Udało mi się ostatnio z tego postrzelać... i nie tylko z tego;)
Jeżeli chodzi o rozmiar, to jest duży, bardzo duży karabin, do budynku to można raczej wnieść niż wejść z nim, jest dłuższy o jakieś 20 cm od CA8-2. Raczej wygląda na snajperkę nie na karabin szturmowy. Moja SL8 jest po lekkim tuningu, nie żeby to była snajperka na 70m ale na 60 spokojnie doniesie. Wersja stock wymaga po zakupie gruntownego przeglądu, droga dostawy była bardzo kręta i należy guna gruntownie oczyścić i przesmarować. Lufa aluminiowa, pierwsza rzecz do wymiany, można spokojnie wstawić lufę 509mm (ja taka mam), nie będzie można zapakować SL8 do pudełka ale zasięg i celność znacznie się poprawią. Bateria... druga rzecz do wymiany i tu uwaga, pasują tylko mini (3ip ogniwa) większa nie wejdzie do kolby bez jej rozwalenia. Trochę dziwne bo w kolbie przeważnie można upchnąć dowolnie dużą baterię.
Jeżeli chodzi o walory użytkowe, wygodnie się z tego strzela, przyrządy celownicze można zdemontować i dać coś na szynę, albo zostawić. Stock to przeciętny AEG, za długi do intensywnego biegania po lesie, raczej nie nadaje się do pomieszczeń. Jako podstawa do dalszych modyfikacji aż się o nie prosi. Jeżeli ktoś chce mieć snajperkę elektryczna a nie stać go na PSG, to SL8 po tuningu za jakieś 300-400zł spełni jego oczekiwania. Ceny ostatnio spadły ale za 1000 + bateria można kupić CA8-2 i tu się zaczyna dylemat. za ok 1000 mamy do wyboru CA8-2 z "CA" i SL8 z "BE". Jako ciekawostkę powiem że SL8 jest kompatybilna z częściami z CA, komora HU, lufa, bateria ale nie magazynki.