Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Potf0r

Użytkownik
  • Posts

    334
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Potf0r

  1. Mocno subiektywne, mi się np. na PC świetnie grało w Virtua Fighter... w Tekkena źle mi się grało - na czymkolwiek.
  2. Co mają? A to że produkt X, zapewniający rozgrywkę na Y godzin, na piecu można rozszerzyć modami o kolejne Z godzin. Tym samym za koszt produktu X, masz więcej niż na niektórych konsolach. Z tym nie można się nie zgodzić :) Miniaturyzacja? Choć po prawdzie: LCD nie jest następcą RCT. RCT nadal ma rzeszę odbiorców (głównie osoby bawiące się zawodowo grafiką).
  3. W Life for Speed jest możliwość włączenia takiego sterowania - rolką sterujesz prędkością, ruchami myszki - kierownicą. Nie uwierzysz, ale jest grywalny. Niestety - uogólniasz. Są tytuły, które oficjalnie uzyskały status 'abandonware' (np. Civilization 1), są też tytuły które pomimo tego, że nie są w sprzedaży - nie są abandonware - np. Eye of the Beholder (a np. Lands of Lore tej samej firmy - jest) i większość produktów LucasArts. Podobnie z Mod Community - nie każde narusza EULA, a i zdarzają się przypadki gdzie jest mocno wspierane przez autorów/właściciela praw autorskich. Nie ma związku między architekturą zamkniętą/otwartą a testowanie/ocenianiem/bugami.
  4. Jeszcze wracając do wątku ekonomicznego. Wg mnie - PC wychodzi taniej. Dlatego że: - istnieje mod community do wielu tytułów, które tworzy nie raz mody lepsze od samej gry - tym samym, dodaje wiele godzin grania do jednego tytułu, - istnieje takie coś jak freeware/abbandonware, gratka dla tych, którzy przedkładają gameplay nad graficzkę, - pierdyliard gier, w które można łupać za friko, a płacić dopiero za dodatkowe rzeczy,
  5. Life for Speed, chyba najbardziej 'symulacyjna' symulacja jaką dane było mi widzieć... granie na czymś innym niż kierownicy z pedałami mija się z celem.
  6. Z powodów marketingowych. Gdyby wyszły na PC konsole nie byłyby nic warte. Zresztą, podaj mi 1 powód, wyłączając piractwo, dlaczego te tytuły nie mogłyby znaleźć się na piecach? Na pececie oddasz każdy rodzaj gameplayu - a konsole mają z tym problemy. Powód marketingowy -> rynek docelowy -> Japonia. Gdzie konsole są o wiele dłużej i bardziej zadbane niż w reszcie świata. Niestety, nie jest to prawdą. Sam 'wykładam' się z laptopem na kanapie/łóżku - nie jest najwygodniejsze ale możliwe. Inną opcją jest klawiatura i myszka bezprzewodowa (lub z diabelnie długim kablem) - wtedy możesz się wyłożyć gdziekolwiek. PS. A ja łupię sobie w Left 4 Dead 1, dałem za to niecałe 50 zł... Typowy casual gaming, tak by zabić 1000 zombich i kolejne 5 minut życia.
  7. Nie ten rodzaj zabawek. Nikt nie robi podróbek sprzętu ze wschodu. Trzeba przełknąć cenę by posiadać.
  8. Co mi tam... powiem co myślę. Przez te kilka lat życia, grałem w Giana Sisters na C64, Risky Woods i Lotusa 3 na 600, Sonica na Saturnie, w Contre na Pegasusie, Ponga na czymś z dwiema czarnymi cylindrycznymi manetkami, w "Teczkena" na pierwszym plejstejszyn, jakiegoś NFS'a na najnowszym PSX'ie, Virtua Fightery na automatach. Wcześniej męczyłem na automatach Dinosaurs & Cadillacs w salonach zrobionych w kartonowych przyczepach robotniczych. Ostatnio zaś boksowałem się z lubą na Wii. Na piecu zaś trzaskałem inny stos tytułów, Another Worldy, Beholdery, Monkey Islandy i Indiana Jonesy, a i cywilizację w czasach gdy nie było "piractwa". Tłukłem klawiatury, pady, dżoje, manetki i inne dziwadła o powykręcanych nazwach istotnych tylko dla producenta. Od początku tego wątku, wręcz z chorobliwą fascynacją czytam bzdurne argumenty jednych i drugich fanbojów. Miałem i mam nadal w zadku, to czy gram na plejsztejszyn, gejmboju, eksboksie... Gram w gry... gra ma sprawiać mi frajdę, jak nie sprawia - to nie gram. Tyle, żadnej filozofii, fanatyzmu... Jestem posiadaczem pieca, miałem Timex'a, nie mam, nie miałem i nie planuję mieć konsoli. Nie ładuję w kompa... mój ostatni zakup to dodatkowy 1GB ramu (teraz mam całe dwa! O!). Tak, dla części z was, jestem gorszy :) Jednak... piec jest dla mnie narzędziem pracy, granie jest realizowane przy okazji. Ergo - chcesz tylko łupać w gierki - bierz konsolę, chcesz czegoś więcej - bierz laptopa. Uważasz, że znasz się na kompach - złóż sobie pieca. PS. Gram też w warcaby, kości i bierki (nawet nie wiedziałem że tak trudno je kupić w dzisiejszych czasach). PS2. Ciekawe ilu z wypowiadających się tutaj, zna wymienione przeze mnie tytuły :)
  9. Nie powiedział bym... szczególnie, że jedno ze zdjęć partizana jest mojego autorstwa. Nie tyle 'obecny' co własna wariacja... kolorystyka - jak to u nich bywa - różni się między seriami produkcyjnymi i producentami. Heh, nadinterpretacja :) Proponuję przejrzeć zdjęcia z konfliktu w Gruzji - ładnie widać ile wzorów kamuflaży się przewala...
  10. Jest ciasno i trzeba układać odpowiednio wtyczkę, tyle. Nic nie trzeba piłować.
  11. Bez problemu - nie, ale się zmieści. Używam takiej od ponad roku - i dobrze się sprawuje - żadnych pourywanych kabli ani nic takiego.
  12. Na Tomaszowie, bywam od samego początku, z lekkimi przerwami i zawsze jest tak samo - super. Więc powtórzę - tak trzymać! A teraz konstruktywna krytyka: - opaski na łapkę były świetnym pomysłem, - respy, do bani, ni cholery nie szło zapanować nad tym, co jakiś czas byłem zmuszony wracać pod respa - tylko po to by 'odebrać' swoich ludzi, wersja sprzed dwóch lat była o niebo lepsza, - nie mam najmniejszego pojęcia co robił sztab - niech wróci w ręce organizatorów, wiem że to więcej roboty - ale wam, wszystko wiedzącym, łatwiej sklecić jakąś akcję. - proponuję zaprzestać 'wyrywkowych' sprawdzeń fps'ów na rzecz, sprawdzania przy rejestracji - bo się kompletnie nie sprawdziło. Subiektywnie: Po tym jak Siergiej wysłał moją drużynę (całe 6 osób) na zwiad kwadratów pod jeziorkiem, nie byłem w stanie określić co się dzieje, nawet w wielkim przybliżeniu. W tej 'bagnistej dżungli' panował totalny chaos, a to trafiliśmy na niekrytą flankę, to na tyły, to na trasę przemarszu, by w końcu się dowiedzieć, że tak naprawdę to Anduria jest wokół. Kilkanaście minut później znowu byliśmy osamotnieni przez wroga. A wszystko to w na obszarze nie większym niż 100m. Po obiadku - identyczna sytuacja - i tak do godz. 18, gdzie straciłem definitywnie głos. Dla zainteresowanych (albo tych dla których to ma znaczenie) - ilu tam natłukliśmy Andurczyków, nie mamy pojęcia - na pewno więcej niż nas. A całe siedzenie w 'bagnistej dżungli' wyglądało tak:
  13. Numer pojawia się w miejscach które wymieniłeś. Przy czym - zdarza się że numer na suwadle jest po prostu wydrapany, podobnież z numerem na pokrywie zamkowej (nad numerem z lewej krawędzi). Numery wydrapywane to ostatnie 4 cyfry. Zdarza się, ze numerów (tych wydrapywanych) nie ma. Lokalizacje numerów są takie same dla AKS74U i AKS74 - tak przynajmniej wynika ze stosu zdjęć jakie przejrzałem nim 'tuningowałem'. Tak to wygląda na AKS74UN, ostatnie dwa zdjęcia pokazują poprawiony chwyt suwadła, wcześniejsze - mają jeszcze stary/niewłaściwy.
  14. Wejdzie (u mnie weszło, ale w VFC), trzeba tylko trochę się namęczyć z ułożeniem tego.
  15. Tak jak kazik_ pisze, mundurki w kamuflażach: Flora, VSR, Kyamysz (i podobne), jako oporządzenie, to jakaś sowiecka kamizela - stanik typ 2, wszystkie Tarzan'y, wszystkie Grad'y i na wspomnianym Pionierze kończąc. Większości z wymienionych rzeczy (szczególnie oporządzenia), nie znajdziesz w sprzedaży w naszym kraju. PS. do mundurków, jeszcze łapią się wczesne gorki - te jednokolorowe, bez odcieni.
  16. Rozłożyć cymę - na tyle by wyjąć cały przód, co nie jest jakieś skomplikowane w cymach. I wyciorkiem pchać od strony HU.
  17. Saboteur, Knight Lore... ach to były czasy. Swojego czasu mój Timex (takie ciutkę lepsze ZX Spectrum) miał AŻ 128k pamięci i dobudowany moduł umożliwiający grać ówczesny odpowiednik 'midi'. Prehistorik - pierwsza giera ja PC jaką widziałem - na herkulesie jeszcze. Najwięcej czasu to marnowałem przy tytułach: Bubble Bobble (i to jeszcze w 1999 roku), Rampage, Dizzy, Monty, Montezuma - pewnie było więcej, ale to pamiętam. Potem przeskok na PC i zaczęły się bardziej znane tytuły: Prehistorik 1 i 2, Civilisation, Another World, Eye of the Beholder (przechodzę je sobie co parę lat jak mnie wena najdzie), Stunsts, Metal Mutant, Woldenstein 3D... dużo tego było :). Teraz na każdej maszynie z jaką mam styk, instaluję dosbox'a i pinball fantasies :D Trochę z innej beczki - czy wiecie że? Pierwszym szuterem FPP nie był wcale Wolfenstein? Na spectruma, była gierka o tytule Total Eclipse - FPP, można było patrzeć góra/dół i strzelało się do różnych rzeczy. Był jeszcze jeden podobny tytuł, chodziło się po zamczysku... ale nie pamiętam już o co biegało w nim.
  18. A to ciekawy wniosek. Przez moje rączki przeszły 4 AKS74 boyi i we wszystkich jest przezroczysty guarder z guarderowskim dystanserem. Wszystko śmiga cacy.
  19. DN1 i DN2 - czyli Duke Nukum :) chore platformówki - strasznie zajeżdżają Rick Dangerousem. Swoją drogą, polecam serwisik: http://www.abandonia.com/
  20. Byle by miały maskę gazową :D
  21. Wiem z czego jest gość, co nie znaczy, że wg mnie nie jest 'stalkerowy'.
  22. http://caparzofpc.deviantart.com/art/STALKER-82506597 http://gollum42.deviantart.com/art/Gas-Mask-Thinker-68439574 http://keylightfilms.deviantart.com/art/Warzone-79348276 http://ishimura.deviantart.com/art/wanderer-42936411 http://www.stalker-game.com/en/fanart_fram...d=261&res=0 http://www.stalker-game.com/en/fanart_fram...d=219&res=0 http://us.movies1.yimg.com/movies.yahoo.co...hkov/enemy4.jpg Z maskami i bez masek. Posiadanie maski nie jest konieczne by było 'stalkerowe'.
  23. http://steamw.deviantart.com/art/STALKER-82314452 i http://steamw.deviantart.com/art/STALKER-C...-final-81928338 <-- gość ma partizana (mundur), smersh'a (oporządzenie), aksu i maskę p.gaz - jedyne co tu jest 'stalkerowe' to tło. http://imdrunk.deviantart.com/art/Stalker-2-85527604 <-- kompletnie nic nie jest stalkerowe. Zwykły VSR (wzór kamuflażu dla nieobeznanych). Są stalkerowe tylko dlatego, że jest na nich maska p.gaz? Bez jaj.
  24. Heh... A500, P75. Ja zaczynałem od archaicznego PONG'a na TV, potem był Timex z magnetofonem i FDD. Skok 'technologiczny' na PC nie był jakimś przełomowym. Ot 286, 16MHz (na turbo :D), bez dysku twardego. Teraz to ludzie sobie nie wyobrażają tego... bez dysku? A ktoś pamięta co produkowało ID Software przed Doomami, Quakami i Wolfami?
  25. Ludzie którzy zaczynali przygodę z komputerem w dobie Quaka 3, nie są w stanie grać w takie archaizmy. Ale ja lubię pograć sobie w stare gry... coś w nich jest.
×
×
  • Create New...