Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

poldeck

Użytkownik
  • Posts

    2,286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by poldeck

  1. Ja używam sprężyn Core. Miałem styczność z silnikami i je sobie chwalę. Mam zębatki Core w swojej własnej replice. Tłok ssie, ale chyba tylko on.
  2. Prosto: lufa niżej wora.
  3. Myślałem, że świat niczym mnie już nie zaskoczy a tu BACH! Temat o tym JAK BIEGAĆ z repliką... Moja technika wygląda tak: -idę sobie spokojnie z repliką. Z reguły prawa łapa na chwycie pistoletowym, lewa w okolicy przedniego risu/chwytu/osłon, zależnie od repliki. -stwierdzam, że zachodzi potrzeba biegu. Ale nie, że tak "ot" sobie stwierdzam. Najpierw wnikliwie analizuję wszystkie za i przeciw: a)czy jeśli nie przyspieszę to ryzyko, że oberwę wzrośnie? b)czy jeśli przyspieszę to ryzyko, że się wyrąbię wzrośnie? c)czy akurat zwiększenie prędkości mojej osoby przyniesie drużynie wymierne korzyści taktyczne, a może i nawet strategiczne? d)czy jest dokąd biec? e)czy przypadkiem po tym biegu nie padnę na serce? f)czy mam siłę do biegu? g)czy mam chęć biec? -kiedy ilość "za" jest większa niż "przeciw", pochylam się lekko do przodu i mocniej odpycham lewą stopą. -mocniej odpycham się prawą stopą. -naprzemiennie odpycham się coraz mocniej oboma stopami, stopniowo przechodząc do świńskiego truchtu. -w czasie świńskiego truchtu ponownie analizuję wszystkie za i przeciw: a)czy jeśli nie przyspieszę to ryzyko, że oberwę wzrośnie? b)czy jeśli przyspieszę to ryzyko, że się wyrąbię wzrośnie? c)czy akurat zwiększenie prędkości mojej osoby przyniesie drużynie wymierne korzyści taktyczne, a może i nawet strategiczne? d)czy jest dokąd biec? e)czy przypadkiem po tym biegu nie padnę na serce? f)czy mam siłę do szybszego biegu? g)czy mam chęć biec szybciej? -jeśli ilość "za" przewyższy ilość "przeciw", zaczynam odpychać się stopami jeszcze mocniej, przechodząc w dziki pęd. A wierzcie mi, moi mili, że jak już się rozpędzę, to naprawdę niełatwo mnie zatrzymać. I niełatwo mi się samemu zatrzymać. Więc pędzę przed siebie ku zachodzącemu słońcu. A jeśli padnę pod wpływem siły hamującej przyłożonej przez, na przykład korzeń, do na przykład mojej prawej stopy? Wówczas górę bierze naturalny dla organizmu ludzkiego odruch ratowania giwery. Toteż w promieniu kilkuset metrów daje się słyszeć potężne tąpnięcie, odczuwalne pod stopami jako drżenie gruntu, w promieniu trzech kilometrów. po nim następuje tylko donośne "uuuuuuurrrrwaaaaaałłłł!". Po chwili wstaję, sprawdzam, czy giwera jest cała. Potem liczę całe kości. Następnie znów zaczynam przemieszczać swe majestatyczne ciało. Czyli wróć do punktu pierwszego.
  4. Zapalniczka do zniczy, z długą szyjką? Słyszał Waść o takiej? :-P
  5. Jeśli nie masz i nie chcesz mieć narzędzia: Najpierw grzejesz zębatkę przez dwie minuty zapalniczką. Rozszerzalność cieplna i te sprawy... Łapiesz prędko zębatkę kombinerami bezpośrednio pod zębami, Dobrze sie łapie częścią do cięcia drutu. Opierasz kombinery o krawędź imadła i drugą ręką łapiesz za korpus silnika by nie spadł na glebę. Druga osoba używa śrubokręta/wiertła/wybijaka i wali w oś. Wyjdzie w pięciu strzałach. By założyć schladzasz silnik i jego oś. Ogrzewasz mocno zębatkę zapalniczką. Stawiasz na imadle kulkę łożyskową 3-4mm lub śrubkę m3 lub m4 i opierasz dupkę sinika tak by oś oparła się o ten element. Nakładasz zębatkę mocno podgrzaną na koniec osi i wstukujesz, wejdzie naprawdę lekko.
  6. Jeszcze ciągniecie ten temat? Ale jaja... ;-) Ja zdążyłem o sprawie zapomnieć.
  7. Ale się czepiacie tej sprężyny... Wystarczy nową włożyć do GB, nawet nie strzelić i wyjąć za parę dni a będzie o półtora centymetra spokojnie krótsza od calkiem nowej. Po jakimkolwiek strzelaniu spręzyna będzie krótsza o jeszcze więcej, zwłaszcza po 2,5 roku. Nie twierdzę, że nie mogłem skopać tej repliki. Ludzie, ja mimo wszystko jestem człowiekiem! Choć wiem, że to zaskakujace to tak jednak jest. Mam dwie ręce, dwie nogi, jedną głowę i jednego pisiora. Z tego wynika, ze jestem człowiekiem. Twierdzę natomiast, że zarzut o spalenie mosfetu jest kłamstwem, bo jak sam Lukasie pisałeś mi zaraz po odebraniu repliki "pluje gorzej jak stockowa cyma". Czyli strzela. Replika ze spalonym mosfetem albo nie strzela wcale albo strzela sama ciągle. Nie da się kontrolować jej strzelania. Co mnie dziwi to fakt, ze nie skorzystałeś wówczas z naprawy gwarancyjnej. Czemu? Nie wiem do dziś. I to: To wcześniej nie było widać, że źle strzela i ma spalony mosfet? Nie chciałbym być niemiły ale to się jednak kupy nie trzyma.
  8. Panowie, proszę chociaż o kulturę w komentowaniu sprawy.
  9. Ja powiem tylko tyle, że ostatni kontakt ze mną w sprawie tej repliki miał miejsce 30 kwietnia 2011 roku. Przynajmniej tak wynika z mojego archiwum gg. KAŻDY komu robię replikę ma prawo do naprawy gwarancyjnej. Lukas najwyraźnej z tego nie skorzystał. Ponadto mosfet nie mógł być spalony, skoro Lukas meldował mi, że replika strzela. Ja zawsze zapraszam do pokojowego rozwiazania konfliktowej sytuacji. Tu wydaje mi się, że ciut dużo czasu minęło...
  10. Jeśli bym chciał się zastrzelić to bym kupił czarnoprochowca. I nikt by przeze mnie nie miał problemów. Ale zastrzelenie się to chyba nienajlepsza metoda. Potem trzeba zmywać i w trumnie dobrze nie wygląda. Przy skoku z wysoka jest chwila na pomyślenie, że to zły wybór. Przy wieszaniu sznur/pas/gałąź może puścić. Przy cięciu żył można się rozmyślić. Kamień, sznur i woda też do kitu bo może się odechcieć, poza tym rodzina będzie szukać a chodzi o to by nie marnowali czasu. Pod cieżarówkę czy auto odpada bo po pierwsze psujemy komuś samochód, po drugie można nie daj boziu przeżyć. Dobrym pomysłem wydaje się być wanna pełna wody i suszarka do włosów. Ciało się specjalnie nie niszczy i w trumnie wygląda potem nienajgorzej, szukać nie trzeba a bezpieczniki wystarczy wymienić albo automatyczne na powrót włączyć. Tylko upewnij się, że bezpieczniki się wyłączą by chałupy nie spalić.
  11. W częstochowie odezwij się do Żaka. Znajdź sobie go na CSA. Może mistrzem nie jest ale ze sprężyną sobie spokojnie poradzi.
  12. Napisałem parę postów wczesniej, że kończę serwisowanie na czas nieokreślony. Widzę, że nie wszyscy zauważyli, więc powtórzę: PROSZĘ DO MNIE NIE PISAĆ W SPRAWIE SERWISU. NIE I JUŻ. Jeśli coś się zmieni to napiszę o tym tutaj. Pozdrawiam serdecznie. Poldeck.
  13. Na twoje szczęście mało jest graczy jeżdżących ST-1. Nie chce im się przechodzić przez mułowante i zadające mniejsze obrażenia od odpowiedników KW3 i KW4. Na twoje szczęście ;-) .
  14. Są dwa miejsca gdzie sie lekutko przypiłowuje. Jedno na samym przerywaczu, drugie na mimośrodzie zębatki ;-) .
  15. Kiedyś nie mogłem nakręcić konwersji KA free float sniper cośtam, tej składajacej się z gładkiej rury wielkiej srebvrnej lufy, na body G&P. Pogłębiłem gwint w body po kawałeczku drobnozębnym nożem.
  16. Cześć wszystkim. Ogłaszam niniejszym, ze wstrzymuję przyjmowanie czegokolwiek na serwis do odwołania. Czas na jakies wakacje/urlop. Mnie też się czasem należy ;-) . Pozdrawiam serdecznie. Poldeck.
  17. Aj tam zaraz ucierpią. Trochę się trzeba narąbac z repliki by faktycznie ucierpiały. Poza tym moesfetowi wystarczy nawet upalony kikut styku, byle przez jakąkolwiek powierzchnię przepływ był.
  18. To tylko odwrotnie założony wianek. Z technicznego punktu widzenia niczym się nie różną. Pozdrawiam serdecznie. Poldeck. Zamykam /you-dash
  19. I jak Ci tu po ludzku odpowiedzieć? 120 m/s to 396 fps. Stare guardery na sp120 dawały 420-430 fps zazwyczaj.
  20. Głębokość tłoka jest z grubsza standardowa, więc ten parametr olewamy. Ma to wyglądać dokładnie jak na rysunku, tylko ja to robię na odwrót. Tłok w dół a do prowadnicy śrubokręt.
  21. Mierzymy na pustym tłoku bo łożyskowanie dodaje wagi.
  22. A co ma głowica tłoka do rzeczy? Mierzymy na pustym tłoku.
  23. Przypomnij mi na pw za tydzień. Sam z siebie na pewno zapomnę. Pozdrawiam serdecznie. Poldeck.
  24. A ja nie zaprzeczę, ze w tym wypadku możesz mieć rację. Nie przykładałem do tego aż takiej wagi tylko kilka razy zwróciłem uwagę ;-) . Więc może i cofa sie ile wlezie? Wsio rawno, tak czy siak Luglo niestety nie ma racji ;-) . Pozdrawiam serdecznie. Poldeck.
  25. Bamperze, nie do końca. Przy maksymalnym cofnięciu dyszy przez ębatkę zawsze zostaje jakiś tam fragmencik miejsca, gdzie może się dalej cofnąć. Mnie cały czas chodzi o to, ze opóźniacz nie może cofnąć dyszy bardziej niż fabryczny "pociągacz popychacza" bo "pociągacz" jest tak wymierzony, że przechodzi praktycznie muskając podłużną część popychacza. Jakby miał cofnąć dyszę dalej to zwyczajnie wlazłby w popychacz w swojej górnej pozycji. Pozdrawiam serdecznie. Poldeck.
×
×
  • Create New...