Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Piok

Użytkownik
  • Posts

    216
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Piok

  1. Piok

    EBR MK14 Mod 0

    Mam nietypowe pytanie. Jaber, mógłbyś mi podać ile wynosi szerokość pomiędzy wewnętrznymi krawędziami ramion kolby ? Tak się składa, że do Ca870 maruzena można dołożyć taką kolbę wraz z chwytem tyle ,że ja posiadam wersję CQB i obawiam się, że szyna montażowa będzie przeszkadzać w założeniu tej kolby. Dzięki z góry za odpowiedź :).
  2. Na lufie jest taki metalowy pierścień. Sciągniesz go, rozchylając jakimś narzędziem jego końcowki. Zakładasz go z powrotem wciskając go po prostu na miejsce. pozdro.
  3. Piok

    P 90

    Pozwoliłem sobie wykonać w/w przeze mnie przeróbę hajkapa do p90. Rampę wykonałem ze zwykłej szpachlówkidostępnej w każdym hipermarkecie. Wystrzelałem pełen magazynek ogniem mieszanym, kulkami 0.25 blastera. Bez zacięć. Jednak czy ten sposób to faktycznie remedium na problemy z zacinaniem sie okaże sie dopiero po dalszych testach, na które sobie na razie nei moge pozwolic ze względu na brak kulek. Będę informował o wynikach.
  4. Piok

    P 90

    Taki mały wtręt na temat hi-capów do p90, swojego planuje podrasować do 360 fps i buszując po forach nadziałem się na ciekawy wątek. Link:airsoftplayers Zdjęcie zamieszczone tam mówi w zasadzie wszystko. Po założeniu takiej 'rampy' w magazynku, zrobionej z gumy, plastiku, żywicy epoksydowej czy z czegoś innego co się akurat nada, problem z zacinającymi się kulkami w hajkapie( chyba największa i jedyna wada P90) znika raz na zawsze. pozdro
  5. Zrobienie regulowanego hopsiupa w ca870 to kwestia kilku złotych i paru minut pracy z gwintownikami. Szczegóły w " Zestawieniu strzelb" w tym dziale Forum. Będzie to działać lepiej niz te 3 mikroskopijne sprężynki za obłędną cenę ze sklepu. Bardzo się dziwię, ze poszedł Ci gwint w atrapie magazynka, Kubaforge. Ja z kilkadziesiąt razy odkręcałem i przykręcałem tą rurkę. Mało tego, dokręcałem tą zaślepkę z przodu b. mocno dźwgnią z śrubokręta, by zapobiec jej samoodkreceniu się. I nic nie pękło. Swój egzemplarz "Świni" posiadam juz od 2 i pół roku, bez przesadnej konserwacji, kilkadziesiąt tysięcy kulek przebiegu z założonym upgrejdem do ok. 400 fps służy mi wiernie i niezawodnie( prócz problemów z uszkodzoną gumką hopsiupa) mimo zgubienia jednej sprężynki i wyłamania jednego z wodzików cylindra ( oba uszkodzenia tylko i wyłącznie z mojej winy). Giuls Corleone: Dostanie się do gumki hopupu nei jest trudne, wystarczy zdjąć lufę zew. przez odkręcenie "pokrywki" magazynka rurowego. zdjęcie "plasterka" naklejonego na przedniej części korpusu giwery , który ukaże się po zdjęciu w/w lufy ( tylko ostrożnie odklejaj bo wyskoczy sprężynka i polastikowy bolec). następnie wybijasz/wypychasz ostrożnie pin trzymający zespól lufy i hopupa w korpusie, który to pin jest umieszczony pod kątem prostym do lufy, jakieś 2 cm. pod plasterkiem hopsiupa. Po jego wyjęciu wyciągasz lufę wraz z zespołem hopsiupa. UWAGA! zwróć uwagę na okrągła uszczelkę, która może zostać albo w obudowie hopsiupa i wyjśc wraz z lufą albo w korpusie broni,zaraz przy końcówce cylidnra. Jak ją zgubisz to masz duży problem. Od razu mówię, że wkłada się ją do obudowy hopsiupu, przy składaniu wszystkiego do kupy, podwójną "wargą" w kierunku cylindra. Będziesz wiedział o co mi chodzi jak ją obejrzysz. Equil: magazynek ten trzyma się w gnieździe w taki sposób, że z tyłu magazynka na jego górnej krawędzi, wystaje płaski klin,"zatrzask" który wchodzi w szczelinę między body szotgana a wew. metalowy "mechbox". Zwalnia się go poprzez przesunięcie "suwaka" na dolnej części magazynka, wykonanego z metalu, imitującego dosylacz szelsów. Wydostanie magazynka z gniazda wspomaga umieszczona na jego szczycie, dżwigienka, odpychacz,( kawłek wyprofilowanego plastiku dociśniętego sprężynką wew. magazynka) nie wiem jak to nazwać. która po zwolnieniu w/w zatrzasku wypycha magazynek z gniazda. Mam nadzieję , że pomogłem
  6. Wreszcie dorwałem się do sieci i w zasadzie dopiero teraz rozpakowałem sie po manewrach. Podziękowania i pozdrowienia dla 5 Grupie Specjalnej której miałem przyjemność dowodzić, w składzie: Soshka, Budzik, Kozmik. Nie mogę sobie wybaczyć cięzkich strat jakie ponieśliśmy pod Górką, mogłem w obliczu niemożności utrzymania kontroli nad jej wierzchołkiem wydać rozkaz odwrotu, jak tylko ranni wrogowie jej broniący 'wykwawili się" na "śmierć" ;). Dziękuję też grupie, którą poprowadziłem do natarcia na lotnisko od strony lasku, choć tam pełniłem rolę przede wszystkim medyka ,opatrującego i wynoszącego spod ognia rannych a nie dowódcy. Mam nadzieję, że zbytnio nie dałem dupy przyjmując w/w role. Tym bardziej, że spadł na mnie ten obowiązek dość nieoczekiwanie ;>. Last but not least, gorące podziękowania dla Organizatorów, bawiłem się naprawdę dobrze, mniemam, że nie uraziliśmy Was odchodząc przed zakończeniem Manewrów. Przemoczenie doszczętne i zmęczenie dało już mi mocno wtedy znać o sobie. Pozdrawiam gorąco i serdecznie. piok
  7. Mamut, te 350-370 fps było mierzone na chronografie ? I czy sprężynę masz stock'ową ? I czy na pewno dodana jest preclufa do tego zestawu a nie 6.08mm standard? Przepraszam, że się tak dopytuje ale ciekawi mnie to bardzo. Kubaforge: Bardzo łatwo jest zrobić regulowany hopsiup, szczegóły tutaj http://asg.pl/forum/viewtopic.php?t=10401&...6aaec597740477d pozdrawiam piok
  8. Nie trzeba zadnego specjalnego hopupu, gdzie jest to napisane? Zreszta na tej samej stronce jest test p90 z taka lufa:http://www.renegaderecon.com/article_details.php?id=7 A Specshop ma je w swojej ofercie do kilku modeli ersoftowych od pewnego czasu: http://www.specshop.pl/advanced_search_res...162514fd096e14a pozdro piok[/url]
  9. Thor: Nie przekonuje Cie wypowiedz T. Kobayashiego, ktory wymyslil i zaprojektowal ta lufe? Gwoli wyjasnienia nie jest ona gwintowana tylko jak sama nazwa sugeruje "skrecona" jakby zwinieta w srodku. Dziala na zasadzie takiej: kulka w zwyklej lufie odbija sie od scianek lufy w sposob niekontrolowany, nieregularny, co obniza celnosc w stosunku do "twisted barrell" ktorej specjalna budowa sprawia, ze kulki nadal odbijaja sie od powierzchni wew. lufy tyle tylko, ze zawsze w mniej wiecej tych samych miejscach. Przez co celnosc i skupienie strzalow jest wieksze. Jedyna znana wada tego rozwiazania jest to, ze ta lufa nie nadaje sie do replik ktorych moc przekracza 1J. Kulka ma wtedy zbyt duzy ped, by poddawala sie "regulujacym" zawirowaniom powietrza, wywolanym przez konstrukcje lufy. pozdro piok P.S. A Koba "wypuscil" ta lufe jak jeszcze pracowal w MGC czyli wcale nie tak "niedawno" temu :).
  10. http://www.renegaderecon.com/kobascorner3.php
  11. Ja mam ten magazynio. Roznica jest przede wszystkim taka, ze mieszcza sie w nim 22 kulki tylko ( wchodza jeszcze ze 2 ale nie wpychajcie, przeladowanie bedzie b. trudne albo niemozliwe, przeladowanie " na chama" najprawdopodobniej wylamie podajnik kulek). jest swietnie wykonany( atrapa dosylacza naboi jest wykonana z ladnie wypolerowanego metalu), b. dobrze pasuje do gniazda i ciasno w nim siedzi. Jest swietnym rozwiazaniem dla purystow ersoftowych dla ktorych oryginalny magazynek wystajacy z dolu jest nie do przyjecia. Jedyna jego wada jest system mocowania w gniezdzie, niestety magazynek ciezkawo wlozyc i wyciagnac z gniazda( mimo eee.. "ejektora? wypychacza?" u gory magazynka). Smiem twierdzic, ze w zimowych rekawicach przesuniecie "suwaka-zatrzasku' bedzie niemozliwe, poniewaz sprezyna go dociskajaca jest bardzo mocna ( moze mozna ja przyciac?) a sam suwak jest waski i krotki. Nawet golymi paluchami w stresie i pospiechu wymiana tego magazynka jest trudna. Ale nie ma sie co smucic, manualnymi zdolnosciami nigdy nie grzeszylem a rzeczony magazynek posiadam dosc krotko. Moze to tylko kwestia treningu i oslabienia sprezyny zatrzasku :). pozdro piok
  12. Ad-1. Bo oprocz stalowej prowadnicy sprezyny z lozyskiem, nie ma zadnych innych wzmocnionych czesci na rynku :). nota bene przy takiej sprezynie , prowadnica w/wym. jest raczej wymagana. Czy "strasznego" to trudno powiedziec, na pewno czesci beda zuzywaly sie szybciej. Czytalem o ca870 z 550 fps, ktore wystrzelaly pare tys. kulek bez problemow. Ad-2 ca870 ma niestandardowy hopup wiec lufa np. z aega nie podejdzie. najdluzsza dostepna "precyzyjna" lufa na rynku dedykowana ca870 to 300mm lufa 6.03 Angsa( daje ok20 fps i lepsze skupienie). Byc moze tokarz/frezarz po przycieciu dluuugiej lufy prec od aega bedzie w stanie wyciac odpowiedni otwor i naciecia pod hopap i mocowanie ca870. Jesli ktos tego juz dokonal prosze o opis :). Swego czasu obliczylem stosunek pojemnosci cylindra do lufy, bach!: CA870CQB Maruzen srednica wew cylindra - 20mm dlugosc na ktorej wystepuje kompresja - 75mm dlg luf 230 mm srednica lufy 6.04mm pi10^2x75/pi3.015^2x300 2727,06 STOSUNEK OBJETOSCI ROBOCZEJ CYLINDRA DO OBJETOSCI LUFY WYNOSI 3,57 !! Wylicz sobie przy pomocy artykulu Mediuma zamieszczonego w Warsztacie jak dluga lufe maksymalnie mozesz wsadzic do szotgana:). Ad-3 Ja tez mam tlumik i sobie go chwale, skoro Ty widzisz sens to jest:). Moim skromnym zdaniem; zainwestuj w lozyskowana zerdz sprezyny i usztywnij lufe wlasciwa, np. kawalkiem gumki myszki, ma ona troche luzu i sie troche chwieje co na pewno ma wplyw na celnosc giwery. pozdro piok
  13. Szyne demontuje sie tak, jak napisal Kiwi. 4 srubki, po 2 na kazda strone korpusu. pozdro piok
  14. Witam Taki maly dopisek z mojej strony jeszcze na temat ca870cqb Hopap z uniwersalnego silikonu ( o ktorym pisalem tutaj http://wmasg.one.pl/forum/viewtopic.php?t=16332 ) okazal sie byc do bani, wytrzymywal 2-3 strzaly po czym scinala go kulka. W koncu nowa gumke dorobilem z zatyczki gniazda sluchawkowego komorki, tez chyba silikonowej ale o wiele wytrzymalszej niz kupny. Wystarczylo tylko przyciac ja odpowiednio zyletka. Z rozpedu zachcialo mi sie przerobic hopup na regulowany, koszt to ok. 5 zl na gwintowniki M4, wkret dociskowy z koncowka stozkowa to jakies 30 groszy plus chwila pracy z wiertarka. Otworek w ktorym miesci sie sprezynka i bolec dociskajacy gumke hopsiupu ma idealny rozmiar pod gwintownik M4. Gwintujemy( zasada: obrot pelny w prawo, pol obrotu w lewo), usuwamy powstale metalowe opilki(podczas gwintowania replike trzymac lepiej lufa do dolu, zeby wiorki nie wpadly do cylindra), wiercimy dziure w lufie zewnetrznej by moc regulowac docisk wkretu za pomoca kluczyka imbusowego bez jej zdejmowania i tyle. Mozna ewentualnie dodac silikonu czy zwyklego paprocha z papieru miedzy wkret a jego gniazdo by uniknac luzu na gwincie i samorozregulowania sie. Warto rowniez posmarowac smarem gumke hopsiupa z wierzchu, zeby stozek lba wkretu jej nie uszkodzil. W zasadzie to tyle. "Swinia" chodzi teraz jak marzenie. Nie biore odpowiedzialnosci za ewentualne uszkodzenia repliki przy dokonywaniu wyzej wymienionej przerobki :). pozdro piok[/url]
  15. Odlalem z silikonu, tak na szybko i niezbyt dokladnie, efekty sa zabojcze w porownaniu z oryginalna gumka, kulke podkreca pieknie i od pierwszego strzalu. Porobie jeszcze kilka gumek i wybiore najlepsza. podstawka faktycznie w oryginalnym hopapie jest cieniutka. W silikonowej wersji zostawilem ja dosc gruba i upchnalem w obudowie i nie przeszkadza to w niczym :) W ogole pokusze sie chyba o zrobienie w pelni regulowanego hopapu. Dziekuje serdecznie za wszystkie rady. pozdrawiam piok [ Dodano: Wto Kwi 18, 2006 12:04 am ] Uzupelnienie: (dzieki Ci Slonko za pamiec lepsza niz moja :*): Hopap z uniwersalnego silikonu okazal sie byc do bani, wytrzymywal 2-3 strzaly po czym scinala go kulka. W koncu nowa gumke dorobilem z zatyczki gniazda sluchawkowego komorki, tez chyba silikonowej ale o wiele wytrzymalszej niz kupny. Wystarczylo tylko przyciac ja odpowiednio zyletka. Z rozpedu zachcialo mi sie przerobic hopup na regulowany, koszt to ok. 5 zl na gwintowniki M4, wkret dociskowy z koncowka stozkowa to jakies 30 groszy plus chwila pracy z wiertarka. Otworek w ktorym miesci sie sprezynka i bolec dociskajacy gumke hopsiupu ma idealny rozmiar pod gwintownik M4. Gwintujemy( zasada: obrot pelny w prawo, pol obrotu w lewo), usuwamy powstale metalowe opilki(podczas gwintowania replike trzymac lepiej lufa do dolu, zeby wiorki nie wpadly do cylindra), wiercimy dziure w lufie zewnetrznej by moc regulowac docisk wkretu za pomoca kluczyka imbusowego bez jej zdejmowania i tyle. Mozna ewentualnie dodac silikonu czy zwyklego paprocha z papieru miedzy wkret a jego gniazdo by uniknac luzu na gwincie i samorozregulowania sie. Warto rowniez posmarowac smarem gumke hopsiupa z wierzchu, zeby stozek lba wkretu jej nie uszkodzil. W zasadzie to tyle. "Swinia" chodzi teraz jak marzenie. Nie biore odpowiedzialnosci za ewentualne uszkodzenia repliki przy dokonywaniu wyzej wymienionej przerobki :). pozdro piok [ Dodano: Wto Kwi 18, 2006 12:07 am ] Witam Hopap z uniwersalnego silikonu okazal sie byc niestety do bani, wytrzymywal 2-3 strzaly po czym scinala go kulka. W koncu nowa gumke dorobilem z zatyczki gniazda sluchawkowego komorki, tez chyba silikonowej ale o wiele wytrzymalszej niz kupny. Wystarczylo tylko przyciac ja odpowiednio zyletka. Z rozpedu zachcialo mi sie przerobic hopup na regulowany, koszt to ok. 5 zl na gwintowniki M4, wkret dociskowy z koncowka stozkowa to jakies 30 groszy plus chwila pracy z wiertarka. Otworek w ktorym miesci sie sprezynka i bolec dociskajacy gumke hopsiupu ma idealny rozmiar pod gwintownik M4. Gwintujemy( zasada: obrot pelny w prawo, pol obrotu w lewo), usuwamy powstale metalowe opilki(podczas gwintowania replike trzymac lepiej lufa do dolu, zeby wiorki nie wpadly do cylindra), wiercimy dziure w lufie zewnetrznej by moc regulowac docisk wkretu za pomoca kluczyka imbusowego bez jej zdejmowania i tyle. Mozna ewentualnie dodac silikonu czy zwyklego paprocha z papieru miedzy wkret a jego gniazdo by uniknac luzu na gwincie i samorozregulowania sie. Warto rowniez posmarowac smarem gumke hopsiupa z wierzchu, zeby stozek lba wkretu jej nie uszkodzil. W zasadzie to tyle. "Swinia" chodzi teraz jak marzenie. Nie biore odpowiedzialnosci za ewentualne uszkodzenia repliki przy dokonywaniu wyzej wymienionej przerobki :). pozdro piok
  16. Jak w temacie, zegarkiem to sie czas mierzy a nie fpsy ;p. pozdro piok
  17. Uch... Nie Marushin tylko HFC i nie na 8mm kulki tylko 6mm. A pistolet ( nie karabinowa wersje) trzymalem w mackach i jest uberpr0, ful metal i w ogole :) chce ja miec. I wcale ze nie podobny do rugera ;p pozdro piok
  18. Na http://www.dentrinityshop.com/den_search.j...870&pg=4&rpp=10 Tlumik faktycznie tlumi :) piok
  19. Oryginalna gumka jest nie do kupienia. Material na nowa mam, tyle ze dremela nie posiadam, wyciac jest bardzo trudno, to cholerstwo jest naprawde male, szczegolnie ten wystajacy cycek a zdolnosci manualnych to ja nie mam :). Za rade na temat silikonu dziekuje, dzis prawdopodobnie przeprowadze probe. pozdro piok
  20. Z racji tego iz hopap w mojej Swini jest do wymiany, Ogar podsunal mi pomysl, by zrobic sobie nowy, metoda odlewu. Jesliu mozna to tak nazwac, poslugujac sie forma z modeliny. Ktos wie, orientuje sie, czy silikon budowlany lub jakis inny ogolnie dostepny sie nada ? Tudziez poleci inna substancje w miare latwo osiagalna i posiadajaca pozadane wlasciwosci hopapowe po zastygnieciu ? a sama gumka wyglada tak http://piok23.republika.pl/images/Imgp0480.jpg Jak widac: pierdolka przez ktora nerwy mam zszarpane troche, w dodatku na poczatku uzywania giwery ( ca870cqb maruzen) naderwana troche przez zacieta kulke prawie rok temu i od tego czasu juz sprawiala problemy. Teraz juz dogorywa :(. pozdro piok
  21. Z lektury forum airsoftretreat, wychodzi na to, ze ten szotgan powoli sie staje weapon of choice, wszystkich mniej zamoznych graczy, ktorzy chca miec pr0pompke dluga a nie stac ich na snajperke tudziez na 870tki z maruzena. Jeden z wielu opisow utg870 http://www.airsoftretreat.com/forums/topic...=utg,870,review Duzo by mowic, flaki niezgodne z wersja maruzena, lepiej nierozkladac tego, ogolnie pr0 rzecz na pewno lepsza niz hardballer ( moim skromnym zdaniem i wielu innych zapewne :>) Raczej nieupgradowalna bo wnetrze to plastik-fantastik. Swoja droga wczoraj "opieprzylem i pouczylem" grupke mlodych anglikow, bawiacych sie na ulicy owym szotganem i paroma innymi replikami, ze tak sie nie robi itp. Sympatyczni ludzie bardzo, nawiasem mowiac. To byl utg870 bez kolby albo alegrowska podroba. Podsumowujac fajna sprawa, na ARforum masz od groma termatow o tych giwerach, na innych forach podejrzewam ze tez niemalo znajdziesz. pozdro piok
  22. Syśkich, ktorych odrzucaly magazynki pudelkowe we wszystkich odmianach sprezynowej 870tki, juz przeszkadzac nie musza. G&P uskutecznilo produkcje magazynkow o pojemnosci 22 kulkensow, ktore chowaja sie calkowicie w "dziurze do wkladania szelsow" Voila: http://www.gp-web.com/en/productspop.php?pid=702 Szkoda tylko, ze drogawe nieco... P.S A tak w ogole to G&P przyszalalo i porobilo calkiem sporo niezlego zlomu do 870tek, ogladnijcie zespoly luf i kolby do tychze szotganow na wgc np. Mniami... pozdro piok
  23. A czego sie spodziewaliscie ? Przeca ten garand, jak i kar98 wyrzucajacy luski i sporo giwer( ten szotgan z terminatora) z marushina i paru innych fajnych firm( M60 z TOP) z Japonii to egzemplarze kolekcjonerskie. Sprzedawane za zawyzona cene Japonczykom, ktorzy i tak to kupia, bo na zdekowana bron palna czy (o z grozo!) sprawne giwery nie maja co liczyc. One pieknie wygladaja, daja sie przeladowac, mozna z nich strzelic, cos tam wyskoczy jakas luska, magazynio i o to chodzi. Ten garand ma hopupa nawet co zdziwieniem bylo lekkim dla mnie. Tak czy wspak to egzemplarz kolekcjonerski i nie ma sie co oszukiwac. Jasne, po przerobieniu x czescii wladowaniu kolejnej porcji gotowki, bedzie to strzelac daleko i mocno, ale chyba nie o to chodzi ? O_o pozdro piok
  24. Kiedys dawno temu, leniwym mniej bedac, wzielo mnie do napisania poradnika w tym temacie. Z roznych wzgledow nie dokonczylem go, przede wszystkim z lenistwa, czesciowo z powodu takiego, iz czesc wspanialych rad w nim zawartych zdezaktualizowala sie szczegolnie w krakowskim srodowisku ersoftowym. A takze dlatego ze poradnik ten do bani jest troche ;>. Tak czy wspak, zapomnialem o tym wspanialym plodzie mego, pozal sie boze, umyslu na dlugo. Jednak w przyrodzie ( a szczegolnie w burdelu piocznego dysku twardego) nic nie ginie. Nadzialem sie dzis, porzadkujac chaos ( hail Eris ! 23! ) na tekst owen. Stwierdzilem, ze moze sie na cos komus to to przydac, wiec oto macie. Wersja: gleboka beta, bez korekty. Amen. Wstep Czytając forum na wmasgu i przebywając na czacie tegoz portalu, często gesto spotykałem się z pytaniami : „ Czy gracz z replika o napedzie sprezynowym ma szanse przeciwko aegom i gaziakom ? „ Zdania na ten temat były mocno podzielone od opinii ze granie przeciw aegom ze sprezyna to udreka mogaca skutecznie zniechęcić początkującego maniaka do airsoftu, do tweirdzen ,ze to swietna sprawa, pozwala wyrobic taktyke, zdolność szybkiego myslenia, kondycje, wyobraznie itp. Ja skladam się ku drugiej opcji, a ze mam niejakie doswiadczenie w walce ze sprezyna ( konkretnei z deserem firmy kwc) przeciwko aegom, postanowiłem ,ze napisze swego rodzaju poradnik , który mam nadzieje pomzoe początkującym maniakom asg sfrustrowanym dotychczasowymi niepowodzeniami „ na froncie”  Zatem,co potrzebne żeby wygrac z elektrykiem ? Glowa na karku przede wszystkim, celna bron i kondycja. Wlasnie w tej kolejności  Wybor broni Nie będę się rozpisywal na temat poszczególnych modeli broni dlugiej i krótkiej roznych producentow, ich wad i zalet bo to temat na osobny artykul . Powiem tylko, ze ja preferuje bron krotka, dobrej firmy i jakości. sam posiadam Desert Eagle firmy KWC, który jest moim skromnym zdaniem najlepszym dostępnym pistoletem na rynku, Jego jedyna wada jest to ,ze jest ze strzela niesamowicie glosno. . Dlaczego pistolety ? ponieważ mimo tego ze posiadaja mniejsza (przy niektoych modelach np. wspomniany desert, eagle , colt 1911 z Tokio Marui lub z kwc i kilka innych replik, naprawde niewiele mniejsza) celność i zasieg od broni dlugiej sprezynowej, sa lekkie, poreczne, szybciej można je przeładować, szybciej po przeladowaniu wycelowac, łatwiej się z nimi czołgać i strzleac z pozycji lezacej, lepiej nadaja się do prowadzenia ognia osłonowego np. zza drzewa, itp. ale tu już w gre wchodza osobiste preferencje w wyborze modelu broni . Nalegam by, nie kierowac się przy zakupie repliki wylacznie jej zasiegiem , naprawde, te kilka metrow w jedna czy w druga strone nie ma tak naprawde większego znaczenia. starcia ogniowe z reguly tocza się na odległości 15-30 metrow. W terenie gesto zalesionym i/lub zarośniętym oraz w CQB zakres ten jest jeszcze mniejszy. Na wieksze odległości prowadzi się ogien zaporowy licząc na lut szczęścia ze się kogos trafi ( metoda „spray and pray”) Wazne jest tez żeby bron była jak najcelniejsza i najcichsza, lepsza będzie replika oryginalnie strzelajaca cicho a nie wytlumiana za pomoca tłumika, który z definicji zawsze zmniejsza celność.i zasieg Jeśli mowa o celności, Nie sposób nie wspomniec w tym momencie o odpowiednim doborze amunicji Zalecam uzywanie kulek dobrych firm ( Cyberguna, marui, excel, toy jet). Jakość = wysokie skupienie strzałów, celnosc i powtarzalność strzałów. Nie bez znaczenia jest tez waga kulek, jeśli uzywana przez nas replika posiada regulowany hopap, dobrze jest używać kulek o wadze 0.23grama albo 0.25 grama ( w przypadku mocniejszych modeli), zmniejszy to w małym stopniu zasieg skuteczny i prędkość postepowa kulki, ale wpłynie w bardzo pozytywny sposób na celność prowadzonego Bron nalzey regularnie konserwowac( smarowac, czyścić), by zapobiec ewentualnym zacieciom i usterkom w najmniej odpowiednim momencie,. Szczegolna uwage , należy poswiecic czystości przewodu lufy i gumce hopapa gdyz wlasnie te czesci maja największy wpływ na celność i zasieg naszej broni. By Poznac możliwości swoje i broni,trzeba poswiecic pewien czas i trenowac „na sucho”, strzelac z roznych pozycji, do celow ruchomych i poruszających się, sprawdzic maksymalna odległość od celu na której mamy pewność trafienia itp. To wszystko zaprocentuje na polu walki. By przyspieszyc celowanie, posiadaczom broni dlugiej polecam zakup kolimatora znakomicie ulatwia i przyspiesza celowanie, niebo a ziemia w porównaniu do standardowych przyrządów celowniczych Wybor roli: -Dywersant, uprzykrzacz zycia wrogowi, to jedna z lepszych fuch dla sprężynowca, kręcący się gdzies na tylach wroga, podczas gdy reszta zespolu atakuje, nie musi nawet strzelac , wystarczy ze rozprasza i dekoncentruje przeciwnika, wiaze jego sily jak się to ladnie mowi -Wystawiasz celow. Inaczej „mieso armatnie”, „zywy wykrywacz pułapek”. Zadanie dla lubiacych ryzyko - często niejako przymuszani do tej roli przez posiadaczy AEGow z naszej druzyny „ idz bracie naprzod żebyśmy wiedzieli w kogo strzelac”  ten haniebny proceder wbrew pozorom może być niezla rozrywka, właściwie nic nie jest potrzebne oprocz refleksu, szybkich nog i bystrych oczu, broni zapewne nie będzie okazji uzyc  - Zwiadowca, wymagane minimum dwie zgrane ze soba osoby. posiadanie radia, refleksu,dobrego wzroku, kondycj i malej lornetki zalecane. Osoby niskie i smuklej sylwetce preferowane  metoda na żabę się prouszajace, jeden ubezpiecza drugiego, co parenascie metrow jeden się do przodu wybija, drugi go ubezpiecza, ten z przodu się zatrzymuje, daje znak drugiemu i go ubezpiecza, podczas gdy on zajmuje pozycje z przodu. swietna rola dla tych , którym nei zalezy bardzo na samej walce a na szeroko pojętym klimacie, wystawianie celow, wykrywanie zasadzek, zastawianie ich, to swietna zabawa :> I tak dalej zwiadowca Taktyka Strzelaj tylko wtedy gdy masz pewność ze trafisz Atakowac z najmniej oczekiwanych miejsc Używając metody:, kilka strzałów i odskok aby uniknąć przykrycia zmasowanym ogniem odwetowym wroga, jeśli już decydujemy się atakowac z zasadzki nie wybieramy oczywistych miejsc pod nia, np. nie jest zlym sposobem poprosic kolege aby przykryl nas na srodku otwartej przestrzeni, trawa, galeziami czy innym elementem otoczenia, przy odrobinie szczęścia, cichej broni i celnemu, szybkiemu ogniu, może się udac „wykończyć” maly oddzial wroga nim ten zorientuje się skad się do niego strzela, jeśli wybierzemy najmniej pozoru nadające się miejsce na zasadzke w okolicy gdzie położonych jest kilka miejsc na pułapkę wrcz wymarzonych, nasze szanse rosna, gdyz wrog prawdopodobnie ostrzela wstępnie te wlasnie pozycje. Atakowac zawsze od tylu lub z flanki jeśli jesteśmy strona atakujaca, najlepiej duuuzo biegac jeśli będziemy często atakowac z roznych miejsc wrog będzie miał wrazenie ze atakuje go iweksza liczba osob. do tego oczywiście jest potrzebna kondycja odpowiednia,trudno wycelowac, jelsli nie można złapać oddechu, rece się nam trzesa a pot zalewa oczy. Nie nalezy nosic przy sobie zadnych zbędnych rzeczy, wystarczy umundoowanie, amunicja i bron. Biegac oczywiście jak najciszej się da, chyba ze uprawiamy dywersje i zalezy nam na tym by zrobic mase halasu by wprowadzic w blad przeciwnika,. Jeśli tylko nadarzy się sposobność, czołgaj się, ine boj się ubrudzic, to super sprawa, meczaca troche i wymagająca wiele samozaparcia, szczególnie w okresie zimowym, w okolicach mrowisk i blocie ale potrafi przynieść znakomite efekty przykład: udalo mi się podczołgać do budynku wyglądającego jak fort alamo ( z każdego otworu wystawaly co najmniej 2 lufy) czołgając się wzdłuż drutu kolczastego w trawie wyoskiej na jakies 30 cm,wrog nie spodziewal się ze ktos nadejdzie od strony otwartego terenu, pomoglo mi tez to , ze była prowadzona wymiana strzałów alamo – atakujący kumple  A propos wymiany ognia, atakujący ludzie, maja tak skoncentrowana uwage na celu, ze potrafia wrecz przebiec po tobie i cie nei zawuazyc, bardzo ladnie było to pokazane pod koniec filmu „szeregowiec ryan” gdzie prący na most Niemcy nei zauważyli Uphama lezacego jakis metr od nich. Z tego wynika ze jednym z lepszych patentow na zasadzkę dla broniącego obiektu „sprężynowca” jest ukryc się się w jego poblizu pobliżu i czekac na szturm wroga, jedyna wadą tego rozwiązania ,jest to ze często, szczegolnei w okresie zimowym, ci któryż dostali moga o prostu nie poczuc trafienia wlasnei z powodu skoncentrowanej uwagi na atakowanym obiekcie Nigdy nie badz pewny , ze w pobliżu nie czai się przeciwnik,wiele razy w głupi sposób ginąłem, bo byłem przekonany ze w danym miejscu nie ma prawa znajdowac się wrog jeśli biegniesz, co kilkanasciee metrow, rob przystanki w jakims osłoniętym miejscu i obserwuj teren przed soba w celu wypatrzenia ewentualnej zasadzki i wybrania miejsca kolejnego przystanku. W walce w budynkach mam male doświadczenie wiec nie napisze wiele, wiem tyle: w cqb przewaga aegow maleje, poza tym sprezyny maja ta zalete ze strzal nastepuje natychmiast po ściągnięciu spustu, wiec ulamek sekundy wczesniej niż w aegu, zawsze to cos, wydaje mi się ze dla sprężynowca do walki w budynku będzie najlepszy pistolet, pewniejszy chwyt, mniejsza masa, przeładowywanie zamka w osi broni co pozwala na szybsze i celniejsze strzelanie i oczywiście wieksza manewrownosc. Podsumowanie Nie glupia rzecza byloby dokoptowac sobie partnera albo dwóch, zgrac się, mieć łączność radiowa, taki zgrany , rozumiejący się team spowoduje zwiekszenie możliwości wymienionych wyzej sposobow na przezycie i otworzy nowe perspektywy na sposoby zwalczania przeciwnika. Material przedstawiony w tymże artykule to jedynie minimum które mzoe pomoc w osiagniecu sukcesu ale na pewno nei potrafi go zapewnic, tylko dlugi trening na sucho jak i na polu walki, nei zrazanie się porazkami i nieustanna praca glowa zrobia z nas swietnego airsoftowego żołnierza bez potrzeby wysiewanie setek sztuk kulek z elektryka. Na zachętę dodam, ze gros wymienionych sposobow na wygrana sotsuja snajperzy , nei tylko airsoftowi… Mozna to dac jako przyklejony a moze nie... o_O Szacunek - Medi
  25. Ja tylko sprostuje 2 rzeczy. Mowa byla o ca870 z UTG z mojej strony a nie z Cg, ale oddam 5 kulek za to ,ze to te same giwery nie 450 tylko 430 fps mam w szocie :) pozdro piok
×
×
  • Create New...