Uaaaaaa, pierdut :)
Chyba dotknąłem czyjś czuły punkt w temacie Orkana.
Żeby nie było nieporozumień:
Zaczęło się od mojego jednego niewinnego zdania że ceny kamizelek Orkana trochę bolą.
Podniosły się głosy że cena dobra i wogóle ekstra. Pozwoliłem się nie zgodzić. Dla mnie kamizelka żeby nawet za przeproszeniem laske robiła, ma pewną granicę ceny której nie zapłacę (chociaż z tą laską to może bym się zastanowił ;)), a tak na serio, to w końcu tylko kamizelka z kilkoma/kilkunastoma kieszeniami w które można włożyć jakieś fanty.
Zapewnia ona jakąś tam funkcjonalność i żeby była wysadzana diamentami, pozostanie kupą kieszonek :)
Jeśli Orkan ceni sobie kamizelki tak a nie inaczej, to jest ich sprawa. Dla mnie mogą brać 2 razy, czy 10 razy więcej. Skutek dla mnie taki sam, i tak nie kupię. Jedyne co chciałem udowodnić to to że można równie dobre kamizelki zrobić wiele taniej.
Jedni kupują Jaguara za 250tys. zł który jest tak samo jak nie gorszy od Forda Mondeo za 100tys. zrobiony na tych samych podzespołach itp.
Doszukiwanie się jakiś magicznych właściwości za które płacimy 150tys więcej jest bez sensu (szczególnie w przypadku tego Jaguara gdzie każdy znający temat wie że to najtańszy i najbardziej bublowaty Jaguar w historii tej marki).
Swistaq: w pewnym sensie jest handlowcem ale jego marża liczona jest nie od ceny zakupu (jak w przypadku normalnych handlowców) towaru, a od kosztów produkcji i kosztów stałych przedsiębiorstwa. Tu nie ma pośredników biorących za każdym razem swoją dolę.