Podczas czołgania? Khm... Hipotetyczna sytuacja:
Trwa jakaś wymiana ognia, ojej, muszę się podczołgać! Więc ściągam plecak, szukam 5 minut mojego durexa, naciągam go na lufę, podczołgiwuję sie 10 metrów i ściągam... Taaak.... Prościej czołgać się tak żeby lufy nie zasyfić - to nie jest zbytnio trudne.
BTW dobrego durexa wybrali do zestawu ;)
A co do wyposażenia airsoftowca - przy moim poprzednim aegu nieodzowne było wożenie śrubokręta i imbusów... I jakoś tak mi nawyk został. Zresztą to tez było już wymienione więc chyba nic nie zostało do dodania w temacie.