AlexG
Użytkownik-
Posts
53 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AlexG
-
Czy wie ktoś, gdzie w Wawie jest jakiś demobil MSWiA? Chodzi mi o mundury KBW, oraz o rogatywki, jakie mają chłopaki pod Pałacem Prezydenckim. Widziałem mundury KBW na allegro (i w sklepie netowym tego gościa, co je wystawił), ale one są dość małe, znaczy na niski wzrost, max na 170, a ja mam tak z 20 cm więcej ;) A skoro już ten temat założyłem ;) to może ktoś wie, czy gdzieś można kupować mundury AT używane przez naszą policję?
-
A wie ktoś, gdzie w Krakowie jest taki demobil?
-
Nieno, nie jest źle ;) Pochodziłem sobie po stronce Uvexa i parę modeli by pasowało, np Gravity zero 9191 010, tylko kwestia usunięcia reklamy z boku ;)
-
Z mundurem policyjnym to bym bardzo uważał. Nie chcę tu powtarzać, co było już napisane. Zobacz topic o mundurze LWP. Ubrania policji podlegają szczególnej ochronie i noszenie ich grozi poważnymi konsekwencjami karnymi.
-
Nie wiem, w czym problem? Jaki to pokrowiec? Oryginał, czy jakiś inny, który chcesz na niego założyć?
-
Dzięki Kamil. Paramedic, nie usuwaj proszę jego posta. Pod tym linkiem jest wszystko, co potrzeba. Jak ktoś chce polemizować, to ma tam miejsce na to. Jest więc w krótkich i żołnierskich słowach opisane, co i jak można z tą repliką zrobić ;)
-
Chodzi mi o coś podobnego do tych ;) http://www.allegro.pl/show_item.php?item=55951439 http://www.allegro.pl/show_item.php?item=56533514 Znaczy żeby wyglądały jak motocyklowe ;)
-
Mundury to nie problem: można przerobić jakiegoś Szweda, albo Szwajcara, czy coś z NAL/DDR. Oczywiście szyją też niezłe kopie i to w całkiem "gustownych" kamuflarzach za dość sensowną kasę ;) Jeden gość bardzo tanio (40 zeta) robi czerepy hełmów z żywicy czy kompozytu, dodajesz fasunek, obręcz, pasek i jest OK ;) Dla większych fanów są kopie metalowe, sprzedawane jako tanie oryginały ;) Wogóle chyba nawet łatwiej na allegro o mundur niemiecki, niż o inne z IIWŚ ;) Gorzej z goglami :/ Sprzedają różne motocyklowe, ale sam nie próbowałem nigdy w takich "walczyć", a jakoś boję się eksperymentować - oczy ma się jedne, jak to ktoś ładnie ujął ;) Może ktoś ma takie doświadczenia za sobą i coś więcej wie? ;) Np. kupił jakieś motocyklowe i je "ostrzelał" z AEG ;)
-
A co z mundurami niemieckimi? Tu by pasowało coś, co wygląda jak te stare, motocyklowe (patrz: zdjęcia Rommla z Afryki ma przykład ;) ). Czy takowe "na motor" są odpowiednio wytrzymałe? Hunter, tu przecież nie chodzi o jakiekolwiek plexi ;) Jeśliby założyć zwykłe plexi, to efekt byłby taki, jak używanie gogli z Obi i innych takich: duża szansa na przedwczesną ślepotę :(
-
Szukam jakichś gogli, któreby spełniały swoje podstawowe zadanie, a przy tym z wyglądu przypominały coś, co pasowałoby do munduru z II WŚ. Czyli najchętniej coś jakby motocyklowo/lotniczego ;) Macie może jakieś rzeczy na oku? Sprzedają dość dużo stylowych gogli na motor, ale nie wiem, czy posiadają wystarczającą wytrzymałość? Zabawa w zamawianie szybek raczej odpada - kwestia ceny ;)
-
Co do cen soczewek, to jest duży rozrzut ;) Poza tym można się w nie także zaopatrywać przez net: towar jest zapakowany hermetycznie, więc raczej marne szanse na podróbki. Data ważności - jak na lekarstwach. Dopóki się nie otworzy folii, to nic się z zawartością nie dzieje złego. W Krakowie na przykład nie wszędzie jest tak, że nie można kupić pojedynczych sztuk. Mam odpowiednio -1.5 -2.5 dość nietypowej średnicy, więc miałbym raczej ciężko kupować zawsze -2.5 ;) a jednak kapitalizm i popyt wymuszają na sprzedawcach podaż :) Zasadniczo to potania koszta, bo kupując gogle sugerujesz się tylko ich wytrzymałością (niektórzy jeszcze wyglądem ;) ), a nie możliwością założenia pod nie szkieł, lub założenia szkieł optycznych. Wogóle to idealne rozwiązanie do większości sportów. Poza tym nie ma kłopotu z zaparowywaniem kolejnej "warstwy" tworzywa "na oczach" ;) Co do tego, czy jednodniowe, czy "dłuższookresowe", to już jest dyskusja na zupełnie inny temat. Nie chcę się wypowiadać wyłącznie z pozycji użytkownika, bo argumenty są nie tylko "ekonomiczne", ale także natury medycznej, a to nie jest moja specjalność ;) No i ta estetyka: ciężko sobie wyobrazić np. Rangersa w okularach ;)
-
Używam trzymiesięcznych soczewek i sobie bardzo chwalę. Można kupić i takie z filtrem UV,ale zasadniczo do długiego siedzenia przy kompie zdejmuję. Kwestia chigieny nie jest problemem - płyn jest antyseptyczny i tak na dwa dni starcza porcja w pojemniku. Samo czyszczenie i zakładnie to kwestia wprawy i przyzwyczajenia. Na początku byłem sceptykiem, ale od 1,5 roku używam i nic mi się od tego nie stało :) Jednodniowe są stanowczo najbardziej chigieniczne, ale też i dość kosztowne. Akurat mam dość małą wadę, ale pewnie jak ktoś ma z -8, to raczej takich szkieł do gogli i tak by nie dostał. Soczewki dają dużo krzyści: można nosić dowolne gogle, wg uznania, mody i wygody (np jak się cała ekipa ubiera w takie same, to szkoda na innych wymuszać "kompromis"). Poza tym dowolne okulary słoneczne ;) I wogóle w mundurze lepiej się jednak wygląda bez okularów korekcyjnych na oczach ;) Zakup jakichś "regulaminowych" okularów (np do munduru WH) jest dość kłopotliwy ;)
-
Pattern 83- kto oprócz RPA ich używa?
AlexG replied to NFZ_Mazikos's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
http://www.tridentmilitary.com/WorldCamouflage.htm http://kalashnikov.guns.ru/~bunten4/Camo%20Page.htm Tu są próbki różnych kamuflaży - może coś znajdziesz. -
W tej mojej "workowej" replice też było 100 z farbą :D Już miałem nadzieję, że ktoś "zepsuł rynek" tych tanich replik, a tu się znowu pojawiają "cudeńka" za nieadekwatną kasę ;) Jednak 20 zeta za TAKĄ replikę to jest cena akurat oddająca to, co się kupiło. A 70 czy 100 to już zdecydowanie nie ;) Zabawka po przemalowaniu jest świetna dla tych rekonstruktorów, których nie bawi gonienie z aluminiowym odlewem (bo co to za przyjemność, jak nawet przeładować i "suchego strzału" nie można oddać?). Nie jest to nic z "górnej półki" i fajnie, że można było kupić to to taniej... a podejrzewam, że ta wersja w styropianie kosztuje w Chinach tyle samo, albo niewiele więcej niż ta w worku, tylko kolesie wykorzystują okazję, żeby więcej zarobić. Ich prawo to robić, bo (na szczęście) mamy kapitalizm. A nasze - nie dawać się robić w konia ;) Trochę OT: pewnie ze Scorpionem też jest to samo: wersja workowa i wersja pudełkowa nie różnią się na allegro niczym poza ceną.
-
Dużo taniej wychodzą soczewki kontaktowe. Ma się idealne pole widzenia. Wiem, że nie wszyscy lubią, ale to kwestia spróbowania. Można zawsze kupić jakieś jednodniowe akurat na strzelankę ;)
-
Tu przepraszam, ale się mylisz. Jest coś takiego, jak Agencja Mienia Wojskowego, wysprzedająca UŻYWANE sorty (polecam odwiedzenie strony AMW). Czyli nieprawdą jest, jakoby wszystko było kasowane komisyjnie. Nie wnikam, na jakiej podstawie są te używane sorty magazynowane, pewnie jakaś rezerwa na "wypadek W" ;) Druga sprawa, jeśli nie ma umowy z np USA o ochronie ich munduru, to ŻW i Policja oficjalnie nie wiedzą, jak takowy mundur wygląda, prawda? Brak określenia, jak mundur wygląda, wyklucza możliwość ścigania jego noszenia. Dalej się powołujesz na obecną Konstytucję, a zarządzenie było wydane w oparciu o starą, PRLowską. Jest w lexie jako obowiązujące. Jak to wyjaśnisz?
-
Zarządzenie pochodzi z 1978 roku, a więc zostało wydane w oparciu o wówczas obowiązującą Konstytucję. Obecna nie przewiduje nawet możliwości badania zgodności z nią tak starych aktów prawnych. Powtarzam: nie mam pojęcia, czy "zarządzenie" było wymieniane w Konstytucji z 1952 roku jako źródło powszechnie obowiązującego prawa, czy nie. Widać wiesz lepiej ;) Na prawie karnym znasz się lepiej ode mnie. Na międzynarodowym - gorzej, zapewniam Cię. Z USA nie ma takowej umowy, której skutkiem byłby zakas noszenia ich mundurów przez Polaków podczas strzelanek ASG. Z tego, co napisałeś, ktoś może wywnioskować, że jest inaczej, więc kto tu kogo dezinformuje? ;) Jeśli chodzi o to, czy można być zmuszonym do zapłacenia grzywny gdy przedmiot przestępstwa ma wartość mniejszą niż 2000 zł, to nie będziemy się licytowali przypadkiem wyroków skazujących i umorzeń, bo to do niczego nie prowadzi. Kwestia paserstwa... dyskusja jest akademicka, bo ile to osób czytających to Forum ma u siebie pirackie oprogramowanie? A ilu ma za sobą wyroki w tej sprawie? Nie lubię idealizmu politycznego ;) Doskonale wiemy obaj, że z jednostek kradnie się różne rzeczy ;) Ale tak samo jak w dziale o grach nikt tu nie wrzuca linków do emule, tak i my nie powinniśmy wspominać o szytych mundurach i oporządzeniu ;) Jak ktoś mówi, że ma mundur WP, to domniemujemy, że pochodzi on z legalnego źródła. Tak samo jak nie zakładamy, że ktoś szuka wiernej repliki broni poto, by z nią dokonać napadu na sklep. PS Posła Ziobro może pozostawmy w spokoju, podobnie jak Jaskiernię, prokuratora Olejnika, Lwa Rywina i inne osoby z pierwszych stron gazet, dopóki nie zajmą się kwestią ASG (oby nie, chyba że sobie lubią postrzelać)... chyba, że coś wiesz o Ziobrze w tej kwestii? ;)
-
Kuba, nie wiem, czy znasz podstawy prawne stanowienia aktów prawnych niższego rzędu w roku 1978, bo ja nie. Bardzo być może, że wówczas traktowano "zarządzenie" albo jako synonim "rozporządzenia", albo jako "powszechnie obowiązujący akt prawny, na równi z rozporządzeniem". Nie wiem tego i nie chcę się kategorycznie wypowiadać. Tak czy inaczej, biorąc pod uwagę praktykę polskich organów (np skarbowych) tzw. "prawo powielaczowe", czyli wewnętrzne, jest często podstawą działania organów państwowych w stosunku do obywateli. Inaczej mówiąc to zarządzenie z 1978 roku, które cytowałem, jak najbardziej jest podstawą prawną działania np. Żandarmerii Wojskowej, Wydziałów Grodzkich Sądów Rejonowych itd. Pisałem o orzeczeniach SN, gdyż gdyby mnie dotyczyła jakakolwiek kontrowersyjna sprawa z KW, to z pewnością nie "zadowoliłbym się" wyrokiem SG, ale sprawa toczyłaby się dalej, aż do wyczerpania wszystkich dostępnych w Polsce środków prawnych (a kto wie, czy i nie przed ETPC). Że to kosztuje? To trudno, nie może być tak, że "państwo ma zawsze rację", nie te czasy ;) Widać albo potencjalni osądzeni przyjęli wyrok i zapłacili, albo (co wydaje mi się bardziej prawdopodobne) po 1989 roku takowych spraw nie ma. Pytanie stawiane przez twórcę wątku dotyczyło munduru LWP, a więc czegoś, co nie jest używane przez obecne siły zbrojne RP. Stąd uważam, że mowa o paserstwie jest "na wyrost". Co innego dokonywanie zakupów obecnie używanych sortów np. na allegro, bazarze itd. Ale akurat kupując w takich miejscach należy się liczyć z tym, że sprzedawane tam towary mogą pochodzić z kradzieży i przygotować się na ewentualne konsekwencje (nie chcę się wdawać w dyskusję na temat tego, czy kupienie kradzionej rzeczy na legalnym bazarze jest paserstwem, gdyż w tej materii całkowicie się nie zgadzam z SN. Uważam bowiem, że to właściciel bazaru, a nie kupujący, powinien być obciążony obowiązkiem sprawdzania, czy sprzedawcy są paserami/złodziejami, gdyż posiadają po temu więcej środków.). Inaczej mówiąc, najbezpieczniej kupować coś takiego w Army Shopie i na w razie czego zachować fakturę. Wtedy to sprzedawca będzie miał kłopot. Nam najwyżej towar zabiorą (czyli "zabezpieczą" do czego ŻW ma niestety prawo), a my będziemy mogli skarżyć sprzedawcę o zwrot kosztów. Wolny rynek i popyt powodują, że firmy szyjące mundury zaczynają je sprzedawać w "normalnym" obrocie. Co do zarzutów, to jeśli wartość towaru mieści się w przedziale 250 - 1999 złotych, to jest wszelka szansa na umożenie z uwagi na znikomą szkodliwość społeczną czynu ;) Ale rzeczy o których wiemy, że są kradzione, lepiej nie kupować z powodów moralnych i praktycznych (poco mieć kłopoty?). Z pewnością nie ma umowy międzynarodowej pomiędzy RP a USA w kwestii mundurów. Jak wspomniałem wcześniej, firmy szyjące mundury dla sił zbrojnych USA sprzedają egzemplaże umundurowania nawet w internecie. Rząd amerykański poprostu nie traktuje tej sprawy jako "problemu". Można więc używać mundurów amerykańskich bez obaw. Jeśli komuś zależy na innych mundurach, to należy poprostu popatrzeć, czy w umowach z tymi państwami ten problem jest poruszany (nie podejrzewam, żeby był, no może poza ZSRR :) ). reasumując: w mundurze LWP można chodzić, jeśli różni się wyglądem od obowiązującego obecnie.W pozostałych przypadkach należy z munduru usunąć te elementy, które są takie same, jak w obecnym wojsku PS. 1. Nie lubię, jak ktoś się czepia ortografii. Jest coś takiego jak dysleksja, co jest chorobą. Posiadanie jej nie przeszkadza w życiu codziennym, ani w karierze naukowej (czego jestem żywym przykładem). 2. Są, jak wiesz Kuba, różne koncepcje obowiązywania prawa. Akurat mnie podoba się ta, która mówi, że norma przestaje obowiązywać, kiedy nie jest przestrzegana. Koncepcja ta, jak widać na wielu przykładach, dość powszechnie działa w Polsce w odniesieniu do różnych przepisów. Zwłaszcza zaś tych, które wydano w czasach PRL, a "zapomniano" uchylić lub zmienić. Jest to bardzo pragmatyczne, bo parlament ma naprawdę dużo pracy. Minister ON również ma ważniejsze sprawy na głowie, niż wydanie rozporządzenia co do tego, czy ludzie bawiący się w ASG mogą nosić mundury, czy tylko stroje "munduropodobne". I miejmy nadzieję, że politycy o ASG sobie nie "przypomną", bo jeszcze się to skończy, jak w W. Brytanii :/
-
Kuba, nie przesadzaj. Pytanie było proste: jaka jest sankcja za noszenie polskiego munduru przez cywila? KW tą kwestię określa. Jak mniemam, jest jakieś rozporządzenie Min. ON w kwestii tego, co owym mundurem jest. Zapewne ma to związek z procedurą przetargową i zakupem konkretnych sortów. Zapewne również i w tych kwestiach panuje w Polsce totalny bałagan prawny. Nawet jeśli mundury państw obcych są tematem umów międzynarodowych (w co, jako specjalista od akurat tych aspektów szczerze wątpię, bo jakoś się z takową umową nie spotkałem, choć czytałem wiele umów międzynarodowych, ale oczywiście mogę się mylić), to z pewnością nie ma do nich przepisów wykonawczych, określających jak owe mundury wyglądają. A bez takowych policja nie ma możliwości podjęcia interwencji. Przeglądając text tego zarządzenia i ustawy w programie lex, zauważyłem brak orzecznictwa SN w tej kwestii.... oznacza to tylko tyle, że Sąd Najwyższy się tą sprawą nie zajmował... czyli nikt nie miał poważnych problemów z tego tytułu. Być może dlatego, że policjanci czasem myslą ;) a może też dlatego, że prokuratury umażały postępowania w takich sprawach... szkodliwość społeczna paradowania w mundurze RP jest w czasie pokoju znikoma, jeśli nie robi się tego w celach kryminalnych. Kuba, nie mówimy tutaj o przypadkach nielegalnego wejścia w posiadanie munduru, czy też innych przedmiotów, stąd text o sankcji za paserstwo czy kradzież jest nie na temat ;) ad PS - wolę mundur WH ;) Ciekawe, że pokazanie się w mudnurze RKKA nie budzi tak drastycznych reakcji, chociaż Krasnoarmiejcy też dokonali w Polsce wielu zbrodni... Jednak myslę, że mundury okupantów są dobre na rekonstrukcje, czy na strzelankę, a nie na ulicę. Wielu ludzi uważa, że ich "nosiciel" utożsamia się z ideologią... Siedziałem sobie kiedyś z dziewczyną na ławeczce w "szwajcarze" przerobionym na wzór WH/LW, ale bez odznak, blaszek itd. a i tak ktoś powiedział "o naziol"...
-
Rozporządzenie MON M.P.93.40.410 § 1. Użyte w zarządzeniu określenia oznaczają: 1)mundur wojskowy - kompletny ubiór żołnierzy Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, wykonany zgodnie z przepisami określającymi wzór, kolor, rodzaj tkaniny oraz oznaczony wizerunkiem orła, oznakami stopni wojskowych, korpusów osobowych, specjalności wojskowych, jak również oznakami szkolnymi lub organizacyjnymi; nie dotyczy to ubiorów historycznych rt. 61 Kodeksu Wykroczeń (to jest ciekawe) .§ 1. Kto przywłaszcza sobie stanowisko, tytuł lub stopień albo publicznie używa lub nosi odznaczenie, odznakę, strój lub mundur, do których nie ma prawa, podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany. § 2. Kto ustanawia, wytwarza, rozpowszechnia publicznie, używa lub nosi: godło, chorągiew albo inną odznakę lub mundur, co do których został wydany zakaz, albo odznakę lub mundur organizacji prawnie nie istniejącej, albo odznakę lub mundur, na których ustanowienie lub noszenie nie uzyskano wymaganego zezwolenia, podlega karze aresztu albo grzywny. § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 można orzec, a w razie popełnienia wykroczenia określonego w § 2 orzeka się przepadek wymienionych w tych przepisach przedmiotów, jak również innych przedmiotów służących do popełnienia wykroczenia, takich jak pieczęcie, stemple, papier firmowy lub bilety wizytowe, choćby nie stanowiły własności sprawcy. Teoretycznie można dostać do 1000 zeta mandatu i jeszcze zabiorą mundur... Z tego paragrafu wynika, że można chodzić po ulicy w mundurze Armii Czerwonej z 1920 roku, a w polskim z 2005 nie ;)[/b]
-
Ja nosze na amerykanskim "3 color desert" polską naszywkę PKW w Afganistanie, którą mi dał nasz Attache wojskowy w Islamabadzie. Na drugim ramieniu - znaczek "Poland z arabskim napisem pod spodem. Jakoś nikt się nie czepia. Odznaki jednostki nie mam - jakby coś, to takie naszywki noszą też cywilni specjaliści, kiedy występują w mundurach , co widać np w TV, jak jest jakiś reportaż ;) Tak ogólnie to jednak mundury zachodnie są bardziej praktyczne, bo jest większy wybór. Nasze (z przyczyn ekonomicznych) starają się być bardziej uniwersalne. Dopiero akcje w Afganistanie i Iraku wymusiły zakup bardziej "specjalistycznych" sortów. A czym większa różnorodność, tym bezpieczniej można wyjść w tym na ulicę, bo poza zwykłym "piechocińskim" mundurem, który każdy kojarzy, pojawiają się mniej znane modele, których nie rozpozna policja czy żandarmeria. A wogóle, to sytuacja jest dziwaczna. Przecież sprzedawanie mundurów jest biznesem dla produkujących je firm. Taka wspomniania przeze mnie firma Alpha nieźle na tym zarabia. Czemu nasi producenci mieliby mieć gorzej? A skoro Amerykanie, mający ostatnio bzika na punkcie zagrożenia terroryzmem (w sumie słusznie: lepiej na zimne dmuchać) nie ograniczyli obrotu tym towarem, to czemu u nas ma się to robić?
-
Nie do końca - z pewnością stosowne rozporządzenie określa w jakich okolicznościach żołnierz rezerwy może nosić mundur ;) A do tego już na 100% tylko z takimi oznakami stopnia, jaki posiada ;) A jeśli chodzi o naszywkę jednostki - to tej, w której służył.
-
Utożsamiam się? w jakim sensie? W sensie patriotycznym - owszem :) To jak noszenie koszulki kadry narodowej np. piłkarskiej. Też można powiedzieć, że jak się nie jest graczem reprezy, to się tej koszulki nosić nie powinno. W sumie to jeśli się jest Polakiem, to się powinno przede wszystkim występować w polskim mudnurze... ale oczywiście to przesadna opinia, bo ASG to jest zabawa i akurat do dobrej zabawy można występować jako ktokolwiek. W zabawie raczej się nie utożsamiamy ;) Jak ktoś chodzi w mundurze Specnazu, to raczej nie oznacza, że popiera to, co i jak się robi w Czeczenii. O mundurach z III Rzeszy nie wspomnę...
-
Że ten przepis jest martwy, to wynika między innymi z tego, ze nie ma wzorów zagranicznych mundurów. Poza tym policja i żandarmeria mają ciekawsze zajęcia, niż sprawdzanie, czy osoba ubrana w coś, co wygląda na mundur jest rzeczywiście w mundurze. Ludzie, ta ustawa o ile dobrze zauważyłem, jest z 1978 roku. Wtedy to kupienie czegoś z demobilu było w Polsce niemożliwe. Jak ktoś miał M65, to pewnie od rodziny z USA. Czyli ustawa zasadniczo wygląda jak z filmów Barei :) Nie wiem, jak to by wogóle było do wyegzekwowania. Co do polskich mundurów, to widziałem 11 listopada 2004 w Wawie harcerki z zarzuconymi na plecy polskimi hełmami - blaszakami. Jakoś się ani policja ani żandarmeria ich nie czepiała, choć psów było wtedy jak psów ;) Nie wiem, poco tym dziewczynom to było, może z powodu ostrego deszczu - metal nie przemaka ;) W górach się widzi ludzi ubranych właściwie od butów po czapki/kapelusze w różne woodlandy i DPMy, a Straż Graniczna się na nich nie rzuca. Przepis poprostu jest martwy, bo szkodliwość społeczna takiego czynu w czasie pokoju jest znikoma. W czasie wojny - to inna sprawa: mamy konwencje międzynarodowe, które jasno określają, kto może a kto nie może chodzić w mundurze... Ale teraz? Rozumiem, jak się chłopaki z 6BD-Sz rzucają, jak się nosi ich odznakę: w końcu to masę potu wylali, żeby ją mieć. Ale polska flaga i godło są nasze wspólne, więc w czym kłopot?
-
To szkoda, że wcześniej nie wspominałeś - miałem na zbyciu czapkę do tego - poszła na allegro za jakieś 60, a w Pakistanie to to dostaniesz za jakieś 4 - 8 zeta max ;) Teraz mam jedną, ale się jej nie pozbędę ;) mam też te ciuchy (czyli właściwie całość do image) tylko brakuje Kałacha, ale i z M117 można się pokazać, bo z pewnością mają i takie zdobyczne :) Całość nie jest zbyt praktyczna na polu walki niestety. Ale jest bardzo klimatyczna. Czapkę można zastąpić ostatecznie arafatką ;) ale wtedy to już nie wiadomo, czy się jest Afgańczykiem, czy bojownikiem Hamasu ;)