Posiadam replikę kolimatora zamkniętego Kandar 30x1. Kosztował kilka dyszek ale z drugiej strony nie chciałbym zaliczyć kulką w optykę i wyskoczyć znowu z kilku dyszek. Wcześniej grałem ze zdjętą gumową osłoną tylko od strony oka ale mój koli posiada regulację w poziomie po lewej stronie obudowy co w połączeniu z maską Stalker i goglami skutecznie utrudniało celowanie w taki sposób. Widziałem na necie (i na forum) pomysły z wykorzystaniem pleksi ale sygnalizowano również, że i ona potrafi się rozpaść/ dostać pająka po pocałunku kulki. I wpadłem na pomysł wykorzystania szybki z moich gogli (polskiej firmy Robod, typ SG271 zakupione w hurtowni z artykułami BHP), która została użyta przed pierwszą strzelanka do rozstrzelania i sprawdzenia jej wytrzymałości. Kolega pociągnął jej z bliska lekko stuningowanym SCARem i na szybce pozostały tylko ślady od trafień (widoczne na focie). Szybka została od razu wymieniona na nową i zalegała mi w szafie.
Postanowiłem wykorzystać ją do wycięcia osłony na koli z dwóch powodów: ma wymagany atest i klasę wytrzymałości B oraz jest wypukła a nie płaska co zwiększa odporność na trafienie kulką.
Do całej operacji potrzebowałem: szybki do gogli SG271 (koszt 12,18PLN), suwmiarki, brzeszczotu, obcążek do elementów elektronicznych, płaskiego pilnika do metalu, okrągłego pilniczka-iglaka do metalu, cyrkla precyzyjnego (z dwoma metalowymi końcami) i czarnego markera permanentnego.
Najpierw zmierzyłem średnicę wewnętrzną pierścienia kolimatora, do którego chciałem wpasować osłonę a następnie odłożyłem odpowiedni promień na cyrklu. Natrasowałem okrąg na szybce (od wypukłej strony szybki) i odciąłem brzeszczotem ten fragment od szybki.
Przy pomocy obcążek odcinałem po trochu kolejne fragmenty zbliżając się do natrasowanego okręgu. Ostateczna obróbkę wykonałem płaskim pilnikiem do metalu kontrolując suwmiarką średnicę osłony ale przed ostatecznym szlifem wykonałem pilnikiem iglakiem po przeciwnych stronach dwa nacięcia służące do odprowadzania ewentualnej wilgoci oraz aby mieć możliwość zdjęcia osłony przy pomocy wygiętego spinacza lub innego drutu.
Na koniec naniosłem czarną kropkę na środek osłony co ma poprawić skuteczność celowania (chociaż jak w ASG z celnością w porównaniu do ostrej to niektórzy wiedzą).
A tak widać przez koli:
Na zeszłoniedzielnej strzelance osłona się sprawdziła pod kątem nieprzeszkadzania ale nie zaliczyła żadną kulką więc na temat wytrzymałości w ogniu walki nie będę piał peanów.
Taką wydumkę miałem, wykonałem, jak się komuś ten pomysł przyda- używajcie do woli. :icon_cool: