Widzisz ja mam susta jako worek zrzutowy i na niego psioczę, bo nie ma usztywnionej górnej krawędzi, przez co nie da się szybko wrzucić magazynka do worka, tylko trzeba mieszać łapą. Przy miwowskim zrzucie tego problemu nie było, więc zastanawia mnie jak ludzie radzą sobie z wrzucaniem pustych magów do kieszeni, za szelki, ponownie do ładownicy. Sporo czasu traci się.
Wrzucisz 4-5 magów do lewej kieszeni spodni(przy założeniu, że jesteś leworęczny), a dalej co z tymi 5-6 magami? Przysłowiowa lewa ręka do prawej kieszeni? Strata czasu^2.