wally
Użytkownik-
Posts
1,024 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wally
-
Te magazynki Thermold są na wszystkich promocyjnych zdjęciach tej giwery ale nie spotkałem nikogo kto by przy zakupie dostał taki magazynek. Giwerę chciałeś kupić tylko dla magazynka??? Giwera waży ok. 3 kg, w zależności od tego co do niej podczepisz.
-
Ja musiałem wymienić cały GB, bo jak już pisałem złamał mi się ząbek przytrzymujący spust w tylnej pozycji. Betz tego GB nie hula, oprócz tego wymieniłem lufę na dłuższą, gumki HU (też już parę się zmieniło), prowadnicę sprężyny, samą sprężynę, dyszę. Tak więc z orgunalnego G&G to zostały mi tylko zębatki i kable w GB, wszystko inne wymiene jest.
-
Z tego co się orientuję to wersje '06 ma dopiero kilka osób w Polsce i chyba nawet nikt z nich nie tuningował swojego "dziecka". Ja mam v05 i sam w sobie GB jest mocny ale pęka ogranicznik ruchu spustu. Teraz mam sprezyne 210 PDi na takiej samej prowadnicy jaką masz teraz w gunie, wszystko działa jak należy. Plastikowa komora HU powinna dać radę ponieważ taka jest w MP5 i jakoś sobie radzi. Popychacz jest bardzo często wymienianą częścią, u mnie już 4 pękł. Magazynki raczej wszystkie pasują bo dlaczego miałyby nie pasować?
-
Te kapelusze z linka Chaosa nie są do końca oryginalne. Choć w porównaniu z kapeluszami obszytymi taśmą nylonową są już bliżej oryginałowi. Oryginalny kapelusz powinien posiadać zielony sznurek a nie czarny i z tyłu powinien mieć 3 napy do mocowania nakarczku. Z drugiej strony na wielu zdjęciach żołnierze występują właśnie w takich kapelutkach jak z linku Chaosa.
-
Catch, wytrzymałość siatki jest może i duża ale piętą achillesową jest połączenie siatki z poziomymi taśmami. Mam Kamizelkę Pilota Śmigłowca i na plecach zamontowałem pokrowiec na camelbaka, po jakimś czasie zauważyłem że zaczyna się siatka odrywać od taśm. W trosce o stan połączenia zdemontowałem camela. Camel miał 2,5 l więc obciążenie nie było zbyt wielkie ale po jakimś 0,5 roku użytkowania pojawiło się to uszkodzenie. Myślę, że gdyby siatka od strony wewnętrznej (od strony ciała) była podszyta kawałkiem materiału (w miejscu przyszywania taśm) to zapobiegło by to podobnym uszkodzeniom.
-
CB radio nie bedzie współpracowało z PMR ani LPD. Reczniaka używanego pewnie dostaniesz w cenie do 200 zł. W Warszawie jest kupe sklepów ze sprzętem CB. Jalnepszy to GOOOOOGLE :) MOżna podpiąć zestaw słuchawkowy a właściwie mikrofonogłośnik.
-
W komorze HU jest element zespolony ze sprężynką. W dolnej części ma "siodło" półokrągłe wglębienie. W tym należy umieścić dystanser. Łatwiej jednak będzie włożyć do momory HU lufę z gumką. Oczywiście mając rozłożone wszyskie elementy komory HU. I na gumkę (będzie ją widać w jednym miejscu) położyć dystanser i zmontować resztę elementów komory HU.
-
Obstawa Kaczyńskiego (15 sierpnia 2006)
wally replied to Harry's topic in Taktyka - teren zurbanizowany
Pulsar, z takiej teczki sie strzela a nie dobywa z niej broń. Poczytaj post Foki. http://www.hkpro.com/mp5k.htm -
Wg. mnie paleta ABW ma już zdefiniowane kolory :)
-
A czy w planach jest szycie oporządzenia w "digipanterze"? I drugie pytanie, czy jak już powstaną mundury to pierwszeństwo w zakupie będzie miała armia czy też ten kto pierwszy zamówi?
-
To kiedy mozna skladac zamówienie? :) Na nowe mundury oczywiscie.
-
To cały przód karabinu też zmieniasz? Czy tylko zakładasz na dłuższą lufę tłumik i w nim ukryjesz dłuższą lufę? IMHO częsta wymiana kolb spowoduje zerwanie gwintu w GB w który wkręca się śrubę mocującą kolbę. Poza tym co zrobisz z kablami wystającymi do tyłu jeśli będziesz miał akurat założoną kolbę składaną i baterię w przednim chwycie?
-
Szym czemu "idziesz pod górkę"? Jeśli ktoś ma składaną kolbę to po co mu wyprowadzenie kabli na tył? Jeśli ma stałą to po co mu kable z przodu? Biorąc pod uwagę, że w kolbie zmieści się dużo większa bateria niż w gripe? Przeprowadzenie kabli z dołu GB nad sam GB bdzie nieco problematyczne jeśli nie niemożliwe. Wokół GB nie ma miejsca na prowadzenie kabli (przynajmniej tak jest w G&G).
-
Reklama w czasopismach branżowych zdecydowanie różni się od reklamy na WMASG, ponieważ czasopisma czytywane są przez osoby nie będące "krewnymi i znajomymi królika". niektóre z tych osób to np. policjanci, którzy powinni się oswoić ze zjawiskiem młodego człowieka z bronią. Nie każdy w takiej sytuacji to będzie przedstawiciel grupy towarzyskiej zwanej mafią. Poza tym czytelnikami są również osoby chcące w świat broni wprowadzić soje dzieci/żony itp. Łatwiej i mniej niebezpiecznie będzie wprowadzać laików z poziomu ASG niż od razu z poziomu broni ostrej. Na forum trafiają młodzi, którzy mają dostęp do netu, a co z tymi, którzy jeszcze się nie dorobili netu? Skąd oni mają brać wzorce? Prawdopodobym źródłem ich wiedzy będzie to, że Marek powiedział Irkowi, że Rafał słyszał, że trzeba nosić okulary. Kret, zgadzam się z Tobą, że nie zrobi dobrej reklamy nikt któ nie zna historii ASG. Więc trzeba unikać wszelkiej maści redaktorów, którzy z obszernej wypowiedzi wytną wszystkie "nudne" informacje i zostawią to co w ich mniemaniu "się sprzeda". (taka sytuacja już parę razy miała miejsce). Trzeba delikatnie i powoli "drążyć" skałę i przestawiać ludziom "lepszy" obraz ASG niż jest to do tej pory. Im dłużej bedziemy się ukrywać tym gorzej dla nas.
-
W kwestii reklamowania ASG w środowisku "szarych obywateli" jestem jak najbardziej "za". Tyle, że reklama nie wszędzie i nie na siłę. Ludzie, czyli ta cała masa zwana społeczeństwem "boi" się tego czego nie zna. ASG jest ciągle aktywnością "niszową" nawet mimo rozwoju kategorii ASG na Allegro. Z takim np. paintballem jakiś tam procent społeczeństwa miał styczność zaróno przez imprezy "integracyjne",własne doświadczenia jak i różne programy w telewizji. Ludzie zdążyli się z tym oswoić. ASG jest ciągle postrzegane jako niebezpieczna zabawa dużych jak i małych chłopców z bronią. Szczególnie jak przypadkowe społeczeństwo zobaczy gdzieś w lesie grupę uzbrojonych i umundurowanych ludzi. Jeśli nasze hobby nie zostanie mądrze "ujawnione" to całe środowisko ASG będzie postrzegane przez pryzmat "młodzieży", tej młodzieży odsuniętej od możliwości uczestnictwa w "dorosłych" strzelankach. Większość z was ubolewa nad tym, że coraz więcej młodzieży w coraz niższym wieku zaczyna się interesować ASG. Nikt z Was już tego nie zmieni ani nie odwróci tej tendencji. Obecnie młodzież ma mocno "roszczeniowe" podejście do świata i nawet za bardzo szukać ani czytać jej się nie chce. Najlepiej jakby mieli wszystko podane na tacy. Nawet tu na forum w temacie dla zielonych tematy powtarzają się z dziwną regularnością. Nikomu nawet nie chce się przeczytać tego co jest napisane 2-3 posty wyżej/niżej. Coraz więcej ludzi będzie się garnęło do ASG bo jest to kolejna "nowinka", którą można spróbować a potem, jak się nie spodoba to zmienić na coś innego. U mnie na podwórku 5-7 letnie dzieci biegają z allegroszitami i się konkretnie strzelają, podwórko już ładnie mieni się żółtymi "pseudokulkami". Jeżeli za 10-15 lat będą dalej chcieli sobie "postrzelać" a nikt im nie powie/pokaże jak to robić bezpiecznie to nagle może zacząć się robić "niebezpieczenie" w czasie rozgrywek ASG. Sam byłem świadkiem jak osoby, które 1 raz uczestniczyły w "walce" z "prawdziwymi" AEGami zdejmowały okulary na terenie gry, po prosty nie wierzyli/nie doświadczyli tego, że walka może być prowadzona w różnych miejscach o których oni myśleli że są "czyste". Jedynym rozsądnym krokiem byłoby stworzenie czegoś na kształt "airsoftowego przedszkola" dla wszystkich, którzy zaczynają się w to bawić. Ale nie wirtualnego jak ma to miejsce na tym forum tylko realnego. Ktoś musi wszystkim młodym pokazać (pokazać - a nie tylko kazać przeczytać - niektórzy są ewidentnymi słuchowcami i do nich słowo pisane nie przemawia) jak się zachowywać bezpiecznie, jak współdziałać itp. Ze zgrozą widzę sposoby poruszania się "młodych" w lesie. Większość z nich chyba bierze udział we współzawodnictwie "ja, czy czołg robi większy hałas w lesie". Niektórzy z nich nawet takie współzawodnictwo wygrywają. Dla wielu "młodych" jakiekolwiek podstawy taktyki to czarna magia. Jeżeli nikt im tego nie pokaże to będą przyswajać błędne nawyki. I taki nawyki będą przekazywać następnym pokoleniom ASGowców. Ci, z "młodych" któzy zostaną odrzuceni przez bardziej doświadczonych graczy, zamkną się w swoim gronie i nawet nieświadomie będą kultywować błędne/niebezpieczne zachowania (vide zdjęcia przed Bankiem, poruszanie się po mieście z odkrytą repliką itp.) Jeśli nikt nie wyciągnie do nich pomocnej dłoni, (nie wdroży ich) w prawidłowy "kanon" reguł ASG to sami tego się nie dowiedzą. Chyba wszyscy, których pierwszy raz uczestniczyli w rozgrywkach asg starali się "zasymilować" z tymi bardziej doświadczonymi. Podpatrywali ich zachowanie, sposób poruszania, współdziałanie w grupie i zasady bezpieczeństwa. Jeżeli delikwent będzie pozbawiony możliwości bycia "czeladnikiem" w świecie ASG to sobie taki świat wymyśli. Wracając do reklamowania ASG wsród ludzi - jeżeli dojdzie do sytuacji gdy większość "nowych" zostanie "wyalienowana" ze zdrowej tkanki doświadczonego ASG to może okaza się, że dla społeczeństwa normą jest paradowanie z bronią środkiem miasta, strzelanie do policjantów itp wygłupy. Ponieważ ci bardziej doświadczeni będą raczej unikać wszelkich miejsc gdzie zbierają się "cywile" więc opinia o całym środowisku będzie tworzona na podstawie tego co będzie bardziej widoczne, czyli tych wszystkich "małolatów", którzy czują się lub zostali odrzuceni przez resztę. W dodatku jeśli ktoś zobaczy starszą (30 lat i więcej) z repliką i w mundurze to tylko stwierdzi, że nie dość że stary to jeszcze się zabawkami bawi. Reklama środowiska powinna być prowadzona z głową czyli w pismach branżowych (o broni ostrej) - w magazynach turystycznych (jako forma aktywnego spędzania czasu) - w programach telewizyjnych (raczej tych o tematyce wojskowej, paramilitarnej niż w tych szukających taniej sensacji) - ASG powinno być wprowadzane do oferty firma zajmujących się organizowaniem imprez integracyjnych. Zgodnie ze statystyką - im więcej jakaś zbiorowość ma członków tym większe prawdopodobieństwo, że znajdzie się w niej jakiś "czubek" tego nie wyeliminujemy (niestety) wiec lepiej żeby ludzie wiedzieli jak jest naprawdę a nie żeby wyrabiali sobie zdanie o nas na podstawie wybryków paru "debili". Ufffff sie rozpisałem.
-
Moroman, jak sam zauważyłeś, skoro teraz nikomu nie przeszkadza, że żołnierze chodzą jeszcze w kurtkach moro (mimo że to niezgodne z przepisami mundurowymi) to komu będzie przeszkadzało, że niktórzy będą mieli "pikseloze" na mundurze? Znów moze być tak, że jakaś jednostka jako pierwsza dostanie na stan ten kamuflaż (GROM lub PSK albo nawet PKW Irak), później kamuflaż spodoba się sztabowcom (bo swoim wyglądem będzie pasował do kształtu mebli w kancelarii) następnie kamuflaż "wskoczy" na Allegro i na samym końcu dostaną go w większości jednostek.
-
A co ma ten nowy mundur do GTX i RSa?
-
Teraz zostaje czekać aż dalkowschodni "przyjaciele" z branży odzieżowej skopiują ten wzór i zaczną robić mundury wg kroju BDU (tak jak to już robią z pustynną panterą).
-
Za 15 zł dostaniesz czasem na allegro laryngofon z demobilu.
-
Ja mam średni panel udowy i na nim kieszeń cagro. Przeważnie targam w tym petardy. Panel ma na tyle dużą powierzchnię, że zapobiega "lataniu" po nodze.
-
Bo tego nie trzeba przyczepiać za pomocą "dynksa" tylko to się zaciska na lufie.
-
Jest to oznaka płetwonurka 6 Brygady Desantowo Szturmowej z roku 1993.
-
A jak sobie wyobrażasz odłączenie lufy od komory zamkowej, to niestety nie elektryk z 3 śrubami, które można odkręcic.
-
To jest raczej niemożliwe bo: - jeśli musisz nacisnąć spust 2-3 razy i za każdym razem kulka jest wprowadzana do HU to oznacza że GB pracuje. - jeśli tak jest a kulki nie wylatują to problem leży w komorsze HU (prawdopodobnie gumka jest uszkodzona) - czy za każdym nacisnięciem spustu słychać pracę GB czy też nic się nie dzieje? - spróbuj odwrócić giwerę do "góry nogami" i na pojedyńczym ogniu sprawdzaj czy dysza się rusza, spróbuj też palcem od strony gniazda magazynka poruszać dyszą. Jeśli się swobodnie rusza to oznacze, że złamał się popychacz. - na ogniu ciągłym też sprawdz czy dysza wykonuje prawidłowe ruchy czy też może się "zacina".
-
Jak mogłeś sprawdzić na nie podłączonym magazynku, że podaje 2-3 kulki? Przy ogniu ciągłym to raczej dobrze, że podaje "za dużo" kulek. Jełśi do komory HU wchodzi za dużo kulek to albo gumka poszła się kochać albo dysza jest za krótka. Prawdopodobną przyczyną może być zużycie styków w GB.