Chciałbym ostrzec kolegę na temat E&L na początek.
Tak jak ty na początek szukałem dobrej repliki i niekoniecznie najtańszej. E&L wyglądał naprawdę dobrym kandydatem.
Dałem się zwabić na reklamę i przeróżne zapewnienia. Kupiłem w Gunfire. Efektem było to, że replika nie strzelała i była raz czy dwa w serwisie. Domyślam się, że albo serwis GF nie jest na poziomie albo po prostu nie znali się na E&L. Powiem, że nacierpiałem się nie mało, zwłaszcza kiedy na imprezie przestawała nagle strzelać. Skończyło się tym, że oddali mi kasę.
Ale to nie koniec historii... Chwila po oddaniu mojego E&L z powrotem zawitałem wraz z team matem do jednego serwisu w Warszawie przez nas zaufanego i polecanego. Serwisant mnie oznajmił, że też ma E&L i też miał ten sam problem. Powiedział, że konstrukcyjnie problem jest w magazynku oraz coś tam fabrycznie niespasowane. Byłem rozczarowany, gdyż wierzyłem w to, że replika za 1,5K ma strzelać po wyciągnięciu z pudełka bez problemu.
Po tym jednak kupiłem Cymę i było gites! Naprawdę dobrze strzelała od razu z pudełka, bez żadnego serwisu. Byłem z niej zadowolony mega a kosztowała zdecydowanie mniej.
Czy to oznacza, że nie warto kupować E&L i to złe repliki? Raczej nie. Nie będę oceniał tego producenta. Jedna mój wniosek był taki, że na początek lepiej kupić coś bardzo popularnego, co będzie łatwo naprawić. Cyma jest jednym z najczęściej kupowanych producentów na świecie i dlatego szybko się eleminują problemy, które łatwo wyeliminować, szybko uczą się serwisanci, jest dużo części i najważniejsze: to jest dla początkujących, co wyciągasz i strzelasz. E&L to na dalszą perspektywę, kiedy już wiesz, że po zakupie jedzie się do serwisu.