Zapewne każdy kto kiedykolwiek grał w Homewolda uzna ją za najwspanialszą grę strategiczną a zarazem najwspanialszą historię na świecie. Ja kocham to cudo między innymi za muzykę i historie (w szczególności) przechodzę ją mniej więcej raz na rok czyli będzie gdzieś10 raz (przed chwilą skończyłem) i przeżywałem wszystko i cieszyłam się z tego jak za pierwszym, drugim, trzecim, czwartym, piątym, szóstym, siódmym, ósmym, dziewiątym razem. A co wy o tym myślicie?? (a nawiasem mówiąc to przeszedłem wszystkie części też po kilka razy, ale żadna nie może się równać z pierwszą)