Wiesz thor_ mam wrażenie, że dyskutuję z maniakiem, z którym wymiana informacji opiera się na zasadzie – jestem inteligentniejszy wiec wracaj do piaskownicy.
Bo F-16 super jest. I fajnie.
Niestety denerwuje mnie u ciebie pewna rzecz. Zamiast zaraz na początku wytłumaczyć snajper1, że F-16 i MiGi 29 to rożne typy myśliwców, przeznaczone do innych zadań.
Kontynuujesz ten wątek, wykazując wyższość 16 nad 29.
Mig-29 to samolot przewagi powietrznej. Natomiast F-16 to myśliwiec wielozadaniowy. Ale powinieneś to wiedzieć. Poza tym nie tyle chodzi tu o dwa silniki 29, ale o ciąg tej maszyny, który jest sporo większy, gdyż jak już wspomniałem jest myśliwcem przystosowanym do innych zadań.
I po raz kolejny powtórzę. Dlaczego otwierając jakąś stronkę dotyczącą MiGa 29 można znaleźć jego: Średnie zużycie paliwa w powietrzu: 3450 kg/h, natomiast otwierając kilkanaście stron o F-16 było to niemożliwe. Tajemnica jakaś, cy cuś :uśmiech:
Z żalem muszę stwierdzić, iż mam już 30 lat. Z minionego ustroju pamiętam jeszcze, że wszystko co z ZSRR było najlepsze na świecie. Teraz mam takie samo odczucie w stosunku do USA. Wszystko co stamtąd jest cud, miód i orzeszki.
Ja niestety nie mam szerokiej wiedzy na temat współczesnego lotnictwa bojowego.
I niestety w przeciwieństwie do ciebie thor_ jestem poważnie zmartwiony naszą umową dotyczącą F-16. Bo technika techniką. Mimo, że technologicznie zaawansowany. To F-16 TYLKO maszyną jest. Maszyną, która wymaga kompleksowej obsługi technicznej, bo inaczej po kilkunastu lotach zmieni się w złom. Albo będzie musiała lecieć do USA.
Samoloty wymagają przeszkolonych pilotów, których nasz kraj nie posiada. Jeszcze.
I na sam koniec
Moim skromnym zdaniem, sprawę tego samolotu trzeba traktować kompleksowo. Sam F-16 to tylko kilka ton złomu, bez pilotów i obsługi technicznej. Nie wiem jak wyglądała umowa offsetowa na F-16 i pewnie się nie dowiem. Ani nikt z was.
Jednak patrząc na rozwiązania w chwili obecnej. I dochodzące zewsząd informacje, zaczynam się poważnie zastanawiać czy na podobnych warunkach nie było by lepiej kupić Miraże czy Grippeny.
W końcu do Francji czy też do Szwecji jest poniekąd bliżej. A jak na razie jedyna korzyść poza militarna z tego zakupu to produkcja Astry 3 w Gliwicach :uśmiech: