Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Sitko

Użytkownik
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sitko

  1. Teraz myślę o tym że można by urządzić normalną strzelankę w nocy, nikt niczego by sie nie spodziewał, ot sobotnia strzelaninka i gdzieś w połowie zabawy wprowadzić stwory. Ale niestety możliwe że dla niektórych uczestników może się to skończyć niewesoło. :strach:
  2. Nie jest to może jakaś realistyczna strzelanka, ale radochy jest co nie miara. :-P Ten scenariusz zafundował mój brat cioteczny swojej drużynie z okazji halloween. Miejsce akcji: las, późny wieczór 300 metrów lub więcej. Najlepiej aby znajdowały się tam dwa budynki, szałasy albo inne bazy w odległości między sobą od 300 m. Scenariusz wypada najlepiej, gdy o "kluczowych sprawach" będzie wiedzieć jak najmniej osób z ekipy. Niezbędne przedmioty: latarka, najlepiej z kolorowym światłem. (wystarczy kawałek folii) i coś do komunikacji - dwa radia, para walkie talkie, lub dwa telefony komórkowe, oraz potworne przebranie :-) najlepiej kilka sztuk. Może to być tajemniczy płaszcz z kapturem, lub też paskudna maska obcego z ubraniem przypominającym szarą skórę: Wszystko zależy od waszej wyobraźni. Jednak ważne aby stwory, a raczej przebierańcy, posiadali podstawową ochronę (oczywiście gogle pod maskami, kapturem), ponieważ muszą liczyć się z mocnym ostrzałem. Drużyny i przebieg gry: Żołnierze - liczba obojętna, broń, sprężynowa, ładowana ręcznie, lecz niezbyt mocna. Znajdują się w bazie pierwszej, ich celem jest przedostanie się pojedynczo do bazy drugiej 300m dalej gdzie znajduje się zapalona latarka, co ułatwi im dotarcie Bazami mogą być budynki, namioty, szałasy, lub okopy. Ważne żeby żołnierze z pierwszej bazy nie widzieli co dzieje się w lesie, podczas gdy jeden z ich żołnierzy przedostaje się do drugiej bazy W pierwszej i drugiej bazie znajduje się telefon lub radio. Zadaniem pierwszego żołnierza jest dojście do drugiej bazy i poinformowanie pierwszej bazy przez radio, telefon że dotarł do końca i wyruszać może już następny uczestnik. Jeśli któryś z uczestników nie dotrze do drugiej bazy w ciągu 20 minut, i pierwsza baza nie zostanie poinformowana o jego dotarciu, podróż rozpoczyna następny wojak Zmory - Jest to grupka uczestników, która ma za zadanie złapać żołnierzy, zanim dotrą do bazy. Powinny to być osoby wytrzymałe i energiczne, bo będą podlegać ciągłym strzałom. Żołnierz może strzelać do potworów, każdy potwór po trafieniu zwalnia lub chowa się. Gdy zmora złapie żołnierza, zostaje on odtransportowany do wydzielonej strefy. Zmory mogą być różne- może być to jedna osoba, albo i trzy. Zmora powinna być dobrym aktorem, szczególnie gdy gra jakiegoś zwierza np. wilkołaka. Różne zmory mogą poruszać się w różny sposób: Goryl może biec jak małpa, wilkołak poruszać się zgarbiony szybko biegnąc, a zjawa w płaszczu z kapturem będzie gładko stąpała ku ofierze. Wilkołak może wejść na drzewo, a zjawa przycupnąć przy drzewie, niewidoczna w swym czarnym płaszczu. Mam nadzieję że wiecie o co biega. Powinno być ciemno, a Żołnierze nie powinni wiedzieć co ich czeka. Najlepiej aby wiedział o tym tylko kapitan. Może on żołnierzom przedstawić taką oto historyjkę "Nie wiem co się tu dzieje ale dostaliśmy rozkaz aby jak najszybciej przenieść się do bazyt drugiej. Tutaj jesteśmy zagrożeni, jednak musicie wiedzieć że w lesie czyha wróg. Nie dajcie się zobaczyć i uważajcie - mogą być uzbrojeni." Po tych słowach wysyła pierwszego żołnierza z misją dotarcia do drugiej bazy i poinformowania kapitana o tym przez telefon/radio. Gdy żołnierz poinformuje kapitana przez telefon/radio nie powinna tego słyszeć reszta gdyż mógłby się wygadać co czyha w lesie. No i to wszystko. Mam nadzieję że rozumiecie. Wyobraźcie sobie teraz żołnierza który w nocy, sam rusza do drugiej bazy i nagle w połowie drogi widzi wśród drzew postać w czarnym płaszczu. A przecież spodziewał się wroga w umundurowaniu! Wtedy słyszy warknięcie, patrzy w górę a na drzewie czai się postać o głowie wilka. słyszy warknięcie, a wtedy wyobraźnia zrobi swoje. Zaczyna biec do drugiej bazy, a wtedy za nim w te pędy rzuca się potwór. Najpewniej wtedy zakapuje o co biega, ale dreszczyk emocji zawsze jest.
×
×
  • Create New...