Nie chce nic zapeszać ,ale Mk 12 mod 0 mam od września,czy października i jestem bardzo zadowolony. NA razie nic nie poszło w niej źle. Oryginalny smar wciąż się utrzymuje ,mag nie rdzewieje,
Mam też z nią niestety sporo małych problemików. Kolba ma szparę i powoloooolutku rozkłada się na 2 częsci. 1/3 śrub nie ma już gwintów lub podkładek.Po prostu nie mogę dokręcić..... Farba łatwiutko schodzi,od byle otarcia, Cyngielek w zwalniaczu magazynka sam odpadł....
Wymieniłem już lufę,gumkę,przymierzam się do zmiany komory,by był szczelniejszy.\
Mimo tych paru upierdliwych wad uważam eMke za piękny i wdzięczny karabinek ,który jest już przedłużeniem mojej ręki.