Dokładnie... 100% zgoda... Tylko, że piszesz Irwin o nagłej sytuacji, kiedy faktycznie nie ma czasu na rozważnia, tylko należy brać sprawę w swoje ręce. Kiedy nie ma innego wyjścia, jak albo uciekać, ukryć się, albo bronić dobytku. Tylko, że samo posiadanie broni w domu staje się dla niektórych pokusą. Poza tym kto jest w stanie przewidzieć, czy takiej broni będzie potrzebował? Kto miałby się w nią wyposażać? I należy się zastanowić, ile procent posiadaczy będzie stosować się do nakazu zostawiania tejże broni w domu. Na pewno spora część "uzbrojonych" dużo mniej pewnie czuje się w środowisku poza domem i będzie notorycznie taką broń nosić ze sobą, tłumacząc się przed sobą, że to dla ich dobra.. A jak już nawet co 200 osoba miałaby na ulicy klamkę, to wierz mi, że nieczułbym się pewnie wychodząc z domu :wink: (ta liczba jest oczywiście wyssana z palca, żeby potem nie było... :wink: ) Jak w moim myśleniu gdzieś jest błąd, to piszcie, wiecie... :)
[ Dodano: 24 Lip 2006 18:36 ]
sory za te powtórzenia w tekście, ale nie bardzo chce mi się bawić w polonistę... :D