Bawiłem się w robienie bakelitowej rączki(z miesiąc temu), miałem jedną z oryginału.
Na pierwszy rzut oka to jest szeroka jak silniczek który ma chować więc trzeba przeciąć(piłka do metalu) i jakoś poszerzyć. W środku żeberka. Trzeba spiłować(kamienie na wiertarkę, ~5zł).
Spiłowałem na bardzo cienko(więcej nie chciałem bo bałem się że przerwę materiał).
Skleiłem połówki papierem(od środka) żeby dopasować szerokość na gearboxie.
Potem szparę zakleiłem poxipolem(~8zł). Szpara ma niecały centymetr więc jest to duża szpara :) Pozostało pomalować farbką, ale to później(należy pamiętać żeby wyrównać powierzchnię kleju, np. patyczkiem umoczonym w wodzie)
założenie ujawni kolejną wadę, rączka z oryginału jest za krótka i tam gdzie styka się z body ma trochę inny kąt. trzeba podpiłować, ale pojawia sie problem, nawet z śrubką wystająca na zewnątrz(nie ma takiej dziurki żeby się schować, jak w tej stockowej) nie dotyka idealnie. I tego już nie mogę przeskoczyć.
ehh, dla mnie nie warto się w to bawić. chociaż ze zdjęć wynika że menel tego dokonał.