Jak ktoś lubi tandetne dodatki, to czemu nie. Ja uważam, że gadżety typu figurki, modele i badziewne noktowizory to bezużyteczny szmelc. Chyba, że ktoś ma dwanaście lat. Dodatki, na które warto wyłożyć gotówkę to np. soundtrack z gry albo artbook, czy też ekskluzywne opakowanie.
Ja się może zdecyduję na kolekcjonerkę, ale na pewno za kilka dobrych miechów. Dwójkę w steelbooku udało mi się kupić za 50zł. :]