Jeśli mogę się podzielić opinią o OLV to nawet z paroma warstwami taktycznych płyt karimatowych, wypełnieniem wszystkich ładownic i kieszeni magazynkami,okularami,radiem i bateriami(nie liczac batonow i energizera ,haha) to i tak jest stosunkowo dobrą kamizelką do mało wymagających akcji.
Może i jest w niej trudno jechac w samochodzie(robimy żółwia:D),schylic sie,czy podbiec ale ma duzo przydatnych kieszeni,nie mówiąc o dobrej(jak dla mnie) wentylacji.
Dla porównania postanowiłem ponosić też trochę ibę,lbv,fsbe i chest rigga i trochę cirasa.
Wynik?
Noszenie OLV to rodzaj sado-maso. Jako ze nie jest to na siatce w upał człowiek ma jezioro pod kamizelką. Wszystko sie majta. Naramienniki przeszkadzją.Usiaść nie można jak sie ma cos z tyłu:).
Oprócz tego wspiera więzi miedzykolezenskie(ej,wyjmijcie mi X z kieszeni na plecach) i budzi podziw ("jak mozesz w tym biegac").
No i swietnie udowania samozaparcie w upały:)
BTW: Sprzedaję cholerstwo i kupuje modułowego chesta z MIWO.