Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Tato

Użytkownik
  • Posts

    32
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tato

  1. Tato

    Ardeny 2010

    Fajowo. Będziemy. Niech nam sie tylko napatoczy MP pod lufy .... Uch. :killer: :wink:
  2. Nieletni Zasadniczo impreza jest tylko dla pełnoletnich. Zasadniczo, bo mógłbym zrobić wyjątek dla 17to latków za których jest gotów poręczyć d-ca ugrupowania w którym będą wystepować.
  3. Na chwilę obecną zapisanych jest 206 osób. Pozostało ok 145 miejsc wolnych.
  4. Kolejna edycja kultowego już larpa odbedzie się w tym roku w weekend 16-17 maja w okolicach Warszawy! Afgaraq 5 czyli Precz z Tyranią Nastał czas wolnego Afgaraqu! Lecz czy rzeczywiście wolnego? Co prawda odbyły się wolne wybory prezydenckie jednak wkrótce okazało się, że większość kandydatów została skrytobójczo usunięta lub uciekła z kraju. Dziwnym trafem potężny klan Dul-Haras rozgłosił wszem i wobec, że ich ukochany przywódca Tato-Haras nie tylko nie zginął ale ma się wyśmienicie. Większość świadków jego śmierci zaginęła w tajemniczych okolicznościach (a nieliczni pozostali przy zyciu proszeni są o pilny kontakt z Urzędem Bezpieczeństwa, oczywiście w celu odbioru czeku na milion dolarów). Co prawda niektórzy źli ludzie śmią bezpodstawnie twierdzić, że władzę sprawuje podstawiony sobowtór lecz i Ci również giną w niewyjaśnionych okolicznościach lub są proszeni o pilny kontakt z wyżej wymienionym urzędem w wyżej wymienionej sprawie. Oficjalna prawda jest jednak taka, że kula przeznaczona dla Al-Taty utkwiła w srebrnej piersiówce ze świętą podobizną wielkiego Ni-Chujaka a rzekoma krew płynąca z jego ran to tanie wino w które zaopatrzył w hotelu Bollywood (który jako jedyny prowadzi wyszynk nocny, atrakcyjne ceny!!!). Tato Dul-Haras, mąż opatrznościowy dla umęczonego narodu, przejął ster władzy we własne, mężne ręce i objął urząd prezydenta. Jednakże zbyt szybko okazało się, iż bardziej niż o dochód narodowy brutto dba o swój dochód osobisty netto. Rzeczywistość okazała się brutalna, kasa zaczęła płynąć do prywatnych kieszeni. I nikt by się niczemu nie dziwił gdyby nie to, że wszystkie kieszenie należały do Al-Taty. Władza tradycyjnie okazała się skorumpowana i nieudolna a oponenci zostali wysłani do jednego z zaprzyjaźnionych krajów w ramach wymiany naukowej realizującej program "Poznaj Tajniki Wydobycia Uranu". Naród zamiast widzieć poprawę widzi wyłącznie oddziały milicji obywatelskiej oraz bezlitosnych poborców podatkowych. Tak dalej być nie może, uciemiężony Lud Afgarski domaga się udziału w zyskach. Społeczeństwo Afgaraqu skupione wokół czterech największych wizji politycznych zmierza do przejęcia władzy w imię powiększenia ogólnego (a w szczególności swojego) dobrobytu. W pozakulisowych rozgrywkach biorą także udział światowe mocarstwa pragnące zdobyć kontrolę nad głównym dobrem naturalnym Afgaraqu: najwiekszymi na świecie, strategicznymi rezerwami piachu naturalnego. Czy uda się obalić tyrana? Czy władza wróci w ręce ludu, lub przynajmniej jego przedstawicieli? Przyłóż rękę do szykowanego przewrotu a my sprawdzimy czy przypadkiem w Urzędzie Bezpieczeństwa nie czeka na Ciebie jakiś nieodebrany czek. Chetnych zapraszamy do zgłoszeń i dyskusji na Warriorze w dziale poświęconym tej imprezie: http://www.warrior.pl/forum/viewforum.php?f=126
  5. W imieniu całej grupy Blackwater z Warszawy dziekuję organizatorom za udaną imprezę. Kilka komentarzy celem wyciągniecia wniosków na przyszłość. Mieliśmy mieszane uczucia co do organizacji. Początek był bardzo obiecujący: parkingi zorganizowane i otaśmowane, nikt nie parkował chopu w polu, rejestracja szła bardzo sprawnie. Moderatorzy obecni w każdym newralgicznym miejscu: bardzo dobra idea - czy z tego powodu czy ogólnego wysokiego poziomu graczy (naprawdę! porównywaliśmy ogarniecie graczy w porównaniu z "stadardową jebanką sobotnią" w Warszawie i róznica była ogromna) poziom wątów, kwasów i awantur był na poziomie śladowym. Później było nieco gorzej, szczególnie tuz przed ostatnim aktem. Spodziewałem się, że skoro jest przegrupowanie, to HQ zbierze 5 d-ców dywizji i wyznaczy im zadania, sektory etc. Rosiu zbriefował nas w zasadzie tuz przed atakiem niemieckim. OK mea culpa mogłem wykazać więcej inicjatywy ale nie znając celów akcji było trudno. Stąd tez lekki bałagan z medykami, dopiero w trakcie amerykanie krzyczeli do siebie, że się nie leczymy. Niemcom chyba w ogóle nikt o tym nie wspomniał. Teren był naprawdę fajny i bardzo go wam zazdrościmy: urozmaicony. sporo lasów, piachów, wzgórza. Sporo śmieci. ;-) Nikt niby o tym nie napisał ale duże wrażenie wywarł na nas jako orgów innych imprez rozmach tej przecież DARMOWEJ imprezy. Jeepy, jadło, prezenty, fajny teren a to wszystko za friko, nawet symbolicznych 5 złotych nie trzeba było uiścić. :-o Chylimy czapki. :ok: Tu wniosek, ze może jednak trzeba było zażądać choc po 5 czy 10 zł może by było mniej rezygnujących w ostatniej chwili. :wink: Troche krwi nam popsuła MP. Nie wszyscy gracze wiedzieli, równiez niemieccy, że gracze ubrani za MP byli de facto przebranymi niemcami i po cichu rozwalali amerykanów. W pewnym momencie gry wytłukli mi 60% satnu Dywizji w jednej chwili. Potraficie sobie wyobrazić nasza wsciekłość. ;-) Dopiero leżac w trawie z czerwonymi szmatami i czekając na ozdrowienie, zacżeliśmy sobie przypominać historię i rzeczywiście wszystko się zgadzało... Skąd zatem nasze wątpliwości? Otóż MP miała na kaskach bałe opaski, czyli jak nas zapewniono element wyróżniający orgów. :? Poza tym w ogóle mam duzo watpliwości na temat takich akcji w airsofcie. Airsoft sam w sobie polega na udawaniu więc udawanie kogoś innego przy udawaniu kogoś :lol: jest stosunkowo proste. Zadalismy pytanie MP przed akcją rozwałki, z kim są (mielismy podejrzenia) i dowiedzielismy się że z nami. Czy byłoby to rownoznaczen z rzeczywistym wylegitymowaniem przebierańców? Czy "Komandosi Skorzennego" przeszliby taka kontrolę? Czy nasze pytania były offgame, czy ingame? Wapliwosci jest duzo ale tak czy owak zgodzę się, że sam pomysł urozmaicał zwyczajową wymianę kompozytu my-oni. Ogólnie oceniamy imprezę wysoko, i już sprawdzamy możliwości dojechania do was na Mangustę, na która BATowcy zapraszali nas już w Pałczewie. Pozdrawiamy i do rychłego. Na zakończenie podziękowania dla całej 2 Grupy: Rysiów (pierwsza duża impreza dla tego teamu! brawo!), Thor's Hammer i wolnych strzelców. Dzielnie walczyliście, karnie wykonywaliście rozkazy, świetne morale. Mamy nadzieję jeszcze z wami kiedyś walczyć. Pozdroofka.
  6. Update nt M249 P&J po zlocie w Modlinie. Pewnie nie tylko ja mógłbym parę rzeczy napisać, bo Minimków chińskich było mnóstwo. W każdym razie lans był pełen, jak wyciagnąłem z bagażnika to nie szło sie dopchac do pokoju, każdy chciał ta nowość pomacać. Takiego szpanu karabinem za 1000 zeta to jeszcze nie zadałem. :) Na plus: - nic sie nie rozwaliło, nic nie posypało, nic nie odłamało. Broń jest porządniejsza niż można by się obawiać. Wywalilismy ok 10 tys kulek. - magazynek działa znakomicie a funkcja auto podkręcania przy strzelaniu genialna. Własciciele SAWów CA pytali się gdzie możńa dokupić samego maga. - z zewnatrz naprawdę wygląda OK. Stawialiśmy na zlocie obok CA i G&P. Poza oczywistymi różnicami wygląd P&J jest OK a właściciel nie musi się wstydzić, że targa "chińskie barachło". Minusy: - załosny ROF - baterie idą jak woda. Jedna mini Intellecta starcza na 1 mag - hop-up do luftu, trzeba poprawić Podsumowywując: P&J z pudełka działa ale raczej powinno sie go traktować jako dobra bazę do tuningu i przeróbek. Nawet po wrzuceniu w niego kilku stów na upgrade'y będzie znacznie tańszy niz CA lub G&P a po porawkach bedzie to na pewno świetne i mordercze narzędzie walki. Jedne z pierwszych poprawek jakie proponuje to oczywiście poprawienie lufy i przerzucenie baterii large 10,8V do środka maga.
  7. Chyba ty masz "model wyjatkowy" choc trzeba przyznać, że moim zdaniem jest to jedna z gorzej spasowanych części repliki. Po wczorajszym strzelaniu moge powiedzieć, że: - pierwsze wrażenie wizualne nie jest złe. Moj (nasz, bo kupiony na spółę :) ) egzemplarz Para nie miał żadnych rys, ogólnie sprawia wrażenie konkretne choć jest lżejszy niz G&P. Elementy plastikowe (osłona lufy) też są porządne, z dobrego plastiku, bez nadlewek, zaciorów. - budowa: lufa wujmuje sie po zwolnieniu zatrzasku, rączki raczej, podobnie do CA, nie używałbym do noszenia. Gearbox jak w CA (zreszta pisze o tym Bulli). Safety lock przy spuście (czego brak w G&P). Montaż maga jak w CA. Magazynki od M-ek nie zawsze pasowały (hicapów CA nie udało mi się wpiąć, midy Kings Arms wchodziły ale podawały kulki tak sobie). Bipod w zasadzie identyczny jak w CA czyli dość szajsowaty. Metal to większości znal 'czy cuś w podobie', niewiele elemntów jest naprawdę "steel". Lufa wewn. wygląda dość kiepsko, to chyba pierwszy element do wymiany. Aluminiowe dystansery które maja usztywiac lufę w rzeczywistości lataja w lufie zewnętrznej. - strzelanie: na kulkach .25 Excel po wyregulowaniu hop-siupa kulki lecą prosto ok 25-30 m zas później wkracza Pan Bóg i zaczyna je nosić - znany efekt lejka na końcu linii strzałow. Skupienie w tarczy na odległości 20m w kole o średnicy 18 cm. Troche słabo ale wydaje się że po wymianie lufu na precke i naprawieniu mocowani lufy wewn. powinno byc dużo lepiej. Ponadto przedłużenie lufy (do wersji Ranger) tez powinno pomóc. Więcej opinii po twierdzy. Na razie w oceni Power daje 6/10 ale w ocenie Econo 10/10. :)
×
×
  • Create New...