Zlot naprawdę udany. Dołączam się z podziękowaniami dla BRT za organizację. Wojti ukłony za scenariusz.
Faktem jest, że niebiescy potrzebowali przewagi liczebnej, inaczej nigdy by im się nie udało zmusić zielonych do taktycznego odwrotu :D. Wszystkim, którzy pomagali bronić lotniska, szczególnie dziękuję za wytrwałość i wolę walki. Dopiero odcięci od posiłków i pomocy medycznej, oddaliśmy pole. By wróg zbeszcześcił nie do końca zaschniętą jeszcze "krew zielonych", spożywaniem grochówki (co też udało mi się zobaczyć, gdy ranny jakąś zabłąkaną kulką maszerowałem do sztabu :? ).
BMP - byliście zawsze tam, gdzie powinniście być - dzięki!
Obiecuję, że Biała Katanga powróci jeszcze, by upomnieć się o swoje terytorium.
I super było w nocy.
Pozdrowienia dla wszystkich od CP.