelki) No i te plecy: teraz ci one zapewne zbędne, na lato będą tylko przeszkadzać, a przecież ich nie zdemontujesz; a w RRV-ce możesz montować i zdejmować plecki. Ja był jednak brał RRV, perspektywicznie będzie to chyba lepsze rozwiązanie, choć droższe (RRV-ki zwykle nie mają domyślnie pleców, a zwykłe szelki, no i brak ładownic - kupno dwóch bandolierów by pomieściło 12 magów to wydatek około 100 zł)
  16. Tony Halik

    Desanty

    Czasem na allegro można wyhaczyć pustynne Belleville, nówki sztuki, nieraz nawet trafia się model z membraną za 200 zł lub trochę więcej. Ale trzeba mieć fart, żeby trafić na odpowiedni rozmiar. Gdyby okazało się, że właśnie takiego farta masz (znajdując na przykład model 790 w swoim rozmiarze, od biedy może być model 390), to nawet się nie zastanawiaj, tylko bierz, bo taki but stoi nieraz za kwotę dwukrotnie wyższą.
  17. Mam bukłak od Camelbaka, kumpel ma tego Kellys'a: na pierwszy rzut oka widać, że sprzęt przynajmniej klasę gorszy: sam pęcherz wydaje się minimalnie cieńszy (delikatniejszy), mocowania rurki i ustnika zwyczajnie na wcisk, bez żadnego dodatkowego uszczelnienia a tym bardziej możliwości bezinwazyjnego wypięcia, brak osłony rurki i ustnika, sam wężyk zresztą krótszy niż w produkcie camela. W dodatku w markowym Camelu, gdy się go ładnie wymyje przed użyciem, to przynajmniej wlane do środka picie nie będzie miało wulkanizacyjnego posmaku, czego kumpel nie mógł powiedzieć o produkcie Kellys. A czy taki pęcherz tani? 40 zł sam pęcherz 2L, tymczasem można okazyjnie wyhaczyć zestaw pęcherz 3L + pokrowiec od Camelbaka czy Source'a na allegro za nieco ponad stówkę za nówkę sztukę. Także sam sobie odpowiedz na pytanie, czy warto, ja wolałem jednak polować na okazję i kupić sprzęt najlepszy. O tego kellys'a lepiej zapytać na jakimś forum rowerowym albo turystycznym, tam na pewno znajdzie się użytkownik takiego pęcherza, więc będzie mógł się o tym produkcie wypowiedzieć.
  18. Chętnie zapoznam się z ową listą produktów przecenionych tomotonyhalik@gmail.com
  19. Również chętnie zajrzę co tam w tych magazynowych "kupkach" się kryje: tomotonyhalik@gmail.com
  20. Są jeszcze inne plusy i minusy obu rozwiązań. Kamizelki zintegrowane posiadają bardzo często możliwość szybkiego wypięcia, na polu walki może to uratować zdrowie czy życie. Zawsze to też mniej ciężkiego materiału - skoro chce się jak najbardziej odchudzić sprzęt, choćby szyjąc z cieńszych i lżejszych materiałów, kamizelka która ma system nośny i mieści balistykę sumarycznie powinna być lżejsza od oddzielnej kamizelki balistycznej i oporządzeniowej. Ale z drugiej strony, czy zawsze będziesz nosił balistykę? Jeśli nie, oddzielny szpej da ci większą możliwość wykorzystania tego co masz. Co więcej, możesz balistykę nosić cały czas tą samą, zmieniając oporządzenie w zależności od upodobań i przeznaczenia pod konkretne zadania i panujących warunków (różne rodzaje kamizelek, chesty, panele piersiowe i inne), dzięki temu będziesz mógł zabrać tyle, ile potrzebujesz nie zostawiając niepotrzebnie pustych pouchów czy ładownic, a wszystko będzie rozmieszczone tak, aby zwiększyć komfort użytkowania dla aktualnych potrzeb. Ja osobiście wolę rozwiązanie z rozdzieleniem, ale głównie dlatego, że balistykę noszę tylko sporadycznie, gdy wiem że nie będzie bardzo przeszkadzała w użytkowaniu. (na lato odpada, na intensywny deszcz, gdy ubieram goretex także)
  21. Zgadza się, przeoczenie. A więc tak, piersiowy przydaje się przy noszeniu z oporządzeniem, nawet bardzo w przypadku noszenia camela na masywnej kamizelce (zintegrowane, inne twory na sporych comfortpadach), zaś bez biodrowego idzie się obejść. przy noszeniu camela na samym obraniu jest w zasadzie odwrotnie - bez piersiowego idzie wytrzymać, biodrowy zaś bywa przydatny.
  22. U mnie Thermobak na oporządzeniu nie majtał się, mimo iż jest bez pasa biodrowego. Inaczej już było, gdy założyłem go sobie na normalny ciuch, wtedy to dziad podjeżdża mi na głowę przy pochylaniu się.
  23. W zasadzie pytanie brzmi z czego jesteś gotów zrezygnować: pasoszelek czy kamizelki? Bo możesz albo zostawić kamizelkę i zakupić jakiś mniejszy pas z szelkami niskoprofilowymi ewentualnie, lub zostawić pasoszelki i kupić jakiegoś małego chest-riga, albo panel piersiowy. Jak dla mnie druga opcja to raczej praktyczniejsze rozwiązanie, jeśli idzie tylko i wyłącznie o konieczność przenoszenia magazynków na brzuchu/klacie - nawet mały panel piersiowy dostarczy miejsca na 4 do 6-ciu (w przypadku bondolierów) ładownic - czy to pojedynczych, czy podwójnych. Resztę sprzętu wygodniej zaś nosić na pasie (no może z wyjątkiem radia), zwłaszcza, jeśli są to rzeczy bardziej pokaźne lub cięższe (carga, manierki itp)
  24. Sprawdzałem różne konstrukcje chestów, po przemyśleniach stwierdzam, że najciekawsza jest właśnie RRV-ka, co najwyżej delikatnie modowana: głównie przydałby się elastyczny fragment tylnego pasa, na przykład tak jak jest to rozwiązane w chest-riggu od MTG Obrazek. A skoro już mowa o produkcie MTG, fajny patentem jest też siatka od wewnątrz, choć idzie bez niej się obejść. Czyli bierz RRV, a najlepiej popytaj krawców czy firmy typu PS TG, za ile by ci takie coś uszyli.
  25. To zależy jak używasz aktualnych ładownic, zwłaszcza tej typu CQB. Ja osobiście w ładownicach CQB mam na większości strzelankach ściągnięte klapy, toteż ładownice typu super nie byłyby żadną ewolucją w kwestii ergonomii, bo w tej miwowskiej magazynek siedzi bardzo stabilnie, nawet gdy jest on tylko jeden (choć tak po prawdzie mam kieszenie od miwo praszka, które to mają nieco inną budowę), a magi wyciąga się sprawnie (choć na przednich magach przydaje się magpull) Jeśli zaś zależy ci na czystości i bezpieczeństwie magazynków, zwłaszcza jeśli operujesz na bardziej zdradliwym terenie jak choćby piaski, to można by się nad zmianą poważnie zastanowić, bo kieszenie od miwo są bardziej otwarte. Ogólnie nowe kieszenie byłyby bardziej uniwersalne, ale co nam z tego, jeśli z owej uniwersalności nie będziemy korzystać? No i inne podejście przyjmuje się wtedy, gdy wydatek na nowe ładownice to żadna odczuwalna strata dla naszego portfela, bo wtedy można sobie pozwolić na takie zamiany choćby z kaprysu/zachcianki.
×
×
  • Create New...