Witam!
Dziś i wczoraj byłem gościem w sklepie Militaria24. Wraz z Chaosem postanowiliśmy pójść i cyknąć sobie fote przy kalendarzu, z nami. Lans, wiecie.
Musze tutaj kategorycznie skarcić obsługę, nie dość, że nie zostaliśmy odrazu rozpaznani to jeszcze jeden z pracowników się ze mnie śmiał! Kpił, gbur i *** jeden. Ale dzięki Bogu się później poprawił, pokazał mi pare replik, odpowiadał dzielnie na moje pytania i głaskał po główce.
Potem cała obsługa otworzyła nam drzwi i serdecznie pożegnała jak na gwiazdy przystało. Niestety, brakowało czerwonego dywanu.
Dnia następnego postanowiłem ponownie odwiedzić sklep w celu nabycia GreenGazu do mojego drogiego gaziaka. Niestety, gazu tego brakowało. Jestem zdruzgotany tym faktem.
Uprzedzając fakty, nikt się nie zajmował znajomymi, traktowali Nas jak Bogów. I tak, to była w większości ironia.
Pozdrawiam serdecznie załoge sklepu, uśmiałem się serdecznie. ;)
Nie używamy wulgaryzmów... [R]