Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Hazok

Użytkownik
  • Posts

    234
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hazok

  1. Dziki za bardzo udane spotkanie. Jak i w zeszłym roku głównym powodem spadku morale była konieczność wyjazdu w niedziele... Mnie też minimalnie brakowało fabuły w trakcie walki, ale można bez niej żyć. Bardziej zmartwiła mnie sytuacja w której dostaliśmy rozkaz zajęcia pola na którym... odpoczywały wojska przeciwnika, w niektórych przypadkach bez okularów. Gdyby nie czujne oko jednego z towarzyszy mogło by dojść do nieszczęścia... Ale przechodząc do przyjemności, zaplecze socjalne w całej rozciągłości było bez zarzutu(no może brak piwa pod wieczór w sobote w barze :D). Uczestnicy zaobrączkowani i zarejestrowani. Do tf'ów przydzieleni radiooperatorzy - cudowny pomysł, w zeszłym roku bycie łącznościowcem (w miare użytecznym dla sztabu) mało nie kosztowało mnie resztek poczytalności, tym razem mieliśmy nie tylko łączność ale i swoistego przewodnika, częściowo ograniczał on naszą swobodę, ale za to kanalizował starcia minimalizując chwile bez walki... Czasem brakowało pirotechniki, ale pokaz fajerwerków też był przyjemny. Jak zwykle zasadniczo najważniejszym elementem była możliwość integracji z "braćmi" z całej polski, na trzeźwo, mniej trzeźwo i na totalnym za... . Co do tego elementu oczekiwania spełnione zostały w 120% A na zakończenie, element który mnie zaciekawił, otóż bardzo mało lub niemal w cale nie spotkałem się wraz z towarzyszami z terminatorstwem. Na imprezie tej wielkości, a jednak można;] Pozdrowienia od TF5...
  2. Są wśród nas nieliczni którzy wybrali pracę-hobby, olewając możliwości zarobkowe gdzie indziej, więc tak, sprawiało by mi, a nawet o tym mażę:D Uff, na szczęście czasem jednak mamy strzelanie:D //Sorry za offtop - Nie mogłem sie powstrzymać//
  3. "Łącznościowiec TF'2, melduje się." Uff, jeszcze mam kiepsko mówię... Zlocik pierwsza klasa. Stopień zabezpieczenia logistycznego przerósł zdecydowanie moje oczekiwania, masa czynnych Toi-Toi, bar który chyba był 24h/3;] i wiele wiele innych. Doceniam ogromny wkład pracy i zapisuję się na przyszły rok. Pozdrowienia dla Niemców z którymi współpracowaliśmy, jak i dla całego naszego TF-2, niema co gadać, utrzymywaliśmy niemal do końca i z małymi wyjątkami sprawność bojową(TF tylko raz poszedł na tyle w rozsypkę że zebranie go wymagało postoju). Tak samo pozdrawiam Razwedkę, TF3, SGO i TF9 z którymi zostaliśmy otoczeni i niewiele nam brakło by to otoczenie przerwać;](rejon hangaru 1, godziny popołudniowe), i wszystkie pozostałe teamu z obu stron. Jadąc z nastawieniem na "zlot" jestem w pełni usatysfakcjonowany, wszystkie aspekty wraz ze strzelanką otrzymałem;] Jednak jest kilka rzeczy które mocno zwróciły moją uwagę: -Z jednej strony Redgorn ma rację że z naszego punktu widzenia nie możemy oceniać sposobu dowodzenia. Jednak nasz TF praktycznie przerzucano z jednego sektora w drugi "z boju do boju". Nie przeszkadzało mi to tak długo jak udawało nam się utrzymać jako taki poziom zorganizowania. Jednak w pewnym momencie (walki w okolicy obozu) liczba rozkazów w ciągu kilku minut, oraz stopień różnic między nimi spowodował naprawdę spory chaos i konieczność odmowy wykonania rozkazów. Po prostu gdy część TF'a już dostała nowe rozkazy i rozpoczynała ruch przychodziły kolejne zupełnie inne od pozostałych i TF stawał się niekontrolowaną masą pozbawioną łączności - tracił zdolność bojową... -Druga o wiele ważniejsza sprawa, cywile. Pisano tu już wcześniej o tej niewidocznej broni. Nas jednak najbardziej denerwowała konstrukcja zasad. Pozornie niegroźna banda zazwyczaj strzelała nam w plecy, koczowała pod respem wybijając nowo wchodzących wojaków, ogólnie denerwowała jak to miała robić w założeniu(przeszkadzać?) i tu pojawia się problem. Po kilku godzinach zmęczenie zrobiło swoje i część traciła panowanie nad sobą tylko widząc cywili. Od samego sztabu dostałem pozwolenie na strzelanie do cywili wchodzących w nasze linie, jak się później okazało, rozkaz którego dostać nie mogłem... Doszło nawet do jawnej niesubordynacji gdzie część TF'u po prostu zdecydowała się na pacyfikację wioski(niestety niedoszli). Pomysł dobry w założeniu, ale wykonywanie tych założeń doprowadzało do wielu bardzo nerwowych incydentów, których dało by się uniknąć. uff, ogólnie wracam zmęczony i zadowolony, czekam na kolejne odsłony z niecierpliwością. Aha i na koniec, jeszcze raz dziękuję miłemu człowiekowi który zwrócił mnie i Borkowi uwagę że nasz właśnie rozstawiony namiot, podobnie jak zalany pierwszy niema dachu i też zapewne z tego powodu będzie przeciekał:D oszczędził nam bardzo niemiłej pobudki...
  4. Jutro wreszcie poloze lapki na swoim egzemplarzu. W weekend postaram sie ja przetestowac w walce...
  5. Krótko i zwięźle ma ktoś jakieś namiary na Litewskie Imprezy/Grupy/Fora ASG? Z naciskiem na oficjalne bądź kontaktujące się z zagranicą. Wybieram się na Polsko-Litewską granicę i szukam jakiegoś punktu zaczepienia. (Najlepiej w języku angielskim). Z góry dziękuję za pomoc.
  6. I drugie pytanko, czy gdzieś (w polskich sklepach) idzie dokupić łuski do tego?
  7. Jeśli ktoś jest w stanie potraktować z przymróżeniem oka historie aby zagłębić sie w batalie na froncie drugiej wojny światowej w stylu MMORPG text based to zapraszam. Gra opiera sie na oryginalnym engine coldfirestudios. Niemoge powiedzieć aby miał coś wspólnego z historyczną dokładnością i strategią w czystej postaci ale ma coś wciągajęcego co trzyma mnie przy niej. Możemy przewodzić jednym z 6ściu krajów podzielonych oczywiście na 2 obozy. Zyskujemy kontrolę nad małą prowincją o powierzchni 1500km2. Cała gra toczy sie wokół walki o ziemię, im więcej jej masz tym potężniejszy jesteś/możesz być. Dzięki temu w zasadzie niema graczy niezwyciężonych, powoli zdobywając ziemie możesz doścignąć potentatów mających ogromną armie i sporo ziemi, to właśnie wyróżnia tą grę od większości tekstówek na necie. Prowadzimy rozbudowe, ustalamy wysokość podatków, prowadzimy badania, opracowywujemy prawa, ale też prowadzimy działania wywaidowcze, atakujemy aby zyskać więcej ziemi czy też aby zniszczyć jak najwięcej wojsk przeciwnika. Armia podzielona jest na wojska lądowe, lotnictwo i marynarke. BUdowane jednostki traktowqane są umownie ponieważ szkolimy plutony piechoty, budujemy czołki artylerię myśliwce bombowce niszczyciele oraz łodzie podwodne. w późniejeszej fazie wojny możemy też budować rakiety i bomby atomowe to jednak wymaga czasu i pieniędzy. Sama rozgrywka odbywa sie za pomocą tur w 3ch trybach. Za tury wykonujemy czynności. Rozpoczynając grę możemy wybrać jeden z trybów: Free for all: można atakować wszystkich ignorując podział na strony/dodatkowa tura raz na 20 min.; blietzkierg:uwzględnia podział na strony,2 tury na 20 minut; Standard: uwzględnia podział na storny, tura co 20 minut; Gram ma niewielką ale oddaną rzeszę fanów która jest bardzo pomocna. Największą wadą gry jest poziom komplikacji który na początku sprawia pewne problemy, oraz brak tłumaczenia na język polski. Aktualnie grę wykupili sami gracze i prace znacznie zwiększyły tępo. Można sie spodziewać pomocy na forum jak i realnego wpływu na przebieg prac nad grą... http://warofsupremacy.com/ Mogę polecieć prawie każdemu;] Kto sie przyłączy niech sie odezwie, nick: Von Blaskowitz Tylko w standard Game lub na forum...
×
×
  • Create New...