Witam :)
Dzis rano (o 9.30) do drzwi zadzwonił kurier servisco i dostarczył oczekiwany przeze mnie G36C firmy Umarex :)
Zacznę od początku :) W paczce oprócz pudełka z karabinem znajdował się katalog bron.pl na 2004 rok. Sam karabin wpakowany jest w styropian. W pudełku oprócz karabinu znajdowało się jeszcze: dwie końcówki lufy (policyjna i wojskowa), kolimator, magazynek, pasek, zapasowe baterie do kolimatora oraz śrubki. Zdziwiło mnie, że do zestawu nie dołaczono żadnych kulek :? oraz instrukcji obsługi :?
Jakość wykonania jest dobra. Lekko matowy, czarny ABS (bałem się, że będzie ze zwykłego plastiku), nie trzeszczy przy mocniejszym sciśnięciu broni i co dodaje realizmu jest ciężki :D Na oko 2kg, co zaskoczyło mnie, gdyż podejrzewałem, że karabin będzie lekki.
Na body brak jest jakichkolwiek oznaczen markowych, jedynie wytłoczone UMAREX G36 C; cal. 6mm BB; Energy < 0.5 J. To tyle jeśli chodzi o wygląd.
Karabin leży w rękach dobrze, choć mam wrażenie, że kolba za mocno ciązy, a przód za mało jest dociążony :o Jeśli chodzi o kolimator dołaczony do zestawy to jest to niestety kicz :( Owszem działa (wyświetla ładnie laserowy krzyżyk na środku szkiełka), ale przyrządy służace do regulacji kolimatora są niestety atrapą :( Więc jedyny sposób skalibrowania celownika to podkładanie róznych "rzeczy" między kolimator a szynę montażową. Selektor ognia działa bez zarzutu (z prawej i lewej strony). Zamek jest rownież przystowany dla prawo jak i leworęcznych. Magazynek posiada jakby to powiedzieć "uchwyty" pozwalające scalić go z innym magazynkiem :)
W karabinie przydałaby się też uszczelka wlożona pomiędzy tłok a sprężynę, gdyż podczas strzału słychać charakterystyczny brzdęk. Karabin ma według mnie (chyba) za krótka lufę właściwą - na oko jakieś 12cm, przez to w snajpera nie ma się co bawić :( Na pudełku nie ma żądnego napisu czy broń posiada HOP UP (choć na stronie piszą o tym), jedynie jest napis SHOOT UP (ponoć system zwiększenia mocy sprężyny).
Siła wystrzału jest trochę wieksza niż pistoletów spreżynowych, lecz niestety nie przebija puszek, jedynie dość mocno je wgniata (kulka 0,2g).
Jeśli chodzi o osiągi nie moge nic napisać jeszcze (w sobote przejdzie chrzest bojowy :) ), gdyż nie strzelałem jeszcze na dworze. W warunkach domowych tesowałem zasięg strzelając z balkonu, lecz dziś było to niestety awykonalne :( Strasznie wieje cały dzień w Poznaniu i każdy strzał powodował, że kulka zbaczała w kierunku w jakim wiał wiatr :(
To tyle ile mogę napisać dziś o g36c. Napiszę wiecej, gdy tylko dowiem się jak sprawdza się w boju oraz sprawdzę jego zasięg oraz celność.
Jak na razie jestem z niego zadowolony i polecam :) Zawiodłem się jednak na kolimatorze oraz braku instrukcji oraz kulek.