zaczynam dostrzegać pewien schemat - ktoś zaczyna dyskusję i zaraz ktoś inny schodzi do tematu że jak się bawimy w asg to pewnie i tak rady byśmy nie dali na prawdziwym polu walki - a czy komuś z oceniających się tam śpieszy żeby sprawdzić? Tak samo z oceną kompetencji na podstawie wyglądu - ludzie - opanujcie się - jeśli wszystkich przydzielano by wg wyobrażeń kogoś "na górze" to nigdy nie trafiłbym na ekonomię! Oceny dokonać można (niezależnie od tego co sprawdzamy) po zapoznaniu się z faktami, a i one nie dają "predyspozycji" - jak wielkie było moje zdziwienie kiedy na komisji usłyszałem o naborze do misji pokojowych na terenie działań wojennych a 3 dni później Jerzy W. Krzak najechał Iraq... ale czy to czyni ze mnie żołnierza - szczerze wątpię - każdy ma inne nastawienie.
Wracając do meritum - to czy kogoś nazwiemy snajperem czy też kamperem zależy tylko od nas samych. Gość znalazł miejsce (i doszedł tam w trakcie akcji) skąd powystrzelał całą ekipę przeciwną - gratz! - uścisnę mu rękę żeby pogratulować jak już skończymy turę. Ktoś schował się za stosem cegieł a 3 "naszych" wlazło mu pod lufę nie sprawdziwszy terenu? - trudno - dostali nauczkę, sprawdzą następnym razem i będą się ubezpieczać nawzajem. To w końcu tylko zabawa - nie traktujcie tego jako szkolenia przygotowującego do real thing - jakby tak miało być to leżałbym spokojnie na poduszce a drzwi naprzeciwko mnie posiadały by klamkę tylko z drugiej strony :lol: - jak ktoś chce siedzieć w jednym miejscu niech siedzi - jego sprawa, jak ktoś czeka na dogodny moment żeby strzelić - ok - to on decyduje, ale jak ktoś wyjmuje kanapki, bo nie chce mu się szukać pozostającej jednej osoby to zmieniamy scenariusz i bawimy się w camp raid 8) - trochę szacunku dla przeciwnika - to w końcu od niego i od jego "snajperów" zależy w co nas następnym razem trafi :wink: :twisted:
edit: jak ktoś chce się "poczuć bardziej snajperem" niech napisze maila na priv- wyslę mu field manual - sniper training w pdf-ie 8)