Ja również, nie spotkałem się jeszcze z dzikimi psami w lesie, ale to może zależy od regionu. Tak jak przedmówca zwracam uwagę na owady i inne małe żyjątka. Pod koniec sierpnia mieliśmy małą nocną grę terenową w lesie, po zakoczeniu udaliśmy się spać. Rano obudziłem się z bardzo bolesnym bąblem na nodze, które potem lekko spuchła. Co nie mnie ugryzło to nie wiem, ale pielęgniarka mówiła że prawdopodobnie pająk. Dobrze że to był już koniec biwaku, bo inaczej długo bym tam nie zabawił. Dlatego, na małe stworzonka też należy uważać.