550ST juz nie są produkowane, USMC wycofało je z uwagi na możliwość uszkodzenia palców przez blachę, która miała je chronić. Ale bez paniki - chodzi o to, że po otrzymaniu uderzenia, które wygina blachę (chyba najechanie preez AAV7) nie wraca ona do pierwotnego położenia (jak to blacha) i może uciskać uszkodzone palce.
Normalnie, rzekłbym. Podeszwa w mieście ściera się, ale wolniej niż w pustynnych Altamach. Na zimę to raczej nie polecam, choć znam takich, któzy chodzą w nich cały rok i nie narzekają.
Mi tam ona nie przeszkadza.
Co do wygody - do momentu zakupu myślałem, że najlepsze jankeskie buty to właśnie pustynne Altamy. Miękkie, wygodne... Kupiłem Belki, pochodziłem, któregoś dnia założyłęm Altamy. Szok, normalnie jakbym szedł w drewniakach.
550ST: skóra (zamsz) + kordura.
Jest też wersja zamsz + cordura + goretex.
Można je nawet prać w pralce.
Ja swoje czyszczę na sucho. Najpierw szczotką ścieram błoto, potem natryskuję środek do czyszczenia (Kiwi, Nikwax), szczota, natrysk środka do impregnacji.
Otworki mające umożliwić wylanie z buta wody, kiedy w nią wleziesz. Pomagają też w wentylacji. patent stosowany od pona 40 lat w butach SZ USA.
500 nie mają? A mają goretex?
Są wygodne.
Warte to one są 400-450PLN. 600 to jakiś kosmos.
TYLE kosztują na ebay. Z przesyłką wyjdzie koło 300, może 350PLN.