Potf0r
Użytkownik-
Posts
334 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Potf0r
-
Mocno subiektywne, mi się np. na PC świetnie grało w Virtua Fighter... w Tekkena źle mi się grało - na czymkolwiek.
-
Co mają? A to że produkt X, zapewniający rozgrywkę na Y godzin, na piecu można rozszerzyć modami o kolejne Z godzin. Tym samym za koszt produktu X, masz więcej niż na niektórych konsolach. Z tym nie można się nie zgodzić :) Miniaturyzacja? Choć po prawdzie: LCD nie jest następcą RCT. RCT nadal ma rzeszę odbiorców (głównie osoby bawiące się zawodowo grafiką).
-
W Life for Speed jest możliwość włączenia takiego sterowania - rolką sterujesz prędkością, ruchami myszki - kierownicą. Nie uwierzysz, ale jest grywalny. Niestety - uogólniasz. Są tytuły, które oficjalnie uzyskały status 'abandonware' (np. Civilization 1), są też tytuły które pomimo tego, że nie są w sprzedaży - nie są abandonware - np. Eye of the Beholder (a np. Lands of Lore tej samej firmy - jest) i większość produktów LucasArts. Podobnie z Mod Community - nie każde narusza EULA, a i zdarzają się przypadki gdzie jest mocno wspierane przez autorów/właściciela praw autorskich. Nie ma związku między architekturą zamkniętą/otwartą a testowanie/ocenianiem/bugami.
-
Jeszcze wracając do wątku ekonomicznego. Wg mnie - PC wychodzi taniej. Dlatego że: - istnieje mod community do wielu tytułów, które tworzy nie raz mody lepsze od samej gry - tym samym, dodaje wiele godzin grania do jednego tytułu, - istnieje takie coś jak freeware/abbandonware, gratka dla tych, którzy przedkładają gameplay nad graficzkę, - pierdyliard gier, w które można łupać za friko, a płacić dopiero za dodatkowe rzeczy,
-
Life for Speed, chyba najbardziej 'symulacyjna' symulacja jaką dane było mi widzieć... granie na czymś innym niż kierownicy z pedałami mija się z celem.
-
Z powodów marketingowych. Gdyby wyszły na PC konsole nie byłyby nic warte. Zresztą, podaj mi 1 powód, wyłączając piractwo, dlaczego te tytuły nie mogłyby znaleźć się na piecach? Na pececie oddasz każdy rodzaj gameplayu - a konsole mają z tym problemy. Powód marketingowy -> rynek docelowy -> Japonia. Gdzie konsole są o wiele dłużej i bardziej zadbane niż w reszcie świata. Niestety, nie jest to prawdą. Sam 'wykładam' się z laptopem na kanapie/łóżku - nie jest najwygodniejsze ale możliwe. Inną opcją jest klawiatura i myszka bezprzewodowa (lub z diabelnie długim kablem) - wtedy możesz się wyłożyć gdziekolwiek. PS. A ja łupię sobie w Left 4 Dead 1, dałem za to niecałe 50 zł... Typowy casual gaming, tak by zabić 1000 zombich i kolejne 5 minut życia.
-
Nie ten rodzaj zabawek. Nikt nie robi podróbek sprzętu ze wschodu. Trzeba przełknąć cenę by posiadać.
-
Co mi tam... powiem co myślę. Przez te kilka lat życia, grałem w Giana Sisters na C64, Risky Woods i Lotusa 3 na 600, Sonica na Saturnie, w Contre na Pegasusie, Ponga na czymś z dwiema czarnymi cylindrycznymi manetkami, w "Teczkena" na pierwszym plejstejszyn, jakiegoś NFS'a na najnowszym PSX'ie, Virtua Fightery na automatach. Wcześniej męczyłem na automatach Dinosaurs & Cadillacs w salonach zrobionych w kartonowych przyczepach robotniczych. Ostatnio zaś boksowałem się z lubą na Wii. Na piecu zaś trzaskałem inny stos tytułów, Another Worldy, Beholdery, Monkey Islandy i Indiana Jonesy, a i cywilizację w czasach gdy nie było "piractwa". Tłukłem klawiatury, pady, dżoje, manetki i inne dziwadła o powykręcanych nazwach istotnych tylko dla producenta. Od początku tego wątku, wręcz z chorobliwą fascynacją czytam bzdurne argumenty jednych i drugich fanbojów. Miałem i mam nadal w zadku, to czy gram na plejsztejszyn, gejmboju, eksboksie... Gram w gry... gra ma sprawiać mi frajdę, jak nie sprawia - to nie gram. Tyle, żadnej filozofii, fanatyzmu... Jestem posiadaczem pieca, miałem Timex'a, nie mam, nie miałem i nie planuję mieć konsoli. Nie ładuję w kompa... mój ostatni zakup to dodatkowy 1GB ramu (teraz mam całe dwa! O!). Tak, dla części z was, jestem gorszy :) Jednak... piec jest dla mnie narzędziem pracy, granie jest realizowane przy okazji. Ergo - chcesz tylko łupać w gierki - bierz konsolę, chcesz czegoś więcej - bierz laptopa. Uważasz, że znasz się na kompach - złóż sobie pieca. PS. Gram też w warcaby, kości i bierki (nawet nie wiedziałem że tak trudno je kupić w dzisiejszych czasach). PS2. Ciekawe ilu z wypowiadających się tutaj, zna wymienione przeze mnie tytuły :)
-
Nie powiedział bym... szczególnie, że jedno ze zdjęć partizana jest mojego autorstwa. Nie tyle 'obecny' co własna wariacja... kolorystyka - jak to u nich bywa - różni się między seriami produkcyjnymi i producentami. Heh, nadinterpretacja :) Proponuję przejrzeć zdjęcia z konfliktu w Gruzji - ładnie widać ile wzorów kamuflaży się przewala...
-
Jest ciasno i trzeba układać odpowiednio wtyczkę, tyle. Nic nie trzeba piłować.
-
Bez problemu - nie, ale się zmieści. Używam takiej od ponad roku - i dobrze się sprawuje - żadnych pourywanych kabli ani nic takiego.
-
Na Tomaszowie, bywam od samego początku, z lekkimi przerwami i zawsze jest tak samo - super. Więc powtórzę - tak trzymać! A teraz konstruktywna krytyka: - opaski na łapkę były świetnym pomysłem, - respy, do bani, ni cholery nie szło zapanować nad tym, co jakiś czas byłem zmuszony wracać pod respa - tylko po to by 'odebrać' swoich ludzi, wersja sprzed dwóch lat była o niebo lepsza, - nie mam najmniejszego pojęcia co robił sztab - niech wróci w ręce organizatorów, wiem że to więcej roboty - ale wam, wszystko wiedzącym, łatwiej sklecić jakąś akcję. - proponuję zaprzestać 'wyrywkowych' sprawdzeń fps'ów na rzecz, sprawdzania przy rejestracji - bo się kompletnie nie sprawdziło. Subiektywnie: Po tym jak Siergiej wysłał moją drużynę (całe 6 osób) na zwiad kwadratów pod jeziorkiem, nie byłem w stanie określić co się dzieje, nawet w wielkim przybliżeniu. W tej 'bagnistej dżungli' panował totalny chaos, a to trafiliśmy na niekrytą flankę, to na tyły, to na trasę przemarszu, by w końcu się dowiedzieć, że tak naprawdę to Anduria jest wokół. Kilkanaście minut później znowu byliśmy osamotnieni przez wroga. A wszystko to w na obszarze nie większym niż 100m. Po obiadku - identyczna sytuacja - i tak do godz. 18, gdzie straciłem definitywnie głos. Dla zainteresowanych (albo tych dla których to ma znaczenie) - ilu tam natłukliśmy Andurczyków, nie mamy pojęcia - na pewno więcej niż nas. A całe siedzenie w 'bagnistej dżungli' wyglądało tak:
-
Numer pojawia się w miejscach które wymieniłeś. Przy czym - zdarza się że numer na suwadle jest po prostu wydrapany, podobnież z numerem na pokrywie zamkowej (nad numerem z lewej krawędzi). Numery wydrapywane to ostatnie 4 cyfry. Zdarza się, ze numerów (tych wydrapywanych) nie ma. Lokalizacje numerów są takie same dla AKS74U i AKS74 - tak przynajmniej wynika ze stosu zdjęć jakie przejrzałem nim 'tuningowałem'. Tak to wygląda na AKS74UN, ostatnie dwa zdjęcia pokazują poprawiony chwyt suwadła, wcześniejsze - mają jeszcze stary/niewłaściwy.
-
Wejdzie (u mnie weszło, ale w VFC), trzeba tylko trochę się namęczyć z ułożeniem tego.
-
Tak jak kazik_ pisze, mundurki w kamuflażach: Flora, VSR, Kyamysz (i podobne), jako oporządzenie, to jakaś sowiecka kamizela - stanik typ 2, wszystkie Tarzan'y, wszystkie Grad'y i na wspomnianym Pionierze kończąc. Większości z wymienionych rzeczy (szczególnie oporządzenia), nie znajdziesz w sprzedaży w naszym kraju. PS. do mundurków, jeszcze łapią się wczesne gorki - te jednokolorowe, bez odcieni.
-
Rozłożyć cymę - na tyle by wyjąć cały przód, co nie jest jakieś skomplikowane w cymach. I wyciorkiem pchać od strony HU.
-
Saboteur, Knight Lore... ach to były czasy. Swojego czasu mój Timex (takie ciutkę lepsze ZX Spectrum) miał AŻ 128k pamięci i dobudowany moduł umożliwiający grać ówczesny odpowiednik 'midi'. Prehistorik - pierwsza giera ja PC jaką widziałem - na herkulesie jeszcze. Najwięcej czasu to marnowałem przy tytułach: Bubble Bobble (i to jeszcze w 1999 roku), Rampage, Dizzy, Monty, Montezuma - pewnie było więcej, ale to pamiętam. Potem przeskok na PC i zaczęły się bardziej znane tytuły: Prehistorik 1 i 2, Civilisation, Another World, Eye of the Beholder (przechodzę je sobie co parę lat jak mnie wena najdzie), Stunsts, Metal Mutant, Woldenstein 3D... dużo tego było :). Teraz na każdej maszynie z jaką mam styk, instaluję dosbox'a i pinball fantasies :D Trochę z innej beczki - czy wiecie że? Pierwszym szuterem FPP nie był wcale Wolfenstein? Na spectruma, była gierka o tytule Total Eclipse - FPP, można było patrzeć góra/dół i strzelało się do różnych rzeczy. Był jeszcze jeden podobny tytuł, chodziło się po zamczysku... ale nie pamiętam już o co biegało w nim.
-
A to ciekawy wniosek. Przez moje rączki przeszły 4 AKS74 boyi i we wszystkich jest przezroczysty guarder z guarderowskim dystanserem. Wszystko śmiga cacy.
-
DN1 i DN2 - czyli Duke Nukum :) chore platformówki - strasznie zajeżdżają Rick Dangerousem. Swoją drogą, polecam serwisik: http://www.abandonia.com/
-
Byle by miały maskę gazową :D
-
Wiem z czego jest gość, co nie znaczy, że wg mnie nie jest 'stalkerowy'.
-
http://caparzofpc.deviantart.com/art/STALKER-82506597 http://gollum42.deviantart.com/art/Gas-Mask-Thinker-68439574 http://keylightfilms.deviantart.com/art/Warzone-79348276 http://ishimura.deviantart.com/art/wanderer-42936411 http://www.stalker-game.com/en/fanart_fram...d=261&res=0 http://www.stalker-game.com/en/fanart_fram...d=219&res=0 http://us.movies1.yimg.com/movies.yahoo.co...hkov/enemy4.jpg Z maskami i bez masek. Posiadanie maski nie jest konieczne by było 'stalkerowe'.
-
http://steamw.deviantart.com/art/STALKER-82314452 i http://steamw.deviantart.com/art/STALKER-C...-final-81928338 <-- gość ma partizana (mundur), smersh'a (oporządzenie), aksu i maskę p.gaz - jedyne co tu jest 'stalkerowe' to tło. http://imdrunk.deviantart.com/art/Stalker-2-85527604 <-- kompletnie nic nie jest stalkerowe. Zwykły VSR (wzór kamuflażu dla nieobeznanych). Są stalkerowe tylko dlatego, że jest na nich maska p.gaz? Bez jaj.
-
Heh... A500, P75. Ja zaczynałem od archaicznego PONG'a na TV, potem był Timex z magnetofonem i FDD. Skok 'technologiczny' na PC nie był jakimś przełomowym. Ot 286, 16MHz (na turbo :D), bez dysku twardego. Teraz to ludzie sobie nie wyobrażają tego... bez dysku? A ktoś pamięta co produkowało ID Software przed Doomami, Quakami i Wolfami?
-
Ludzie którzy zaczynali przygodę z komputerem w dobie Quaka 3, nie są w stanie grać w takie archaizmy. Ale ja lubię pograć sobie w stare gry... coś w nich jest.