-
Posts
2,030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LogaN
-
MaxKolanko, podaruj sobie różnego rodzaju "spoufalanie" z innymi użytkownikami i zacznij pisać z poszanowaniem jakichkolwiek zasad poprawnej polszczyzny. W przeciwnym wypadku, bez względu na wartość merytoryczną Twoich postów, będą one usuwane.
-
Abstrahując od tego czy się zmieści - czy zdajesz sobie sprawę, że akumulatory Firefoxa wymagają dobrej ładowarki, aby działać poprawnie? Jeśli nie jesteś w posiadaniu ładowarki dobrej jakości (najlepiej mikroprocesorowej), to odpuść sobie ten akumulator, bo nie będziesz zadowolony.
-
Jedna zasadnicza sprawa - P&J, to nie jest Boyi z oznaczeniami! Jako P&J sprzedawane są przez Taiwangun repliki firmy A&K. Boyi z oznaczeniami sprzedawane jest jako P&J/Boyi. I owszem, uważam, że A&K (P&J) to zdecydowanie lepsze emki niż Boyi (P&J/Boyi).
-
Jeśli strzela tak jak strzelała, to nic się jej nie stało, ale nie rób tak więcej. Kulki raz już wystrzelone, nawet jeśli wyglądają w porządku, to mogą brudzić/rysować lufę, źle wpływać na gumkę hop-up, lub mieć osłabioną i zniekształconą strukturę, co m.in. może zwiększyć prawdopodobieństwo zacięć w lufie/magazynku. EDIT: Ogólna poprawa tego, co chciałem napisać.
-
Napisz do nich o tym i spytaj, w jaki sposób proponują zakończyć sprawę. Albo Ci powiedzą, żebyś sobie zatrzymał, albo zaproponują pokrycie kosztów przesyłki gumki do nich. Przynajmniej będziesz miał czyste sumienie, a jeśli poproszą o oddanie, to pomyśl, że dzięki Tobie komuś nie potrącą paru dyszek z wypłaty :icon_smile:.
-
A jakbyś się zastanawiał dlaczego gogle siatkowe to zły pomysł - odłamki z kulek mogą przedostawać się na drugą stronę siatki.
-
Jak zaczynałem, to wyboru większego nie miałem - przez pół roku nawet w mundurze się nie strzelałem :icon_smile:. Kiedy poziom wkręcenia się w Airsoft sprawił, że zacząłem mieć coś do powiedzenia pod kątem wyboru sprzętu - wtedy poszło już z górki: Jeśli chodzi o umundurowanie i oporządzenie - zawsze liczyła się dla mnie funkcjonalność. Trochę szpeju pałęta mi się po domu, jednak w przynajmniej połowie wypadków na standardowych strzelankach można mnie spotkać w Marpacie, chińskim Chest Riggu i bonnie hacie :icon_smile:. Na zwykłe spotkania nie zabieram nic ponadto, co jest mi potrzebne - multitool, latarka, parę magów (hi capów), PMR, klamka, woda i baton. Na imprezach milsimowych lub wyjazdowych, w myśl zasady "lepiej nosić niż się prosić", staram się mieć ze sobą wszystko, co w jakikolwiek sposób mogłoby mi być potrzebne (połowy z tych rzeczy zwykle nie zdarza mi się użyć). W grę wchodzi nawet łączenie różnych kamuflaży oporządzenia, jeśli potrzebuję konkretnych ładownic. Na manewrach nocnych - staram się zabierać minimum oporządzenia, przy zachowaniu maksymalnej jego ładowności. Jedyne przebłyski lansu, jakie mi się zdarzyły, to kupno i używanie zimą kamuflażu Metro. Inaczej ma się sprawa, jeśli chodzi o repliki. Tutaj bardzo lubię lans, choć rzadko kiedy dążę do upodobnienia repliki do wersji ostrej. Na wyjazdy zazwyczaj zabieram najbardziej wypasioną z moich replik. Na strzelaniach lokalnych - chodzę z tym, na co mam akurat ochotę i co uważam za odpowiednie dla danej miejscówki i scenariusza. Na manewry nocne zabieram zawsze lekką replikę, na której mogę polegać w każdej sytuacji. Na dłuższych, milsimowych manewrach, biorę zazwyczaj replikę z najlepszymi osiągami. No i ostatnia rzecz - nigdy nie kręciło mnie odwzorowywanie realnych jednostek. Z tego powodu wybrałem opcję "działanie" :icon_smile:.
-
Bo chcąc kupić w tym - możesz się nie doczekać. Jest niedostępna.
-
Masakra. Chwilę wcześniej wróciłem z badań w klinice okulistycznej. Gdyby wiedzieli tam, że jestem aż tak ślepy, to pewnie by mnie nie wypuścili :icon_biggrin:. Wybacz, Cichy, tego posta wyżej. Oczywiście popieram Twoją opinię.
-
Oj, bardzo się mylisz. Według mnie, z chińskich emek JG robi obecnie najlepsze. A&K nieco gorzej wypada, ale wciąż o klasę lepiej od Boyi (mam porównanie). Od Boyi wolałbym nawet AGMa. JG to raczej jedyne obecnie chińskie emki, które nie wymagają żadnych zmian (lub jedynie kosmetycznych), żeby w miarę dobrze wykorzystywać potencjał płynący z ich parametrów. A&K często wymaga ingerencji w zespół lufy (lufa wewnętrzna, komora hop-up, gumka hop-up), żeby zacząć strzelać dobrze, ale po tym naprawdę fajnie się odpłaca. Oczywiście nie zmienia to faktu, że od wszystkich tych emek lepiej wypadają (a przynajmniej powinny wypadać) gieta i kałachy od Cymy oraz kałachy od Boyi'a.
-
Jeśli masz tak świetną kondycję i wytrzymałość, że przez cały czas jesteś w stanie na spotkaniu oddychać przez nos, to pozostaje mi szczerze Ci pogratulować. Jednak wiele osób oddycha ustami po powiedzmy przebiegnięciu pewnego odcinka i trzeba również o nich pomysleć.
-
Odpowiednio wyprofilowana maska typu Stalker zapewnia sporo komfortu :icon_smile:. I nieporównywalny z szalami/arafatkami/kominiarkami/maskami neoprenowymi poziom bezpieczeństwa :icon_smile:.
-
Niestety, ale ochrona twarzy tego typu wzmaga parowanie okularów. Jeśli zależy Ci na czymś, co solidnie chroni zęby i buźkę, a także nie wzmaga parowania okularów (ale równocześnie jest mniej uniwersalne), to zainteresuj się maskami siatkowymi typu Stalker, na dolną część twarzy. Nie używałem szczęki bokserskiej nigdy, ale słyszałem, że zniekształca mowę, co może utrudniać komunikację z innymi graczami. Nie wiem jednak ile w tym prawdy.
-
Jeśli by natomiast chodziło o wersję ekonomiczną, a także jak najmniej odstającą od repliki, można wziąć zwyczajny, niski montaż do lunety.
-
Odnośnie drugiego pytania - tak, zostają. Wraz z ksywą osoby, która je napisała. Jeśli ktoś chce usunąć konto - zapraszam na PW. Krótki czas oczekiwania :).
-
Tak więc po kilku tygodniach poszukiwań, jednym założonym temacie i całej gamie porad od innych użytkowników, za które jestem wdzięczny - wybór padł jednak na gogle Bolle X1000 w wersji Dual Lens. Dlaczego te, a nie inne, bardziej popularne modele w stylu Bolle X800, ESS NVG, albo Revision Locust? Po części przekonywała mnie podwójna szybka, która jest w tej wersji gogli, a oprócz tego - czeka mnie zakup jeszcze jednych, innych, dla mojego ojca, który rozważa te trzy wyżej wymienione propozycje. Dzięki temu będę miał możliwość porównania sobie wygody użytkowania tych gogli. No dobra, ale teraz do rzeczy. Na razie nie testowałem ich "w boju". Nie dam rady ich w nim przetestować jeszcze przez pewien bliżej nieokreślony czas, ale chwilę dzisiaj spędziłem z nimi w środowisku domowym. Chcę jeszcze tylko zaznaczyć, że w temacie gogli jestem laikiem. O ile w przypadku okularów i masek nabrałem nieco doświadczenia, o tyle gogle miałem na sobie po raz pierwszy. Pierwsze co mnie zaskoczyło, to waga i przyleganie do twarzy. Gogle te są lżejsze niż się spodziewałem, a pomimo dokładnego przylegania do twarzy nie odniosłem wrażenia "duszenia się" w nich. Cały czas czułem, że powietrze w miarę swobodnie dostaje się do wnętrza. Nie wiem jak będzie na dłuższą metę, ale wygoda użytkowania ich przez kilka minut jest również większa niż przypuszczałem. Wymiary - obawiałem się, że ponieważ rzadko rezygnuję z bonnie hata na rzecz kasku czy hełmu, gogle będą znacznie odstawały od twarzy i zwyczajnie psuły wygląd. Tutaj również jestem pozytywnie zaskoczony, ponieważ rozpiętość gogli nie przekracza rozpiętości mojej twarzy i dzięki temu nawet fajnie wyglądają w połączeniu z kapeluszem. Z patrolówką już gorzej, no ale wiadomo - nie można mieć wszystkiego :). Najbardziej bałem się problemów z celowaniem przy założonych goglach. Znowu - na wyrost. Na razie nie testowałem tego z większą ilością replik, ale składałem się dzisiaj do przyrządów celowniczych w serii M4/M16, AK47/74 oraz Benelli M3, a także bardzo nisko osadzonej lunety w M700 i nie odnotowałem żadnych niedogodności. Jestem zadowolony. Współpraca z maską typu Stalker od TMC nie jest idealna, ale wydaje się mieć zalety w stosunku do używania ich z okularami Uvex I-Vo. Maska opiera się środkową częścią o gogle, ale nie podnosi ich, ani nie zachodzi na nie, jak miało to w moim przypadku miejsce przy współpracy z I-Vo. Najwygodniej czułem się w tych goglach z ACMowską maską Stalker w wersji z podwójnym paskiem. Ale to nic nadzwyczajnego, bo ta maska zawsze była znacznie wygodniejsza od TMC z jednym paskiem i ACMa z jednym paskiem. Kwestia parowania - na razie nie uświadczyłem, ale też nie miałem po czym go uświadczyć. O tym przekonam się dopiero na spotkaniach. Jeśli chodzi o wady, to póki co nie za wiele się dopatrzyłem. Bardzo niewygodnie zakłada mi się "skarpetę" na gogle, ale to może być wina mojego niedoświadczenia. Zauważyłem również, że z bliskiej odległości maska ma tendencję do minimalnego zakrzywiania obrazu na środku wizjera. Efekt ten odnotowałem tylko w odległości około metra, w dodatku w ciemnym pomieszczeniu patrząc na niewielką lampkę. Na dalszej odległości on nie występuje, albo jest niewidoczny. To by było na tyle, jeśli chodzi o moje pierwsze chwile z goglami Bolle X1000 Dual Lens. Oczywiście, kiedy tylko będę wiedział coś więcej - napiszę. Pozdrawiam.
-
@Dade - nie odważyłbym się ryzykować stwierdzenia, jakoby emki Boyi miały być lepsze od emek A&K (III generacji) czy JG (IV/V generacja). Według mnie, w kwestii emek, A&K i JG przewyższają Boyi zarówno pod względem wykonania, parametrów jak i bezawaryjności.
-
Mam puszkę AN/PEQ-15 od Battleaxe'a (one wychodzą w różnych wersjach - począwszy od samej puchy na akumulator, kończąc właśnie na takich, które mają lasery, latarki i inne cuda) w wersji z samym laserem o zielonej barwie wiązki. Nie jest to najmocniejszy z laserów, jakie mam, ale zdecydowanie wystarcza do tego, do czego chciałbyś go używać. Światło może być nawet zbyt mocne w ciemnych pomieszczeniach (chyba, że do używania go jako latarki). W słoneczny dzień, punkt laserowy widoczny jest nawet z kilkudziesięciu metrów. Jedną z zalet tego lasera jest fakt, że jest zasilany małym LiPolem, do którego dostaje się także ładowarkę więc odpadają koszty zasilania lasera. Sam laser włączany jest przyciskiem żelowym na kablu. Cena takiej puchy oscyluje w okolicy 110 złotych. W zasadzie jedyną wadą, jaką się doszukałem, jest stosunkowo słaba jakość wykonania samej puszki. EDIT: Mam tą wersję: http://blacksword.pl/product-pol-820-Battle-Axe-Replika-laserowego-wskaznika-celu-PEQ-15-Laser-pojemnik-na-baterie-.html Kupiłem nieco taniej na Allegro, stąd różnica w cenie.
-
Tak jak Wiciok sugeruje, obstawiam zaczepy w komorze.
-
Sądzimy, że jest niedostępne :).
-
Jesteś pewien, że chcesz to zrobić? Bo nie jesteś pierwszą osobą, która wpada na taki pomysł. Jeśli mówiąc o "lunecie wiatrówkowej" masz na myśli prosty ołówek typu 4x20, to musisz wiedzieć, że może on bardziej przeszkadzać niż pomagać. Jeśli natomiast chodzi o sposób montażu - dedykowanych szyn tego typu nie ma. Można posłużyć się szyną montażową od przykładowo strzelby M47 firmy Double Eagle, ale w dalszym ciągu pozostaje kwestia montażu wiatrówkowego (11mm), który nie pasuje do szyny RIS. Konieczna byłaby przeróbka montażu, kupno innego, albo kupno przejściówki - jednak wszystko to będzie przekraczało cenę repliki, o takiej lunecie już nie wspominając. Jeśli natomiast masz na myśli lunety o tubusie 1'', to wtedy koszt zmiany montażu z wiatrówkowego na Picatinnowski jest niewielki (około 15 złotych) i można się w takie coś zabawić. Tylko nadal pozostaje kwestia tego, że luneta przy tej replice będzie bardziej przeszkadzać niż pomagać.
-
Odnośnie ciemnych okularów, na przykładzie Uvex I-vo (moja opinia):
-
Raczej nie ma możliwości by tak się stało (choć nie sprawdzałem tych okularów z jakichś wybitnie mocnych replik), ale te okulary pozbawione są wszelkiego rodzaju regulacji więc nie każdemu będą dobrze leżeć. Uvexy według mnie są lepsze, choć osobiście przestałem ich już używać.
-
No też nie do końca - jestem jedną z osób (w Bielskiej społeczności), która często wraca jako jedna z najbardziej ubłoconych ze spotkań. Nie zmienia to faktu, że po powrocie o sprzęt dbam, ale to nie jest czynnik, który w głównym stopniu decyduje o wytrzymałości repliki. Bardziej istotna jest jednak pewna losowość chińskich (markowych również, ale w mniejszym stopniu) produktów, która sprawia, że egzemplarz jest nierówny egzemplarzowi. Mam 3 różne repliki od A&K (III generka) i z wszystkich jestem bardzo zadowolony. Jak już mówiłem - znam również parę osób z naszej społeczności, które ze swoich pejotów zadowolone nie są.