Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

jason.jerusalem

Użytkownik
  • Posts

    278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jason.jerusalem

  1. Zastanawiam się właśnie poważnie nad zakupem tego u krakmana... Potrzebuje bocznej, nie wiem nawet czy będę jej używał bo M4 spisuje mi się znakomicie, ale jakoś tak mnie ciągnie żeby mieć w kaburze pistolet jeszcze :-) Oglądałem dziś tam tą klamkę, jak dla mnie sprawia wrażenie bardzo leciutkiej i delikatnej... No na pewno wygląda lepiej niż beretta, i jeśli faktycznie tak strzela to może jednak się skuszę. Ale jak dla mnie trzeba by ją dociążyć te pół kilo. No i bardzo szkoda że nie ma ruchomego zamka... nie żeby blow-back od razu, ale żeby się chociaż dało odciągnąć, jak w Socomie.
  2. U nas w oddziale jest osoba, która ma pewne naturalne potrzeby (dezoksyRAMBOnukleinoza zamiast normalnego DNA, siedzi w domu i naszywa różne szmatki na mundur, i ogólnie pragnie lepszy niż Solid Snake), więc staram się to jako dowódca wykorzystać... Gdy potrzebuje zwiadu, zatrzymuje drużynę i wysyłam człowieka na rozpoznanie, gdy drużyna zajmuje pozycję obserwacyjno-defensywne. Zwiadowca idący na szpicy, jest po prostu człowiekiem idącym na szpicy, i wykonuje właśnie takie zadanie jakie powinien wykonywać - obserwacja tego co jest przed nim. Według obowiązujących współczesnych doktryn taktycznych, praktycznie niedopuszczalne jest wysłanie na przód mniej niż "buddy team" czyli dwóch, ewentualnie jeśli mamy dużo ludzi można posłać i drużynę (bo 3 to już team/squad), oczywiście mówie o armiach w standardzie nato, nie partyzantce talibskiej ;-) Natomiast w naszym asg zwykle zwiadowca rusza do przodu zdobyć informacje, i niepostrzeżenie wrócić, główny problem mam z tym że zwykle kampuje się gdzieś w lesie i zaczyna udawać właśnie Snakea czy innego Rambo.... ale to już kwestia dyscypliny. Zwiadowca powinien wiedzieć jakie ma zadanie, nie podejmować żadnych akcji na własną rękę. Nasz zwiadowca używa broni krótkiej, jest dość poręczna przy skradaniu się (wiem np. ile kosztuje moje ramiona przeczołganie kilku metrów w LCV z długą Mką :-)), nigdy nie wysłałbym na zwiad człowieka z sprężyną, w momencie nawiązania kontaktu nie ma szans na suppresing fire potrzebnym do odwrotu....
  3. OK! Rozebralem calego guna, i krok po kroku doszedlem do tego o co chodzi! :-) Teraz mam jeszcze wiekszy problem... Silnik byl docisniety ze nie spasowany byl z zebatka. No i sie blokowalo mimo ze silnik pracuje. W jaki sposob ulozyc silnik we wlasciwej pozycji???? HELP :roll:
  4. Witam To moj pierwszy post tutaj, bo jakos wczesniej nie potrzebowalem :-), ale teraz przydalaby mi sie pomoc. Otoz zakupilem wlasnie SRC m4, i tak jak z pojezdzanymi tanimi elektrykami z tanich militari, ani ja, ani moich dwoch kumpli nie mielismy zadnych problemow, tak teraz cos nie dziala i tyle. Karabin kupilem bez akumultora, przez kilka dni bardzo sie niecierpliwilem kiedy go wreszcie pod cos podepne, w koncu kupilem akumultorek w hurtowni modelarskiej 9,6 V 1000mAh. naladowalem, podpialem - czerwony kabel pod czerwony, czarny pod czarny. Silnik jedyne co to kilka razy zabrzeczal przy naciaganiu spustu. Pomyslalem za krotko sie ladowalo, Podpialem jeszcze raz pod ladowarke, poczekalem - i tym razem zabrzeczalo, ale po chwili nic juz sie nie dzialo. Podpialem na odwrot biegunami - bateria zaczela sie grzac wiec odlaczylem. No i nic sie nie dzieje. Mam z tym jechac do krakmana? :-(
×
×
  • Create New...