super
Użytkownik-
Posts
661 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by super
-
za 20 zł kupiłem zajebisty camel 1,5 l w Makro. KUDU przy tym się chowa . dobry ustnik dobry worek. Mam dwa oryginały więc mam porównanie... chcę sprawdzić jak zadziała jako worek w poprzek pleców (dla strzelca wyborowego) a pomysł stary ...już Andy MCnab go opisywał w Natychmiastowej akcji ;-)
-
to klucz do wykręcenia żarówki
-
Catcz..zróbcie na stronie zakładkę "nowości" i tam wszystko nowe dodawajcie właśnie tam ..będzie dużo łatwiej nawigować ..i szybko można zakapować co jest nowego ;-)
-
duży rzep na kieszeniach lipnie sie otwiera, małe kieszonki na łydkach sa mało przydatne, niezapinane kieszenie na dupie i te małe na nóż np. inny kształt kieszeni skośnych -wewnętrznych...czyli wszystko co podał Wukasz .. ale nie tyczny sie to jak by samych gaci Helikona tylko pierwowzoru ;-)
-
a z którego masz te filmy o selekcji do P. Bo ja tez miałem ale to stare filmy deczko ;-) Tych ze stelażem zewnętrznym już raczej nie używają w boju ;-)
-
to są uproszczone kopie ; Crye Field Pants ze wszystkimi ich zaletami i wadami.
-
są przyszyte tak by łapać i ALICE i cos na wzór MOLLE ale na innych taśmach. Ten Czest ma z 8 lat ..wtedy MOLLE to nawet na filmach nie było ;-) ale drogę przeszedł ;-)
-
identycznie jak stare ;-)
-
Pomoc w identyfikacji oporządzenia
super replied to MŁODY_ŚWIESTA's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
to cargo na fotce pochodzi z katalogu Blackhawka i przedstawia jego produkt http://www.blackhawk.com/product1.asp?P=60BP02 -
ojjjj bardzo luźna to rekonstrukcja ...najluźniejsza jaką widziałem ;-) -takiego złożenia nigdy nie widziałem -nikt nie montował odprutych kieszeni LBE na pasir -MS 2000 odpada -karabińczyk dla pas odpada -SRK w tej pochwie odpada (ale chcesz zamienić na MK3mod -OK) -granat na plecach w lesie ??? -medical na środek --i najlepiej wszystko oryginały lub porządne malowanie ..... aby to lepiej wyglądało ; -zostaw LBV taka jak była albo zamień na szelki alice z doszytymi szerokimi taśmami na plecach -dorzuć cargo dwie manierki lunb manierkę i bukłak -dodaj dwie -3 -4 ładownice na pas . -załóz MK3 +flara -skróc rondo, przeszyj kieszenie -dodaj belt-pada -pomaluj wszytstko Seal 95 gotowy .... na lata 80 musiałbys z połowy zrezygnować ;-) fajne rekonstrukcje sealsów maja japonce ...www.specialwarfare. net czy jakoś tak -
-
mimo że jestem zapalonym nożownikiem nie demonizował bym tak noszenia z głownia stałą stałą przy 1 lini. w ogóle jakoś bym się tym nie przejmował ..w wypadku normalnych działań CQB kiedy to my jesteśmy ci dobrzy ...raczej nie pozbywamy sie ochrony ciała jakim jest kamizelka. jak się zapalimy to i tak zrzucimy wszystko..ale walczyć już raczej nie będziemy.. inaczej będzie w działaniach MOUT..tam może sie coś takiego zdarzyć. a co chcecie w ogóle robić tym nożem ?? składakiem też dużo można zrobić. nóż robi funkcje ratowniczą nie musi podważać i wybijać ..mamy jeszcze toola :-P Ja zakładam że jak będę zmuszony zrzucić kamizelkę to walka nie będzie trwał już długo ...choć może mnie oświecicie. inaczej w zielonej; tu jestem stały w uczuciach..podział na linie musi być jasny i wyraźny..tutaj nawet dziele sprzęt na 4 linie. a jeśli chodzi o dumpa to osobiście polecam sztywnego na udzie ...o niebo lepszy a na jego powierzchni można dopinać kieszenie ..
-
jedno pytanie Szczep ...F1 do CQB ?? Soga zawsze możesz zdublować swoją Endurą Spyderco ;-) a reszta jak kto lubi ....jak dajesz w tym radę to jest git
-
jeśli chodzi o ammo 40 mm to jest sposób aby na pasie nosić ich 6-7 sztuk bezproblemowo. Dawniej doszywaliśmy przeszywaliśmy kieszenie z kamizelki grenadiera na pokrowce do manierek jedno i dwu kwadrowych. w ten sposób normalnie wyekwipowany gość mógł zabrać 6-7 sztuk granatów nie zabierając sobie przestrzeni na pasie czy noszenia dodatkowej kamizelki. w odwrotna stronę to tez działało gdyż użytkownik kamizelki mół wziąśc jeszcze więcej ammo a w dzisiejszych czasach ; lub to; plus kilka tego: oczywiście dużo taniej wyjdzie własnoręczna przeróbka..jak znajdę fotki to wrzucę edyta; tu masz inny przykład pucha LBT na 200 7,62 + dopinane kieszenie na 3 naboje 40 mm..oczywiście w torbie może być przenoszony także inny sprzęt (racje, sprzęt surwiwalowy, woda, radio, ciuchy) a takie pokrowce robiło kiedys SOE
-
miałem i mam trochę sprzętu z BHI (ładownice, czest, pasy, plecaki, beld pady, cargo) i nie mogę narzekać..cena przystępna produkt spoko. dla mnie właśnie różnica w cenie była powodem zakupu...sprzęt dużo tańszy niż Eagle, SDS i inne a wykonanie niczego sobie. W tej cenie ciężko znaleźć podobny produkty spełniający konkretne wymagania (polscy producenci nie robią a zielony sprzęt tej jakości ciężko znaleźć.)...np na pasku rescue zjeżdżam od czasu do czasu i żyję ;-)
-
RHODESIAN RECON VEST (CMS-RRS-V) czyli tego; http://www.eagleindustries.com/MainProd.asp?scv=0 ahhhh byłeś szybszy szaszłyk.......
-
a ja doczepię się topicu ;-) potrzebuję pomocy z moim GG chcę wymienić lufę na krótszą . coć a la CQBR Jaką najlepiej wybrać ? a może wiecie gdzie najszybciej kupić i jak to zrobić ?
-
nie używałem NFM ale używam Krylonu ....zajebista sprawa. malowanie żadnymi humbrolami nie da takiego efektu jak NFM czy Krylonem. Różnica między jednym a drugim jest taka że NFM można zmyć szybko i nie ma substancji chemicznych tyle co Krylon ...i tyle. Kto zobaczy pomalowanego Risa Krylonem i porówna do modelu malowanego Hymbrolem zrozumie ;-) dlatego w żadnej armii nie malują broni farbkami do modeli ;-)
-
Rzeczywiście jest w tekście kilka błędów . Juz poprawiamy. Mamy nadzieję że nie wpłynie to na decyzję chętnych co do przyjazdu. To tylko kilka błędów. Naprawdę chcemy zrobić dobry zlot ASG na naszym terenie, nie typową strzelanke -zabijankę. Zlot który ma mieć i fabułę i logiczny ciąg zdarzeń. Dotychczas nie zajmowaliśmy się takimi zlotami (ASG ) ale robiliśmy (jako grupa strzelca) kilkanaście podobnych imprez. Mamy nadzieję że ta tez sie uda. Kto szkolił sie lub miał kontakt z Fokami z Częstochowy lub z obecną jednostka JS 2028 wie że potrafimy zrobić dobre rzeczy ;-) Co do pytań; -organizatorzy decydują o podziale na grupy. Nie ma samowolki. Tylko w ten sposób zapanuje porządek. -jeśli chodzi o ośrodek nie ma niebezpieczeństwa że zostaną uszkodzone domki gdyż domki służą do zakwaterowania uczestników zlotu w których będą mogli bezpiecznie się rozgościć ze sprzętem i odpocząć w przerwach ale nie są one objęte jako teren gry. -w tej chwili jest zgłoszone prawie 40 osób z Łodzi, Szczecina, Krakowa i Częstochowy. -zdjęcia terenu jeszcze w tym tygodniu
-
Dziś nie jest już ważne, dlaczego? Faktem jest natomiast to, że była, Wojna. Niektórzy mówią nawet, że trzecia-światowa, chodź w przeciwieństwie do poprzedniej toczyła się tylko na starym kontynencie. Ci, którzy dziś tak o niej mówią nie mają chyba racji. Nie była podobna do swej starszej siostry, taktyka wojskowa się zmieniła i nie mieliśmy wojny totalnej rozgrywanej na ogromnych obszarach przy użyciu dziesiątek tysięcy żołnierzy i setek czołgów czy samolotów. Nie było ogromnych bitew pancernych, gdzie przy współudziale potężnych stalowych pojazdów nacierała piechota ginąca. od padających kul i rozrywana ido koła padającymi pociskami odłamkowymi. Na tej wojnie nie ginęło tylu żołnierzy, jedyną rzeczą, która łączyła obie siostry był exodus ludności cywilnej, chodź i tu były zauważalne różnice. W czasach, gdy po Europie, Afryce i Azji przetaczała się seniorka bezbronne masy ginęły w większości przypadków w wyniku działań wojennych, taki był skutek nie cel. Inaczej było teraz. Z racji tego, iż nadał podstawowym celem żołnierza pozostawało niszczenie siły żywej przeciwnika, ludzie nadal ginęli, nie byli to jednak przede wszystkim żołnierze. Konflikt przybrał kształt lokalnych starć z wykorzystaniem spec jednostek i nowoczesnego sprzętu, strony konfliktu a zwłaszcza decydenci dostrzegli jednak, że tak zwane chirurgiczne uderzenia, nie powodują jakiegoś drastycznego paraliżu, taktyka oko za oko nie przynosiła nic poza pewną "stabilnością" konfliktu. Po prostu Wy zniszczyliście nam mosty my w odwecie przeprowadzimy rajd i zrobimy to samo, taki bon ton, dyplomacja w wojnie. My nie robimy wam wielkiej krzywdy, więc w dobrym tonie było by odwdzięczyć się nam tym samym. Coś jak wojna pozycyjna, z tą różnicą, że stan ten nie wynikał ze strategii opracowanych w sztabach wrogich armii, ale w gabinetach gryzipiórków kierujących się liberalnym savoir vivre - poprawnością polityczną. Ten "frontowy" pat przedłużał się, zwycięscy nie było i nie zanosiło się by w przyszłości któraś ze stron przy takiej "taktyce" mogła zacząć dominować i w konsekwencji wygrać. W końcu cywile dopuścili do głosu samych wojskowych, oni zaproponowali, że sposobu dotychczasowej walki nie zmienią wprowadzą tylko małe korekty. Gdybyśmy tylko w tedy znali ich plany i to, co one przyniosą niewinnym ludziom . Stratedzy zdawali sobie sprawę, że dotychczasowe ofiary w śród żołnierzy przy zastosowaniu taktyki rajdów i wypadów są na tyle nie duże, że każda ze stron konfliktu jest je w krótkim czasie uzupełnić, a przecież wiedzieli doskonale, że siłę żywą przeciwnika należy niszczyć. Tak powstała doktryna Likwidacji. Polegała ona na tym, iż razem z oddziałami specjalnymi na misję wysyłane zostały specjalne komanda likwidatorów. W przeciwieństwie do reszty sił zajmowały się one eksterminacją miejscowych autochtonów. Polityką po doniesieniach z tego typu akcji włos jeżył się na głowie, wysłannicy donosili o spalonych wsiach i mordowanej ludności cywilnej . Byli oburzeni, "nie możemy na to pozwolić, to ludobójstwo sprzeczne z naturą człowieka" krzyczeli a Likwidatorzy - likwidowali. Z perspektywy czasu trudno jest powiedzieć, która ze stron zastosowała te specjalne odziały jako pierwsza, ważne jest, że przeciwnik przystosował się do tej taktyki-stosując ją. Cywile doznawali cierpień, o których nie słyszał do tej pory świat. Politycy dalej naciskali i protestowali, przyniosło to w końcu rezultaty. Niestety nie takie, jakich spodziewały się ofiary, ani ich "obrońcy", którzy sami spuści ze smyczy te generalskie psy, które stworzyły tych piekielnych likwidatorów. Jedyne, co się zmieniło to przynależność służbowa katów. Stali się oni teraz paramilitarnymi bojówkami wyłączonymi, oficjalnie spod zwierzchności wojskowych, a cała odpowiedzialność spadała na przywódców tych niby nie zależnych komand, co odpowiadało politykom i generałom. Opinii publicznej zaczęto wmawiać, że działają one samodzielnie i nie są odgórnie, przez administrację rządową sterowane. Dla większości ludzi, których konflikt nie dotyczył bez pośrednio takie wyjaśnienia wystarczały, jednak ofiarom tych bestii nie. Z racji tego, że miejscem ataków dla grup specjalnych i likwidatorów były miejsca o znaczeniu strategicznym, a sam konflikt przeobraził się w telewizyjną telenowelę, w której kolejny odcinek każdy mógł przewidzieć, na mieszkańców obszarów o potencjalnym znaczeniu strategicznym padł blady strach. Czuli się osaczeni, wielu opuściło swoje domy i przeniosło się w bezpieczne miejsca. Inni zostali i tak jak zapędzony w róg przez psa kot zaczęli się bronić i kąsać. Z początku ich nie skoordynowany opór był bezwzględnie łamany przez komanda likwidatorów, z czasem jednak mieszkańcy kolejnych celów ataków spec grup i towarzyszących im bestii w ludzkiej postaci nauczyli się skutecznie bronić. Z pola walki zaczęły dochodzić wieści o siłach samoobrony cywilnej, które wyszły zwycięsko ze starcia z likwidatorami. Ludność cywilna obszarów zagrożonych walką często była potajemnie dozbrajana i szkolona przez swe rządy. Konflikt wszedł w trzecią fazę, toczyły się jakby dwie oddzielne wojny, z czterema stronami walczących chodź nie ścierającymi się we wspólnych bitwach. Jeden z nich to walka oddziałów armijnych walcząca w to z jednej strony w obronie to z drugiej w ataku na kluczowe punkty strategiczne. W niej strzelali i zabijali się żołnierze zwaśnionych stron. Drugi natomiast toczyły ze sobą siły samoobrony cywilnej z zacięcie atakującymi grupami likwidatorów. Cywil przeciwko cywilowi, w starciu ostatecznym gdzie zwycięstwo oznacza życie! A przegrana śmierć. Dwie strony konfliktu l. Komanda Likwidatorów 2. Siły samoobrony cywilnej Obie strony są do siebie śmiertelnie wrogo nastawione. Nienawiść likwidatorów rośnie do cywili z każdym odpartym przez nich atakiem, nienawiść cywili z każdą spacyfikowaną wsią Zapraszamy na zlot maniaków ASG pod Częstochową W pierwszych dniach listopada w okolicach Częstochowy odbędzie się Zlot „Operacja Pająk” Imprezę organizuje Jednostka Strzelecka 2028 oraz „Częstochowski Sojusz Airsoftowy „. Większość rozgrywek zostanie zrealizowana na terenie Ośrodka wypoczynkowego Pająk kolo Konopisk. Na zlocie uczestnicy zostaną podzieleni na mniejsze pododdziały, a do każdego z nich przydzielony przewodnik/doradca/obserwator. Zadania będą przydzielane w miarę posuwania się fabuły do przodu. Przewidziane są także działania nocne dla chętnych.Organizator stawia na klimat wojenno-frontowy , a nie na to by uczestnicy wywalili tony kompozytu, także będą również przewidziane w scenariuszu funkcje dla osób nie posiadających karabinków z napędem elektrycznym. Organizatorzy zapewniają: - Zakwaterowanie w domkach wypoczynkowych -Dwa ciepłe posiłki (wrzątek /herbata non stop) - Parking strzeżony- Środki pozoracji pola walki - Zabezpieczony teren gry - Scenariusz i czuwanie nad realizacją zadań poszczególnych grup - Zabezpieczenie sanitarne i medyczne oraz sprzętowe ( mapy, łączność, światła chemiczne, siatki maskujące itd.) - Zdjęcia oraz zapis CD z całego zlotu. Każdy uczestnik zlotu dostaje pamiątkowy dyplom i zdjęcie grupowe Na miejscu będzie możliwość zakupienia sprzętu ASG (kulki ,akcesoria, broń, oporządzenie, mundury) Na zlocie będą obecne stoiska sklepów: WWW.bron.pl WWW.fort.mil.pl WWW.6mm.cze.pl Oraz stanowisko Jednostki Strzeleckiej 2028 w tym Sekcji Strzeleckiej „STRZELEC” Zgłoszenia przyjmowane są do dnia 28.10 pod adresem mailowym kontakt@js2028.pl Opłata za uczestnictwo 45 zł. Wpłata na konto (numer konta zostanie przesłany po zgłoszeniu) WARUNKI UCZESTNICTWA W ZLOCIE. 1. Pełnoletność potwierdzona na życzenie Organizatora jakimkolwiek dokumentem; 2. Dopuszcza się uczestnictwo osób w wieku lat 16 pod warunkiem dostarczenia pisemnych oświadczeń opiekunów ww.: zgody na udział w zlocie oraz zwolnienia Organizatora od odpowiedzialności za ewentualne nieszczęśliwe wypadki w czasie zlotu; 3.Wysłanie Maila z danymi osobowymi 4. Wpłacenie wpisowego 5. Termin nadsyłania formularzy i dokonywania przelewów mija 02.11.2006r.; 6. Limit miejsc 300. Decyduje data nadesłania zgłoszenia. 7. Stawienie się w określonym w programie zlotu miejscu i czasie. Dopuszczalna tolerancja spóźnienia to 0,5 godziny. Ewentualne kłopoty związane z dojazdem do wyznaczonego punktu należy zgłaszać telefonicznie(numer zostanie podany przy potwierdzeniu uczestnictwa) 8. Zapoznanie się z udostepnionymi przez Organizatora regulaminami i zaakceptowanie przepisów, czego bezpośrednio rozumianym potwierdzeniem będzie nadesłanie zgłoszenia. 9. Organizator zastrzega sobie mozliwość odrzucenia zgłoszenia w przypadku niespełnienia powyższych wytycznych. Aby wziąć udział w zlocie, należy się zgłosić na adres mailowy . W mailu należy zamieścić: -Imię Nazwisko -Miasto -Numer telefonu - Strona w konflikcie - Każdy uczestnik zobowiązany jest do posiadania przy sobie „identyfikatora medycznego”: przód - imię, nazwisko, ksywa - adres - telefon kontaktowy - PESEL, grupa krwi - alergie, szczepienie przeciw WZW typu B tył - choroby przewlekłe - w razie wypadku zawiadomić - imię, nazwisko, adres i telefon Jeżeli ktoś czegoś nie ma (np. alergii lub chorób przewlekłych) - wpisuje np. "alergie - brak". W Mailu zwrotnym po zgłoszeniu zostanie podany numer konta bankowego. Po potwierdzeniu wpłaty zostanią wysłane szczegółu takie jak mapa dojazdu Rozkład dnia itp.
-
w takim razie czekamy na wyniki ;-)
-
zaraz zaraz czyżbyście sądzili żę 3/4 operatorów używa nieatestowanego sprzętu...co by było jak któryś my się zabił wypadając ze śmiglaka ... dla mnie mil-std wystarczy ..podobnie jak NSN .... PS. niestety nie mam pdf. ale gdzieś leżał ..na którymś zagranicznym forum .... stalowy blok wązy chyba 2000kg
-
lubawka ma NSN co oznacza że możesz jej uzywac do przenoszenia magów :D a MIL STD to norma która określa wytrzymałóśc zapieć w tym produkcjie i oznacza jednocześnie że możesz tego uzywać w MONie do zjazdów i np. ewakuacji ...a atesty to tyczą sie tylko cywilnych uprzęży ..i jak pisałem nie maja nic wspólnego z wojskiem podobnie jest ze spadochronami dla mnie MIL0STD i NSN przy pasku Rescue oznacza zę towar jest sprawdzony i można go uzywać w ekstremalnyc sytułacjach ..a że nie mógłbys go uzywać jako zabezpieczenie na polskiej budowie to inna sprawa ..zgodnie z polskimi przepisami oczywiście ;-)
-
"Cała konstrukcja jest zgodna ze specyfikacją (normą) MIL-STD-858, która obejmuje wszystkie zapięcia i taśmy używane do produkcji uprzęży i spadochronów znajdujących się na wyposażeniu sił amerykańskich. Pas ten posiada numer NSN-4240-01-509-6086 (6087) czyli jest dopuszczony do użytku w armii USA i krajach NATO Wytrzymuje obciążenie statyczne do 3500 kg (7000lb- zdarzają się modele innych firm o wytrzymałość do 8000lb) " to cytat z mojego opracowania jakie jakiś czs temu wrzucone było na innych forum;-) dac linka ?? sprawdź sobie te dane ...a jesli chodzi o atest wspinaczkowy to cywilna sprawa zupełnie inna niż monowska ..i łatwiej go zdobyć ;-)
-
każdy rescue belt ma atest ..okresla to jego numer NSN. chodź nie jest to atest wspinaczkowy tylko spadochronowy :wink: