Problem w tym, że nie jesteśmy w stanie upilnować każdego imbecyla!
W ekipie, jak się trafi taki "rodzynek", jest szansa, że gostka sprowadzisz na "słuszną grogę", ale poza nią....
Przykład z przed tygodnia:
Sąsiad kupuje swoim synkom schotguny(tanie szity w sklepie z zabawkami)
We wtorek zwracam mu uwagę, żeby trochę uważał na dzieciaki bo se krzywde mogą zrobić (zapomnijcie o jakichkolwiek okularkach).Gościu nie chce aby go pouczać co ma kupować dzieciom do zabawy :poddanie:
Piątek-słysze wrzask, płacz itp. Dzieciak dostał w oko. Sąsiad lata do sklepu, na Policję, ma do wszystkich pretensję, że takie coś się wogóle sprzedaje itd.....
:wink: :poddanie:
Na głupotę jeszcze lekarstwa nie wymyślili, a to właśnie ona jest największym problemem. Różowe,żółte końcówki nic tu nie pomogą. Takie moje skromne zdanie.
Pzdr