Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

jw801

Użytkownik
  • Posts

    463
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jw801

  1. Miast taśmą teflonową, można również uszczelnić prezerwatywą.
  2. Trochu fotków: http://www.fotokk.pl/stalker-zona-czyli-gry-dorosle
  3. Wybacz Rat ominięcie Twej osoby z racji niedoinformowania. Wielkie dzięki za Twój wkład organizacyjny i za pyszne herbatki :)
  4. Okiem mnicha-obserwatora: 1. Wielkie podziękowania i brawa dla ludzi będących główną siłą napędową imprezy: Siwego, Soldata i Memorisa. Włożyliście masę swojej energii w przygotowanie tej imprezy. Byłoby doskonale, gdyby pojawiło się więcej osób, które wsparłyby Was podczas kolejnych edycji STALKERa, bo przy proporcjach 3 organizatorów na 300 graczy zajedziecie się pierdziutko ;) 2. Wielkie podziekowania i gratulacje dla graczy za przygotowane stylizacje i wczuwanie się w klimat LARPa, w szczególności dla: Mutantów (najłagodniejsze stworzenia pod słońcem), Powinności (świetna stylizacja i odgrywanie roli strażników baru), Wojska (doskonała rola politruka, w filmie mógłbyś zagrać!), Bandytów (cudowny chaos w waszej bazie i ciągłe zmienianie decyzji odnośnie wysokości łapówek hehe), Naukowców oraz Stalkerów, którzy na każdej edycji podnoszą swój poziom. Monolit (czyli Shperacze) jak zwykle podkręcał mistyczną grozę sekty owładniętej zdehumanizowanym kultem Spełniacza Życzeń, oddzielonego od świata nie tylko murami Wielkiej Gwiazdy ale też Błoną Dziewiczą, anomalią, w której wielu śmiałków się potraciło. Wyrazy szacunku dla Leśnika z Wychodka Zombiaka w Rudym Lesie. 3. Świetne lokalizacje: bar był wreszcie barem takim, jakim powinien być (w końcu udało się nawet rozkręcić zonowy burdel "Słodką Anomalię" z trzema gorącymi, złocisto-okimi panienkami - kto nie wiedział i nie mógł skorzystać z ich usług: centralnie na górze nad wejściem do sali barowej). Baza Bandytów strzegąca dostępu do obozu Naukowców była zlokalizowana w bardzo dobrym miejscu. Podobnie z bazą Wojska i Monolitu. Jedyne co bym zmienił w tym temacie, to przeniósłbym bazę Wolności na Łagrowe Wzgórze. 4. Niektórym graczom przydałoby się większe poczucie atmosfery Zony. Jako mnich przesiedziałem prawie dwie godziny w barze przy świecy z naciągniętym na oczy kapturem, pijąc herbatę i kręcąc fajki. Nie podszedł nikt z graczy, nikt nie próbował zagadać. Reakcja na mój widok wyglądała często tak: "O! To chyba mnich jest!". Przydałoby się więcej inicjatywy adekwatnej do Waszych ról. Ci, którzy właściwie zagajali, zadawali pytania, nieważne czy stalkerzy, czy wojsko, czy bandyci mogli liczyć na odpowiednią reakcję mnicha i otrzymanie zadania albo jakiego wsparcia w postaci informacji, kasy, artefaktów, leków czy kart amunicyjnych. Z doświadczenia wiem, że warto czasem poimprowizować, np. do obozu wojska udałem się celem wyspowiadania dowódcy i ulżenia jego sumieniu. Okazało się, że dowódca ogarnięty śpiączkom bardziej niż do spowiedzi nadaje się do ostatecznego namaszczenia. Jednak dzięki modlitwom i leczniczym artefaktom, udało się go poratować (sorry Zielarko, byłem tam szybciej niż Twoje uzdrawiające specyfiki, sądzę jednak, że okazały się one pomocne w rekonwalescencji dowódcy). 5. Wysokie limity amunicji - bardzo dobry pomysł. Chyba w końcu skończyła się bezsensowna siekanina. 6. Zdjęcia z imprezy autorstwa Pań Fotografek będą dostępne w necie w ciągu ok. 2 tygodni - informacja o ich upublicznieniu pojawi się w niniejszym wątku. Dziękuję raz jeszcze wszystkim za dobrą zabawę i do zobaczenia na kolejnej edycji Stalkera w Nysie. Brat Wojar
  5. Fakt: kto pierwszy ten lepszy, ale SASG nie musi zmieniać terminu swojego survivalu. Z powodu braku zainteresowania STALKER na Winowie nie odbędzie się w tym czasie. Proszę o wybaczenie, że nie poinformowałem wcześniej o odwołaniu imprezy.
  6. Stalker - Epitafium Grozy 14-15-16 października, Winów koło Opola Impreza kameralna. W założeniu ma na celu, poza zabawą, integrację "stalkerowskiego środowiska". Bardziej taktyczna rozgrywka z dodatkowymi urozmaiceniami niż LARP w stylu nyskim. W piątek ognisko (spanie we własnych namiotach), rozstawienie na pozycjach i start imprezy w sobotę rano do godz. 10:00, rozgrywka aż do niedzielnego poranka. Mechanika uproszczona oparta na zasadach znanych z Nysy. Minęło już pięć lat od kiedy śmiałkowie pędzeni żądzą przygód, łatwego zarobku, a ci bardziej ambitni - rozszyfrowania tajemnicy egzystencji, zaczęli wdzierać się w głąb trzewi Zony. Pięć długich lat zawiązywanych i upadających sojuszy, pięć długich lat intelektualnej bezradności naukowców i filozofów. Czas, przez który częściej przelewała się krew zmieszana z chciwością i zdradą, niż mieszała w przyjacielskim braterstwie. Kilku zbiło na tym fortunę, ale większość nie zdobyła niczego więcej poza rozgoryczeniem, choć uznali Zonę za swój dom. Dla niektórych nawet stała się Ona kimś żywym - istotą bliską jak matka, pociągającą jak kochanka, zaskakującą jak wiedźma. W wielu jeszcze tli się nadzieja zdarcia z niej szat niezrozumienia. Nierozumne pragnienie pojęcia jej, zdobycia jej tajemnic. Niektórzy są jednak przekonani, że pojęcie tego, co istnieje poza rozumem jest mrzonką. A jeszcze większą mrzonką jest chęć zagarnięcia sekretów Zony nie ofiarując jej wpierwej siebie w całości. Cóż jednak wtedy pozostanie z ciebie, człowieku, kiedy oddasz się cały Nieznanemu... Z dumy Szwadronu Groza pozostały tylko nędzne niedobitki. Niegdyś postrach wszystkich frakcji rozbity przez koalicyjne siły Specnazu i Swobody, teraz marna drużyna awanturników wypieranych coraz bardziej ku gorącemu sercu nieprzyjaznej Zony. Ludzie to twardzi, zahartowani w boju, zdolni przetrwać, lecz zmęczeni i pozbawieni technologii oraz nowoczesnego sprzętu, bez którego eksploracja anomalii jest niemożliwa. Rzuceni na rubieże Rudego Lasu marzą tylko o jednym: wreszcie wyrwać się stąd, zakończyć męczący związek z jędzą Zoną, skraść jej kilka cennych błyskotek i ustawić się w normalnym świecie zapominając o wszystkim co tu zostało przeżyte. Jednak zbić fortuny w Zonie się nie da jeśli brak chociażby tak prostego sprzętu jak detektory anomalii czy moduły do przenoszenia artefaktu. Pozostaje rozbój lub wchodzenie w układy ze stalkerami, a ci niezbyt skorzy do współpracy. I jeszcze jak drzazga w oku stoi posterunek laboratoryjny zdradzieckiej Swobody - gdyby ten ćpuński pomiot bez zasad nie skumał się z wojskiem, Groza nadal budowałaby swoją potęgę w Zonie. Zemsta wciska się do głów, nie daje spać... Termin: 14-15-16 października Miejsce: teren poligonu w Winowie, 2 km od Opola Punkt zbiórki zaznaczony czerwonym kółkiem: http://tinyurl.com/3jujeck Ograniczenie wiekowe: +22 (ale jestem elastyczny i zgłoszenia sprawdzonych osób w przedziale 18-21 są wyjątkowo brane pod uwagę) Limit miejsc: 35 5 - mutków (impreza za darmo) 6 - frakcja Swoboda (zrzuta 12 zł, ograniczenie amunicji: 200 kulek) 8 - frakcja Groza (zrzuta 12 zł, ograniczenie amunicji: 400 kulek) 16 - wolni stalkerzy (zrzuta 12 zł, ograniczenie amunicji: 200 kulek) Dodatkowo: NPC - limit 10 osób (zrzuta 5 zł, bez ograniczenia amunicji) NPC zobowiązani są do przygotowania co najmniej 5 nagradzanych zadań oraz 5 tzw. "znajdek". Zasady kwalifikacji do imprezy (termin nadsyłania zgłoszeń do 10 września): Wysłanie na adres info(a)stalker.nysa.pl wypełnionej ankiety, która powinna zawierać: 1. Imię, nazwisko 2. Ksywa 3. Wiek 4. Miejscowość 5. Preferowana strona w grze 6. Numer telefonu 7. Adres e-mail 8. W których edycjach nyskiego STALKERa brałeś/aś udział? 9. Zdjęcie całej sylwetki w przebraniu stylizacyjnym (nazwa pliku w postaci ksywa.jpg) 10. Opis granej postaci 11. Jeśli chcesz wystąpić jako NPC, prześlij propozycje swoich zadań oraz znajdek. Lista zakwalifikowanych osób zostanie opublikowana w tym wątku. W przypadku frakcji Swoboda i Groza preferowane są zgłoszenia grupowe. Teraz wyjeżdżam na tydzień i nie będę miał możliwości odpowiadania na pytania. Więcej szczegółów wkrótce.
  7. Niepotrzebnie się przyznałeś, bo nawet tego nie zauważyłem. Ale za uczciwe podejście wymyślę jakąś bardzo łagodną pokutkę ;) Przy okazji czy ktoś znalazł: 1. Okulary z żółtymi szybkami w czarnym etui Guardera (bodajże). Zgubiono chyba na terenie fortu. 2. Kawałek brązowego materiału ok. 2x0,5 m - to część oderwana z mojej mnisiej szaty. Prawdopodobnie w okolicy bazy Azymutu. Proszę o kontakt na PW.
  8. Echhhh... A jakąż to wartość przedstawiają pieniądze, jeśli porównać je z odkryciem wewnętrznej Prawdy? Niczego się ci stalkerzy nie uczą o Mocach Wewnętrznej Ciszy, tylko mamona w głowie i słodkie rozrywki przyziemne ;) Nie spodziewałem się, że aż tylu pielgrzymów będzie przybywać do mojej ukrytej pustelni. Widać strażnicy Zony pojawiający się pod postacią "ptaków nie rzucających cienia" ujrzały w wielu waszych sercach czystość i szlachetność. Gotowość do przyjęcia błogosławieństwa w świętym miejscu była przewodnikiem pielgrzymów. Pustelnia nie została zbrukana krwią, chociaż w pewnym momencie kule latały gęsto wokół. Nawet wojacy zwykle żądni krwi, którzy odwiedzili Brata Jaro puścili wolno pewnego narwanego stalkera, zresztą bardzo cierpliwego i uczynnego dla mnicha. Podziękowania dla wszystkich uczestników imprezy - wszyscy włożyliście w nią swoją energię. PS. Uwaga dla ludzi, którym trafił się "Bulbowiec". Wbrew jego opisowi nie próbujcie przyrządzać niczego do spożywania na bazie tego artefaktu.
  9. Pójśc do lasu (Rudego), przepchać łeb przez dziuplę i zdzierać płuca. Niestety braciszkowie z Zakonu Ciszy związani ślubem milczenia nie mogą korzystać z tego skutecznego sposobu "wyżywania się". Religia im tego zabrania ;) Dlatego destrukcyjne tendencje manifestują w inny sposób. Czasem perfidny (to ponoć wpływ mnisiej nalewki pędzonej na skażonych jagodach), ale generalnie zasługują na zaufanie. Przy okazji: wie kto, gdzie na nowym forum można zmienić podpis w postach?
  10. Mamy podpisaną umowę z pewną firmą farmaceutyczną ze Szwajcarii.
  11. Nie tylko tobie. Akurat w tamtym czasie byłem przeziębiony i nie poszedłem do szkoły. W ten sposób ominęło mnie picie płynu Lugola. Dobrze pamiętam widok zza okna: grupowe eskapady uczniów pod eskortą nauczycielek do ośrodka zdrowia, a nad Opolem wielka czerwona łuna :mrgreen:
  12. Co wam się w głowach ubzdurało, że mnisi to ćpuni? Aż takim autorytetem cieszy się Doda??? :roll:
  13. Moja postać na nyskim Stalkerze ewoluuje, hehehe: LINK DO FOTO Lejtnant dr Koszerski Udane lecz niewiele wnoszące próby wyjaśnienia istoty artefaktów oraz jałowość dyskusji prowadzonych przez liczne autorytety świata nauki sprawiły, że ten dobrze zapowiadający się eksplorator Zony porzucił karierę laboranta terenowego Wojskowego Instytutu Badań Zony, uznając, iż droga do poznania prawdy o niej wiedzie nie poprzez rozumową analizę lecz intuicyjny wgląd. Ścieżkę tą praktykują członkowie Zakonu Ciszy. Jest to radykalne bractwo anachoretów, którego główną zasadę stanowi ślub milczenia. Odwiedzają oni rejony, w których występują wyjątkowo intensywne fluktuacje psioniczne ćwicząc w tych niebezpiecznych dla ludzkiej psychiki miejscach utrzymywanie głębokiego mentalnego skupienia. Ponoć przebywający w tym stanie mnisi potrafią wniknąć bezpośrednio w czasoprzestrzennopsioniczną strukturę Zony, co niekiedy przejawia się ujawnieniem zdolności paranormalnych jak np. jasnowidzenie czy też przewidywanie przyszłości. Ponadto bracia Zakonu Ciszy, którzy w większości wywodzą się z grona stalkerów-weteranów, oferują usługi jako najemnicy wspierając swym doświadczeniem i orężem. Ze względu na składane śluby milczenia współpraca z nimi jest dość utrudniona, jednak liczne przypadki, kiedy to bracia zakonni uratowali komuś życie, uczyniły z nich godnych zaufania towarzyszy. Dr Koszerski był znany raczej z hulaszczego trybu życia, częstych pijatyk oraz wizyt w przybytkach o kuszących nazwach, takich jak "Słodka Anomalia" czy "Rozkosze Rozgrzanego Reaktora". Jego dziwaczna przemiana wzbudziła politowanie nawet u kilku poważanych stalkerów, jego starych przyjaciół. Czy to nie kolejny kabotyński wybryk Koszerskiego, albo tylko pretekst do spędzenia urlopu w odosobnieniu i nabrania sił do dalszych hulanek? Pewnie chce jedynie przechytrzyć mnichów i wydrzeć im tajemnicę pędzenia cenionej nalewki z jagód zbieranych w Rudym Lesie, a wydzieranie tajemnic Zony ma w głębokim niepoważaniu... Brat Jaro, bo pod tym mianem stał się znany wśród stalkerów, zbywał te wątpliwości milczeniem i głupkowatym uśmieszkiem. Motto reguły Zakonu Ciszy: "Ani materia, ani świadomość nie są czymś ostatecznym. Obie mają swoje źródło w czymś, co znajduje się poza nimi, w czymś, w stosunku do czego są jedynie skutkiem i przejawem, w czym są obie zakorzenione i pogodzone ze sobą. Ta nieznana rzeczywistość nie może stać się przedmiotem poznania. W tym miejscu moje poszukiwania zatrzymują się, osiągają nieprzebyte dno wszelkiego myślenia. Nie ma już nic, co można by o tym powiedzieć. Pozostaje tylko - wiedział o tym Eckhart, a nawet Wittgenstein - milczenie." David Bohm (fizyk, filozof fizyki)
  14. Czy to Wasza "grupa stalkerów" stoi za tym: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,8...erow_krazy.html :mrgreen:
  15. Wpadłeś! Używanie paliwa podczas gry było regulaminowo wzbronione! :evil:
  16. Mnie się nie chce, ale się zmuszam ;) To była dla nas czysta sadystyczna przyjemność. Masz szanse w Idolu:
  17. Z wytycznych przekazanych dla wojska: Respawn dla wojska zlokalizowany jest w budynku bazy (tzw. Owczarnia) i następuje po 5 minutach od chwili wejścia do budynku. Uwaga! Jeśli w budynku trwa walka spowodowana wtargnięciem stalkerów posiadających niwelatory psioniczne, wówczas respawn w budynku bazy nie działa! Trupy żołnierzy udają się wówczas do rezerwowego respawnu (...)
  18. Podziękowania dla wszystkich uczestników, którzy przybyli do Nysy (często z daleka) zadbali o stylizację i wczucie się w klimat. Przede wszystkim wielkie podziękowania i gratulacje dla mutków - byliście genialni! Warfarian - za dużo nałykałeś się anty-psi, co zaskutkowało dezintegracją osobowości. Czerwone piguły nie dość, że szybko uzależniają, to jeszcze robią zamieć w głowie. To nie ty byłeś Jurasem, tylko tak się tobie wydawało - ale fajnie, że już doszedłeś do siebie ;) Natomiast los Jurasa pozostaje nadal tajemnicą. Jos - szukanie artefaktów w anomaliach to nie zbieranie opieniek. Tym razem postawiliśmy na realizm. Jedni się bogacą, inni tracą ekwipunek, życie albo tylko nerwy. Brawa dla Szotów, którzy odkryli najwięcej anomalii i poinformowali mnie o ich lokalizacji - świat nauki jest wam wdzięczny! Największe skupisko anomalii było na północy pomiędzy Wzgórzem Ostatniej Zagrychy a Rentgenowymi Kałużami. Jakieś 5 anomalii w promieniu ok 300-400 metrów + pełno pączkujących artefaktów luzem extra. Kto potrafił zdobyć sobie przychylność Azymutu, ten mógł się o tym dowiedzieć. Odnośnie nagród dla uczestników zabawy. Dziękujemy sponsorom PSG Tactical Gear oraz GunFire za przekazanie szpeju i kulek. Nagrody zostały rozdane podczas "odprawy" ok. 23:00 w sobotę. Kolejna edycja nyskiego Stalkera odbędzie się jesienią (przełom września/października), limit miejsc zostanie zmniejszony. Impreza będzie na zaproszenia, ale jakaś skromna pula dla świeżej krwi też się znajdzie. Być może limitowana będzie również ilość amunicji. Szczegółowe informacje będą pojawiać się na forum. Liczymy na wasze pomysły, sugestie itp. - co zmienić, co wprowadzić, co usprawnić?
  19. Wg mnie ci, którzy jeszcze nie znają terenu powinni się wstrzymać z taką wycieczką w piątek. Toż to falstart w rozdziewiczaniu topografii Zony! Później, podczas samej zabawy, stracicie trochę klimatu chodząc po terenie, który poznaliście dzień wcześniej.
  20. Przede wszystkim uważajcie na teren. Fosa fortu głęboka na 5-7 metrów, doły i dziury na poligonie itp... Zakrzaczone to wszystko. Część takich dziur będzie zabezpieczonych, ale nie wiemy o wszystkich. Dlatego uważajcie. Bez zbędnego szarżowania (zwłaszcza na terenie i w pobliżu fortu, gdzie jest fosa) - szczególnie nocą. Niech jeden kolega ma oko na drugiego cały czas.
  21. Mutki, mutki! Coś dla was: http://www.partybox.pl/prod_5035_Maska_OCIEKAJACY_KRWIA.html
  22. WYŁĄCZNIE. Zwyczajni gracze mogą poszaleć z wyobraźnią w inny sposób: kreując swoją postać, wchodząc w konszachty z wrogimi frakcjami, wystawiając do wiatru kumpli itp...
  23. O taaak... Oni są właściwie nie do ruszenia. W dodatku bardziej od wojska złośliwi ale i na szczęście bardziej przekupni.
  24. No to widzę, że kapitan Smiertin jest w swoim sosie :killer:
  25. jak kto woli.
×
×
  • Create New...